20 jednostek strazy pożarnej gasiło pożar drzew na Pustyni Błędowskiej. Ogień wzniecił podpalacz, który rozpalił ogniska w siedmiu różnych punktach. Akcja była bardzo trudna ze względu na specyfikę terenu. Do pustyni nie ma dróg dojazdowych; przez piaski mogły przejechać tylko niektóre samochody. Wodę trzeba było dowozić z odległych punktów. Ratunkiem w tej sytuacji okazały się samoloty Dromader, które gasiły ogień z powietrza.
Pożar na pustyni objął powierzchnię 17-tu hektarów. Dogaszanie ognia potrwa do rana.