REKLAMA

Możesz mieć dowód w telefonie, ale w banku nic nie załatwisz

Wojciech Boczoń2020-09-02 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2020-09-02 06:00
Ministerstwo Cyfryzacji

Od kilku lat możemy posługiwać się aplikacją mObywatel, w której dostępny jest dowód osobisty. Jak się jednak okazuje, za jego pomocą nie załatwimy wszystkich spraw. mTożsamość nie jest bowiem tym samym co plastikowy dowód. Nie honorują jej m.in. banki. Jak dowiedziała się redakcja Bankier.pl, nie ma planów, by miało się to zmienić.

Ministerstwo Cyfryzacji podaje, że do tej pory aplikację zainstalowało niemal 1,4 mln posiadaczy smartfonów. W ciągu ostatnich 30 dni przynajmniej raz skorzystało z niej 822 tys. osób. mObywatel oraz udostępniona w nim mTożsamość jest usankcjonowana prawnie jako narzędzie pozwalające na weryfikację tożsamości osoby.

Na stronie gov.pl czytamy, że mTożsamością możemy posługiwać się wszędzie tam, gdzie nie jest wymagany dowód osobisty czy paszport. Możemy się więc wylegitymować na poczcie, przy zakładaniu kart lojalnościowych, przy rejestracji w ramach usług takich jak siłownie, sklepy, usługi medyczne, usługi hotelarskie. Nie zastępuje ona jednak dowodu osobistego, nie honorują jej na przykład banki do potwierdzania tożsamości klienta.

mTożsamość nie w banku

- Aplikacja mObywatel nie jest dowodem osobistym w rozumieniu ustawy. Pozwala ona potwierdzić tożsamości wszędzie tam, gdzie wystarczy okazać dokument ze zdjęciem oraz nie trzeba mieć dowodu osobistego lub paszportu (eTożsamość). Aplikacja nie zastępuje więc standardowego (plastikowego) dowodu osobistego. Podczas wizyty w urzędzie, banku, w czasie kontroli drogowej lub przy przekraczaniu granicy, trzeba okazać tradycyjny dowód tożsamości – tłumaczy Roman Grzyb z biura prasowego PKO Banku Polskiego.

- Obecnie nie prowadzimy prac związanych ze zmianami w ustawie Prawo Bankowe w kontekście aplikacji mObywatel – mówią przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji. - Obserwujemy jednak rynek i rozmawiamy o aplikacji z przedstawicielami instytucji finansowych. Warto dodać, że spotykamy się również z licznymi pytaniami obywateli, związanymi z akceptacją mTożsamości w bankach (otrzymujemy je mailowo, w komentarzach oraz poprzez infolinię) – dodają.

Tłumaczą, że z mTożsamości nie można skorzystać wyłącznie w sytuacji, w której przepisy prawa literalnie wskazują na konieczność ustalenia tożsamości osoby fizycznej na podstawie dokumentu tożsamości, czyli np. na podstawie dowodu osobistego lub paszportu. W przypadku banków reguluje to wspomniana na początku ustawa Prawo Bankowe. Dodatkowo instytucje finansowe podobne zapisy mają w swoich regulaminach i wewnętrznych przepisach.

„mTożsamość w instytucjach” może przyspieszyć procesy

Jeśli dana czynność bankowa nie wymaga okazania dokumentu tożsamości, a wymaga jedynie stwierdzenia tożsamości (czyli okazania swoich danych) to można skorzystać z mTożsamości (ale również np. z prawa jazdy czy innego dokumentu) pod warunkiem, że taką sytuację dopuszcza regulamin banku. - W każdej sytuacji wymagającej tzw. twardego potwierdzenia danych zalecamy stosowanie usługi mWeryfikator lub „mTożsamość w instytucjach” – podaje resort.

„mTożsamość w instytucjach” została przygotowana dla podmiotów, które są instytucjami zaufania publicznego lub tzw. zaufanymi instytucjami (np. przetwarzają dane w celu realizacji usług). Pozwala ona na przekazanie danych z dodatkowym potwierdzenie ich autentyczności. Banki i instytucje finansowe mogą korzystać z usługi np. przy skróceniu ścieżek sprzedażowych.

Gdzie przyda się mTożsamość?

Eksperci rządowi podpowiadają, że dane z aplikacji można na przykład udostępnić sprzedawcy usług czy w przychodni. Dane z aplikacji można sprawdzić tradycyjnie (jak każdy inny dokument) lub przy wykorzystaniu aplikacji mWeryfikator. - Upoważniona osoba korzystająca z mWeryfikatora zobaczy na ekranie swojego smartfona Twoje imię, nazwisko i zdjęcie w niskiej rozdzielczości. Może sprawdzić również ważność Twojej mTożsamości – czytamy na stronie gov.pl.

Żeby skorzystać z aplikacji, należy posiadać smartfon z systemem operacyjnym Android w wersji 6.0 (lub nowszej), który obsługuje bluetooth, ma aparat fotograficzny i dostęp do internetu. Do założenia konta konieczne jest też posiadanie Profilu Zaufanego. mTożsamość korzysta z aktualnych danych (znajdujących się w rejestrach państwowych) takich jak: imię, nazwisko, data urodzenia, numeru PESEL, czyli danych z rejestru PESEL, oraz zdjęcia, terminu ważności, numeru dowodu, informacji, kto wydał dokument – czyli danych z Rejestru Dowodów Osobistych. I właśnie te dane możemy w każdej chwili wyświetlić na ekranie swojego smartfona.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Prześwietla i recenzuje najnowsze produkty i usługi finansowe, zajmuje się zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem finansów osobistych. Ma konto w każdym banku, więc systemy bankowości internetowej i mobilnej nie mają dla niego tajemnic. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący PRNews.pl - największego w kraju serwisu dla branży bankowej. Laureat nagrody dziennikarskiej im. Mariana Krzaka, Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
xyzq
Jeżeli w artykule nie ma błędu to jest niezła paranoja. Podróżując autem nie potrzebuję już mieć przy sobie prawa jazdy (jest w aplikacji), dowodu rejestracyjnego ani OC (są w systemie) ale muszę mieć plastikowy dowód do okazania???
daniel_1
Na fałszywe dane można wziąć kredyt lecz na prawdziwy dokument nic tutaj nie załatwisz.
fakty
Jeśli mówimy o skoku w dziedzinie cyfryzacji, to ten był za Tuska, gdzie ucyfrowiono Księgi Wieczyste, KRS, oraz dane katastralne, to był prawdziwy krok milowy i potężny kop w rozwój kraju. To co robi PIS to działania pod publiczkę i dla wyciągnięcia kasy przez swoich. Jeszcze e-recepta się może bronić, ale to było Jeśli mówimy o skoku w dziedzinie cyfryzacji, to ten był za Tuska, gdzie ucyfrowiono Księgi Wieczyste, KRS, oraz dane katastralne, to był prawdziwy krok milowy i potężny kop w rozwój kraju. To co robi PIS to działania pod publiczkę i dla wyciągnięcia kasy przez swoich. Jeszcze e-recepta się może bronić, ale to było proste do wprowadzenia.
marianpazdzioch
Skoro nigdzie nie można z tego skorzystać, to po co to?
londonern
A pamietam te zachwyty nad Strezynska i te placze jak zostala zwolniona. I tez zapewnienia jak to ona pozamiata rynkiem ze swoja firma. I co? Ania siedzi cichutko, miala pewnie nadzieje na jakies rzadowe zlecenia, a tu nic. Jej dzialania w resorcie cyfryzacji to bylo jakies nieporozumienie, co widac po tych wszystkich mdokumentach,A pamietam te zachwyty nad Strezynska i te placze jak zostala zwolniona. I tez zapewnienia jak to ona pozamiata rynkiem ze swoja firma. I co? Ania siedzi cichutko, miala pewnie nadzieje na jakies rzadowe zlecenia, a tu nic. Jej dzialania w resorcie cyfryzacji to bylo jakies nieporozumienie, co widac po tych wszystkich mdokumentach, OSE czy jej probach kontroli Facebooka.
No i rynek brutalnie Strezynska zweryfikowal i podobnie by bylo z 99% obecnych ministrow, wice, sekretarzy i tych innych niby specjalistow.
znawca_wszystkiego
mtożsamość? co to za słowo?
antek10
Czy ta pani mnie słyszy? Zrobiliście bubel.
karbinadel
Kto miał zarobić, to zarobił. A reszta nie się buja

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki