REKLAMA
PIT 2023

Afera w NCBiR. Rzecznik rządu zapewnia, że winni będą ukarani. Lewica zwraca się do CBA

2023-03-09 17:24
publikacja
2023-03-09 17:24

Rzecznik rządu Piotr Müller zapewnił, że po zakończeniu postępowania CBA oraz wewnętrznego audytu w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju "będą wyciągane wnioski personalne", a winni jakimkolwiek nadużyciom zostaną ukarani. Lewica już teraz zwróciła się do służb o ujawnienie materiałów z kontroli w państwowej instytucji.

Afera w NCBiR. Rzecznik rządu zapewnia, że winni będą ukarani. Lewica zwraca się do CBA
Afera w NCBiR. Rzecznik rządu zapewnia, że winni będą ukarani. Lewica zwraca się do CBA
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Rzecznik rządu, pytany o możliwe zmiany personalne w związku z nieprawidłowościami w przyznawaniu dotacji z NCBiR zapewnił, że "nie będzie żadnej tolerancji na jakiekolwiek nadużycia w tych sprawach, a każda osoba, która jest winna jakimkolwiek nadużyciom będzie ukarana".

"Chciałbym, żeby to jasno wybrzmiało: nie ma i nie będzie żadnego pola ochronnego dla nadużyć w tego typu instytucjach, w jakichkolwiek instytucjach. Osoby, które ewentualnie dopuściły się nadużyć powinny być i będą ukarane" - powiedział Müller.

Dopytywany, czy wiceszef MFiPR Jacek Żalek, do niedawna bezpośrednio nadzorujący pracę NCBiR, powinien zrezygnować ze stanowiska, Müller powiedział, że na razie nie ma takich wniosków personalnych, ponieważ trwają postępowanie CBA i wewnętrzny audyt. "Jeżeli on się zakończy i takie wnioski będą, to wtedy będziemy informować o decyzjach personalnych" - dodał.

Chodzi o sprawę dwóch dotacji przyznanych w ramach konkursu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju "Szybka ścieżka - innowacje cyfrowe". Pierwsza z dotacji, opiewająca na 55 mln zł została przyznana firmie o kapitale 5 tys. zł założonej 10 dni przed ostatecznym terminem składania wniosków, przez niespełna 30-latka; wniosek firmy otrzymał najniższą możliwą ocenę dopuszczającą do finansowania. Druga budząca podejrzenia dotacja - w wysokości 123 mln zł - została przyznana na projekt dotyczący "cyberbezpieczeństwa podmorskiego" białostockiej spółce, która w ostatnich dwóch latach wykazywała straty.

Na początku marca prowadzący w NCBiR kontrolę poselską parlamentarzyści KO: Dariusz Joński i Michał Szczerba poinformowali, że wypłata środków dla tych dwóch firm została zablokowana. Przedstawiali też sieć powiązań między tymi spółkami a Partią Republikańską.

13 lutego szef MFiPR Grzegorz Puda odwołał p.o. dyrektora NCBiR Pawła Kucha, który kierował instytucją od sierpnia 2022 r. i powołał nowego pełniącego obwiązki szefa Centrum - Jacka Orła. Orzeł był wcześniej dyrektorem biura polityki bezpieczeństwa w MFiPR. 14 lutego wiceminister Żalek - który jest też politykiem Partii Republikańskiej - poinformował, że decyzją Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej została wszczęta kontrola w NCBiR. Kontrola ma zbadać prawidłowość przeprowadzenia konkursu "Szybka Ścieżka - innowacje cyfrowe".

15 lutego resort funduszy poinformował, że NCBiR skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa dot. potencjalnych nieprawidłowości w procesie wyboru do dofinansowania projektu złożonego w ramach konkursu "Szybka ścieżka - Innowacje cyfrowe". 22 lutego Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę w NCBiR.

Na początku marca rzecznik PiS Rafał Bochenek pytany w Radiu Zet, co stanie się z wiceministrem Żalkiem, który sprawował nadzór nad NCBiR powiedział, że Żalek "został odsunięty od nadzoru od NCBiR, nie pełni już tego nadzoru" i że w ministerstwie badane jest, czy "mógł być w jakikolwiek sposób powiązany i wpływać na decyzje, które zapadały w NCBiR". "Wówczas, kiedy będziemy mieć jasność sprawy i zbadamy wszelkie okoliczności procesu decyzji w NCBiR - będziemy mogli podejmować dalsze konsekwencje" - dodał wówczas Bochenek.

W czwartek portal Onet.pl podał, że dotarł do treści zeznań, jakie kilka dni temu przed śledczymi złożył wiceminister Żalek. Portal przekazał, że Żalek miał dostarczyć prokuraturze stenogramy rozmów ludzi z kierownictwa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. "Wiceminister powołując się na stenogramy z nagrań opisuje m.in., w jaki sposób Partia Republikańska miała zabezpieczyć się finansowo na wypadek przegranych wyborów parlamentarnych. Akcja ta miała zostać nazwana +Czarny węgiel+" - napisał Onet.

Na początku marca lider Partii Republikańskiej Adam Bielan pytany o sprawę konkursu NCBiR mówił w TVP Info, że żadna złotówka z dotacji przyznanych w ramach konkursu NCBiR dla dwóch projektów nie została wydana i że NCBiR powinno rozważyć kroki prawne w związku z informacjami, że środki do tych dwóch firm wpłynęły. Dodał wówczas, że on w stosunku do osób, które obrażały jeho czy jego partię, takie kroki prawne rozważy.

Gawkowski (Lewica): Zwróciliśmy się do CBA o ujawnienie materiałów z kontroli w NCBiR

W czwartek zwróciliśmy się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z prośbą o ujawnienie wszystkich materiałów dotyczących kontroli, która została przeprowadzona w NCBiR - powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Na konferencji prasowej w Sejmie szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski powiedział, że "dzisiaj zaczyna sypać członek rządu PiS, członek rządu Mateusza Morawieckiego - Jacek Żalek". "Grupa trzymająca w rękach wielki przekręt, to dzisiaj sprawa, która w NCBiR rozpoczęła się od ujawnienia projektów, które nielegalnie przekazywały kasę na rzecz ludzi PiS, Republikanów, czy ludzi związanych z tymi partiami" - dodał poseł.

"Dzisiaj mamy dowody, bo potwierdza to i zeznaje Jacek Żalek w prokuraturze, że dochodziło do zorganizowanego kierowania, wyciągania i kradzieży publicznych pieniędzy" - powiedział szef klubu Lewicy. "Dziś NCBiR to instytucja, z której systemowo politycy Zjednoczonej Prawicy wyciągali kasę dla siebie na różne projekty m.in. +Czarny węgiel+" - zaznaczył.

"Zwróciliśmy się dzisiaj do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z prośbą i oczekiwaniem, że zostaną ujawnione wszystkie materiały dot. kontroli, która została przeprowadzona w NCBiR, bo każdy dzień zwłoki, kiedy nie ma informacji, co znalazło CBA, to czas na to, żeby CBA ukrywało dowody i na to nie będzie zgody" - podkreślił Gawkowski.

Poseł Lewicy Maciej Gdula dodał, że "ta władza wie, że się kończy, wie, że następuje kres jej rządu i stara się do tego przygotować". "W NCBiR pieniądze, które miały wesprzeć polskich naukowców idą na wspieranie partii, na której wisi sejmowa większość" - powiedział Gdula. Pytał, dlaczego jeszcze w sprawie NCBiR nie ma zatrzymań osób podejrzewanych o dokonanie nieprawidłowości.

autorzy: Karol Kostrzewa, Aleksandra Rebelińska, Grzegorz Bruszewski

kos/ par/ reb/ gb/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (2)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Tak, na pewno będą ukarani. Tak samo jak i w poprzednich aferach. Gdyby rzeczywiście karano surowo każdego przestępcę w Polsce, to w Sejmie hulał by wiatr. Spokojnie do gramatyki polskiej można wstawić nowy rodzaj stopniowania: kłamca, większy kłamca, pisowski rzecznik.
mantykora
"Rzecznik rządu zapewnia, że winni będą ukarani."
GDZIE? W Polsce?!

HAHAHAHHAHA... toś mi zrobił dzień...

Powiązane: Afery rządu PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki