Plany spółki na przyszłość koncentrują się przede wszystkim na wzroście organicznym. Dotyczą przede wszystkim podwyższania marż, organizacji targów oraz działań marketingowych.
Rynek farmaceutyczny rozwija się bardzo szybko. Z roku na rok rosną wydatki Polaków na leki, jednak w dalszym ciągu odstajemy od krajów rozwiniętych. Według raportu dotyczącego polskiego rynku farmaceutycznego wykonanego przez IMS Heath, segment szpitalny zanotował 11% wzrost w 2005 roku w stosunku do roku poprzedniego, co można wytłumaczyć poprawą sytuacji finansowej tych placówek.
Kolejnym czynnikiem, który przyczynił się do wzrostu sprzedaży w ubiegłym roku były intensywne promocje aptek. Przykładem mogą być “leki za 1 grosz”. Zapowiedzi Ministra Zdrowia wskazują, że promocje na leki refundowane zostaną zabronione i Prosper nie będzie mógł korzystać w przyszłości z podobnych akcji promocyjnych. Dla hurtowni farmaceutycznych oznaczać to będzie mniejsze przychody spowodowane malejącym popytem ze strony aptek, które dotąd zarabiały na refundacji z NFZ. Spółka chce zwiększać swój udział w rynku poprzez wprowadzanie nowych i rozwijanie starych programów marketingowych. Liczba aptek przystępujących do programu 'Apteka Dobrych Cen', polegającego na budowaniu partnerskich relacji między Prosperem a aptekami, rośnie z roku na rok. Program ma na celu zachęcanie klientów do odwiedzania aptek oraz pomoc farmaceutom w ich prowadzeniu. Spółka nie przewiduje przejmowania, kupowania ani budowania własnej sieci aptek, nie chce konkurować z własnymi odbiorcami. Firma rozpoczęła realizację programu w 2004 roku, w którym pozyskała 350 aptek. W kolejnym roku doszło ich 590. Minimalna miesięczna wartość zakupów niezbędna do uczestnictwa w programie to 50 tys. PLN. Docelowo w programie ma uczestniczyć 1000 aptek, co zapewni spółce 50 mln zł przychodów miesięcznie. Tak więc, Grupa Prosper spodziewa się w 2006 roku sporych zysków płynących z 600 współpracujących aptek w ubiegłym roku (każda kosztem ok. 2 tys. zł – szyldy, wystrój). Spółka rozwija również sprzedaż w ramach programu CitoPharm, który polega na sprzedaży za gotówkę, przy minimalnym poziomie zamówienia wyznaczonym przez spółkę oraz z większymi rabatami (w granicach 5-15% taniej). Program przeznaczony jest dla aptek, które nie chcą zawierać stałych umów handlowych. Zarząd spółki liczy na dodatkowe zyski ze współpracy z aptekami, które nie chcą na stałe wiązać się z dystrybutorem. Oprócz intensywnej promocji sprzedaży aptecznej działania spółki koncentrują się na rozwijaniu sprzedaży poprzez organizowanie targów. Po raz pierwszy odbyły się we wrześniu ubiegłego roku. Pozytywnie należy ocenić ich efekty. Impreza (Forum Medicamentum) przyciągnęła około 10% całego rynku aptecznego. Prosper zajmował się rozpowszechnianiem marki wśród potencjalnych odbiorców oraz zdobywał biznesowe kontakty. Niewątpliwym sukcesem zakończyły się także tegoroczne targi, zorganizowane w marcu, efektem czego są wzmożone kontakty handlowe i aż 14 tys. nowych zamówień.
Dokonane na początku 2005 zmiany na liście leków refundowanych przyczyniły się do wzrostu sprzedaży leków przez dystrybutorów, zwiększyła się bowiem liczba leków dofinansowywanych z budżetu państwa – w 2005 roku NFZ wydał na refundację 6,315 mld zł, o 205 mln więcej niż rok wcześniej. W maju 2006 Ministerstwo Finansów ogłosi kolejne zmiany na liście leków refundowanych. W swoich założeniach zatwierdziło wzrost wydatków na leki refundowane o 400 mln zł, czyli o 6,5% więcej niż w roku poprzednim. Odpowiada to mniej więcej poziomowi oczekiwanego przez analityków wzrostu rynku. Wejście na listę leków do tej pory nie refundowanych przyczyniłoby się do dalszego rozwoju sektora. Jednak ze względu na ograniczenia budżetowe ministerstwo nie zdecyduje się na znaczny wzrost wydatków w przyszłości, co mogłoby być impulsem do szybszego wzrostu. Można to zrozumieć tak, że wprowadzeniu nowych leków będzie towarzyszyć ograniczenie liczby lub wielkości refundacji substancji, które już się na tej liście znajdują.
Firma będzie dążyć do zwiększania udziału w rynku bez pogarszania rentowności – od zeszłego roku udział ten się nie zmienił. Z drugiej strony, największym zagrożeniem dla rentowności spółek z tego sektora są prawne ograniczenia i tak już niskich marż, a także rosnąca konkurencja. Obecnie określony jest maksymalny poziom marż. Jakiekolwiek zmiany prowadzące do usztywnienia marż lub obniżenia ich poziomu miałyby negatywny wpływ na wyniki finansowe spółek z sektora farmaceutycznego. Firmy z branży zaniżały do granic opłacalności swoje marże, konkurując w ten sposób ze sobą cenami. W ostatnich miesiącach można jednak zauważyć ograniczenie wojny cenowej. Spółki bardziej się koncentrują na poprawie rentowności poprzez akcje marketingowe oraz kontrolę całego procesu sprzedaży. Przekłada się to na uzyskiwane marże, które powinny w tym roku nieznacznie wzrosnąć. Zachowana dynamika wzrostu zysków, przy zmniejszonej dynamice wzrostu przychodów przełoży się na wzrost rentowności oraz marży zysku operacyjnego. Dynamicznie rozwijający się sektor OTC (leków bez recepty), w którym marże są najwyższe, zapowiedzi hurtowników o zaprzestaniu wojny cenowej i koncentracja na konkurencji niecenowej powodują, że prognoza zakładająca ich wzrost w okresie do nieskończoności do poziomu 1,7% wydaje się być prawdopodobna.
Poprawieniu rentowności mają służyć także zmiany systemu logistyki. By osiągnąć ten cel spółka otworzyła nowe centra w Białymstoku i Sosnowcu, które mają zastąpić zlikwidowane centrum w Piotrkowie Trybunalskim. Zarząd spodziewa się, że oszczędności z tego tytułu sięgną około 1 mln zł. rocznie. Wydaje się, że szczególnie duże znaczenie ma nowo otwarte centrum w Białymstoku, ponieważ rynek północno-wschodniej Polski należy do najsłabiej spenetrowanych. Wejście na ten obszar pozwoliłoby spółce zwiększyć udziały w rynku o 2%, co może przełożyć się, ceteris paribus, na wzrost przychodów o 2-4%. Ponadto Prosper planuje połączenie centrum wrocławskiego i magazynu spółki zależnej CitoDat, w wyniku czego zaoszczędzi dodatkowo kilkaset tysięcy złotych rocznie. Zarząd firmy wyklucza na razie dalsze przejmowanie mniejszych spółek, jednocześnie zapowiada, że taka konsolidacja musi w końcu nastąpić.
Inwestorów może zniechęcić fakt, że 51,49% akcji dających prawo do 83,46% głosów znajduje się w posiadaniu rodziny Wesołowskich (29,9% z nich należy do Fundacji FPT, należącej do żony prezesa), co oznacza, że prezes zarządu ma w dużej mierze kontrolę nad spółką.
Spółka jest w okresie dynamicznego rozwoju. Inwestorów powinny zachęcić dotychczasowe wyniki finansowe wskazujące na duży potencjał spółki w zakresie wzrostu przychodów i zysków a także perspektywy branży dystrybutorów farmaceutyków. Obecna wycena nie odzwierciedla wartości spółki – kurs na poziomie około 17 złotych oznacza ponad 50% potencjał wzrostu.
Bartosz Ptach
giełdowe.pl




























































