Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły systematyczne przyjmowanie łapówek przez wysokiej rangi funkcjonariuszy Państwowej Służby Granicznej Ukrainy - poinformowało w czwartek NABU. Byłemu szefowi ukraińskich pograniczników Serhijowi Dejnece przedstawiono zarzuty.


Według mediów sprawa dotyczy przemytu papierosów do UE.
NABU i SAP ujawniły, że były wysokiej rangi funkcjonariusz i obecny funkcjonariusz Państwowej Służby Granicznej Ukrainy regularnie czerpali nielegalne korzyści za pomoc w swobodnym przekraczaniu granicy państwowej - napisano w komunikacie NABU zamieszczonym na stronie internetowej.
Zgodnie z komunikatem chodzi o byłego szefa pograniczników generała Serhija Dejnekę oraz szefa jednego z przejść granicznych. Dejneko został zdymisjonowany 4 stycznia przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
„Według źródeł (...) działania śledcze prowadzone są w ramach sprawy dotyczącej nielegalnych korzyści związanych z przemytem papierosów” – podał portal Ukrainska Prawda.
W ramach dochodzenia ustalono, że w 2023 roku, przy wsparciu funkcjonariuszy służby granicznej, grupa osób zorganizowała nielegalny przemyt papierosów z Ukrainy do UE.

Do swojej nielegalnej działalności osoby te wykorzystywały pojazdy zarejestrowane na terytorium Czech i Austrii, na których montowano specjalne tablice rejestracyjne, podobne do dyplomatycznych. Pasażerami takich samochodów byli posiadacze paszportów dyplomatycznych – członkowie rodzin ukraińskich dyplomatów w Europie. Pozwalało to uniknąć kontroli samochodów przez służby graniczne i celne państw UE.
Z kolei funkcjonariusze ukraińskiej służby granicznej zapewniali swobodne przekraczanie granicy z i do Ukrainy. Udokumentowano, że w okresie od lipca do listopada 2023 r. straż graniczna otrzymała około 204 tys. euro nielegalnych korzyści za przejazd 68 samochodów.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ ap/




























































