Zatrudnienie na 1/16 etatu to kolejna patologia na rynku pracy, która jest skutkiem wprowadzenia klauzuli społecznych. Nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych miała dobre założenia, jednak, jak wynika z oceny Najwyższej Izby Kontroli, zatrudniający znaleźli na nią sposób.
We wrześniu na łamach Bankier.pl pisaliśmy o sytuacji ochroniarzy często zatrudnionych w instytucjach państwowych, którzy poza osobami sprzątającymi są jedną z najgorzej opłacanych grup zawodowych i otrzymują zarobki rzędu 5 złotych netto za godzinę pracy. Ukrócić proceder miała między innymi nowa ustawa o zamówieniach publicznych, która przez klauzule społeczne mogła narzucić na pracodawcę obowiązek zatrudnienia na umowę o pracę. Owszem, wykonawcy respektują te zasady, ale oferują w zamian 1/16 etatu – wynika z kontroli NIK-u.
Klauzule społeczne nadal nie cieszą się popularnością
Tylko 2,3 proc. liczby wszystkich umów zawartych przez jednostki samorządów terytorialnych uwzględniało klauzule społeczne, wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Wspomniane klauzule miały umożliwić wyrównanie szans w dostępie do zamówień publicznych podmiotom pozostającym w gorszej sytuacji na rynku. – Uwzględnianie aspektów społecznych w zamówieniach publicznych pozwala łączyć zakupy towarów i usług, których i tak musi dokonać zamawiający z zaspakajaniem konkretnych potrzeb osób z grup będących w trudnej sytuacji na rynku pracy (np. bezrobotni, niepełnosprawni) – wyjaśnia Najwyższa Izba Kontroli.
W sprawdzonych jednostkach stosowano następujące klauzule, które dotyczyły:
- zatrudnienia osób bezrobotnych (56 proc.),
- zatrudnienia osób niepełnosprawnych (20 proc.),
- zatrudnienia na podstawie umowy o pracę (18 proc.),
- zatrudnienia przy realizacji zamówienia osób, o których mowa w przepisach o zatrudnieniu socjalnym (osoby bezdomne, uzależnione od alkoholu lub narkotyków, chorzy psychicznie, długotrwale bezrobotni, zwalniani z zakładów karnych oraz uchodźcy) – 3,5 proc.
Natomiast w administracji rządowej umowy, które uwzględniały klauzule społeczne, stanowiły niecały procent (0,9 proc.) wszystkich umów w okresie podlegającym kontroli przez NIK.

W zakresie usług świadczonych przy wykonywaniu umów zawierających klauzule społeczne najwięcej dotyczyło „innych usług lub dostaw” (37 proc.), usług komputerowych (13 proc.), usług edukacyjnych i szkoleniowych (10 proc.). Usługi w zakresie ochrony dotyczyły jedynie 5 proc. wszystkich umów, w których uwzględniono aspekty mające przyczynić się do poprawy sytuacji na polskim rynku pracy.
Jak uwzględniać i nie stosować klauzul społecznych
Aby wygrać przetarg, wykonawcy uwzględniają klauzule społeczne, jednak w praktyce potrafią uniknąć realizowania ich. – Osiąganiu oczekiwanych efektów ze stosowania klauzul społecznych nie sprzyja stosowana przez niektórych wykonawców zamówień publicznych praktyka polegająca na zatrudnianiu pracowników na niewielkie, ułamkowe części etatu bądź na okres krótszy niż czas realizacji umowy – komentują autorzy raportu NIK.
Podobnie ma się sprawa respektowania klauzuli uwzględniającej zatrudnienie osób bezrobotnych. Mimo takiego zapisu w przypadku zamówień zawartych między MEN a wykonawcą, nie zatrudniono dwóch osób bezrobotnych, ponieważ, jak wyjaśnia wykonawca, nie było możliwe znalezienie osób z odpowiednimi kwalifikacjami.
Niewykonanie zasad wynikających z zamówienia publicznego dotyczy również Głównego Urzędu Statystycznego – w ramach jednego z zamówień wykonawca nie zatrudnił żadnej osoby bezrobotnej (mimo obowiązku zatrudnienia minimum trzech osób). Z kolei w innym nie zatrudnił osoby skierowanej z PUP pomimo takiego ustalenia w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia - zadecydował o podarowaniu pracy jednemu ze swoich obecnych wykonawców, czyli osobie zatrudnionej na podstawie sześciu umów o dzieło (umowę o dzieło zastąpiono umową o pracę), a po zakończonym okresie obowiązującego zamówienia nie kontynuowano współpracy z tą osobą. NIK ocenia takie i podobne przypadki jako zobowiązania do spełnienia wymagań związanych z klauzulą społeczną tylko w celu pozyskania zamówienia publicznego
Pomimo jasnych ustaleń zamieszczonych w SIWZ wykonawcy traktują je w dużej mierze po swojemu – oferując pracę osobom wybranym przez siebie (a nie z PUP), zatrudniając pracowników z wewnątrz i na krótką umowę do realizacji danego zamówienia.
NIK informuje, że kontrole weryfikujące realizację klauzul społecznych wykazały zatrudnienie osób na np. 1/16 etatu. Dlaczego? Ponieważ brakuje w ustawie zapisów na temat precyzyjnego określenia czasu pracy osoby przewidzianej do realizacji zamówienia i wskazania szczegółowych warunków pracy na danym stanowisku. W rezultacie takie osoby otrzymują pracę średnio na pół godziny w ciągu dnia, co nie przyczynia się do polepszenia sytuacji ani na rynku pracy, ani dla konkretnego pracownika.























































