Dekada Polski w Unii Europejskiej może być inspiracją dla Ukrainy. Tak przekonuje w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową szef Polskiego Instytut Spraw Międzynarodowych. Marcin Zaborowski zaznacza, że nie chodzi tylko o tempo bogacenia się obywateli, ale o zmiany społeczne.
Według najnowszego sondażu CBOS - u 89 procent Polaków popiera członkostwo w Unii Europejskiej. To najwyższy wynik od 2007 roku. Z kolei z badania przeprowadzonego przez centrum analityczne im. Razumkowa prawie 60 procent Ukraińców popiera integrację z Unią.
Marcin Zaborowski dyrektor PISM - u podkreśla, że do Ukraińców trafia już argument ekonomicznych zysków polskiej obecności we Wspólnocie." Kontrast jest niesamowity. Jesteśmy trzy razy bogatsi niż Ukraińcy, a w 1989 roku zaczynaliśmy z tego samego poziomu. Jesteśmy narodem o bardziej zrównoważonym poziomie dochodów. Najbogatszy Polak pewnie byłby w trzeciej dziesiątce najbogatszych Ukraińców" - wylicza szef PISM.
Zdaniem rządu, Polska lepiej niż inni wykorzystuje możliwości, które daje członkostwo w Unii Europejskiej. Od wejścia do Wspólnoty polskie PKB łącznie wzrosło o 49 procent, w tym o 20 procent w trakcie kryzysu.

Marcin Zaborowski zastrzega, że Polacy po 10 latach obecności we Wspólnocie mogą zapomnieć o niektórych unijnych zaletach, o których marzą Ukraińcy. Dla młodego pokolenia Polaków fenomen podróżowania po Europie bez paszportu to normalna rzecz. Dla mnie to cud bo wychowywałem się w Polsce, która przed 89 rokiem była wielkimi koszarami." - przekonuje Marcin Zaborowski.
Według statystyk w ciągu 10 lat średnia zamożność Polaków osiągnęła 64 procent zamożności Brytyjczyków. Obecnie nad Wisłą kierowcy korzystają z 3000 kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu. W 2004 roku było ich cztery razy mniej.
IAR/ Sylwia Białek & Tomasz Majka/kry






















































