REKLAMA

Żółwie, traszki i storczyki na trasie planowanej drogi nr 16

2010-02-18 08:48
publikacja
2010-02-18 08:48
Dodaj Bankier.pl w Google
18.02. Olsztyn (PAP) - Żaden z zaproponowanych wariantów przebiegu nowej trasy drogi krajowej nr 16 z Mrągowa do Ełku przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich nie ominie cennych przyrodniczo terenów. Wszędzie tam występują unikalne gatunki roślin i zwierząt - uznali przyrodnicy.

Budowa-100 kilometrowego odcinka z Mrągowa przez Orzysz do Ełku mogłaby się rozpocząć w 2013 roku, a zakończyć w 2015 roku. Drogowcy nie są w stanie powiedzieć, ile będzie kosztować budowa nowej drogi; zależy to od tego, jaką trasą zostanie poprowadzona.

Przez dwa lata specjaliści od ochrony przyrody przeprowadzali inwentaryzację środowiskową wzdłuż nowej drogi. Wyniki swej pracy przedstawili na spotkaniu z inwestorem, czyli olsztyńskim oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz ekologami. Zaczynając prace w 2008 roku przyrodnicy najpierw zbadali teren wzdłuż 16 wariantów przebiegu drogi. Uznano wówczas, że tereny są tak cenne przyrodniczo, iż żaden nie ominie chronionych gatunków zwierząt i roślin. Poszerzono więc prace o kolejnych 25 wariantów przebiegu trasy, co w sumie dało 41 odcinków trasy.

Jak powiedział dyrektor oddziału GDDKiA Mirosław Nicewicz, żadna z inwestycji drogowych w Polsce nie została poprzedzona tak ogromną inwentaryzacją środowiskową.

Zespół specjalistów od ochrony przyrody znalazł tak cenne gatunki roślin jak: dzwonek szerokolistny, lipiennik Loesela, kukułkę plamistą (storczyk), brzozę niską, jaskier kaszubski, krwiściąg mniejszy, pięciornik wyprostowany. Wśród cennych gatunków zwierząt przyrodnicy wymieniają kolonie nietoperzy, wilki, bobry, wydry, żurawie, bieliki, dzięcioły. Unikalna jest Mazurska Ostoja Żółwia Błotnego w pobliżu Kosewa i Baranowa między Mrągowem a Mikołajkami. To jedyny taki matecznik żółwia na Warmii i Mazurach.

Jak podała dr Iwona Łaźniewska, przyrodnicy zbadali przyrodę na długości 450 kilometrów. Było to ogromne przedsięwzięcie - poza celem, jakim było szukanie korytarzy dla drogi, pozyskano dużą wiedzę przyrodniczą. Warmia i Mazury to wciąż region, w którym jest wiele białych plam, jeśli chodzi o znajomość fauny i flory - oceniła.

Podkreśliła, że żaden z wariantów nie ominie cennych przyrodniczo obszarów, ale dalsze poszukiwanie i badanie nowych terenów uznała za bezcelowe. "Cały region jest cenny przyrodniczo i nie sposób znaleźć dogodnego miejsca na poprowadzenie drogi" - powiedziała.

Mimo takich przeciwności biolog prof. Czesław Hołyński z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie uważa, że droga nr 16 powinna jak najszybciej powstać. Dodał, że odciąży ona ruch tranzytowy między Olsztynem a Giżyckiem czy Ełkiem.

"Sądzę, że optymalnym rozwiązaniem jest poprowadzenie drogi przez tereny, gdzie istnieją już szlaki komunikacyjne. Wiemy już, że nie ma możliwości poprowadzenia bezkolizyjnego drogi, ale istnieje możliwość budowania przejść dla zwierząt i to w moim odczuciu przyniesie więcej pożytku niż szkody" - ocenił profesor.

Drogowcy biorą teraz pod uwagę dwa przebiegi trasy nr 16 - jeden w pobliżu już istniejącej drogi, a drugi odsunięty na północ. W pierwszym wariancie zakłada się, że droga może przebiegać przez Ostoję Żółwia Błotnego, mimo że sprzeciwiają się temu przyrodnicy. Zdecydowali jednak o tym mieszkańcy w czasie badań opinii społecznej.

Wyzwaniem dla drogowców będzie budowa na nowej trasie tzw. szesnastki mostu nad jeziorem Tałty w Mikołajkach i estakady nad jeziorem Śniardwy w Okartowie.

Jak poinformował PAP rzecznik oddziału olsztyńskiego GDDKiA Karol Głębocki, do sierpnia ma powstać raport oddziaływania inwestycji na środowisko, a w grudniu 2010 roku skierowany zostanie wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie decyzji środowiskowej. Zakłada się, że zostanie ona wydana w połowie 2011 roku i wówczas mogą rozpocząć się prace projektowe.

Droga nr 16 nazywana jest "kręgosłupem Warmii i Mazur", łączy zachodnią część regionu ze wschodnią. Wymaga ona modernizacji, gdyż jest wąska i kręta. Jak wyliczyli drogowcy, na odcinku Mrągowo-Ełk jest 350 zakrętów. (PAP)

ali/ pad/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~danziger
Nie wierzę w powstanie dwujezdniowej szesnastki. Moim zdaniem ekolodzy skutecznie zablokują jej budowę. Poza tym po co na siłę wciskać drogę jedynie klasy GP między jeziora mazurskie bardzo cenne przyrodniczo. Czy nie lepiej odkurzyć koncepcję autostrady północnej A 6 po śladzie planowej przez Niemców przed II wojna światową via Nie wierzę w powstanie dwujezdniowej szesnastki. Moim zdaniem ekolodzy skutecznie zablokują jej budowę. Poza tym po co na siłę wciskać drogę jedynie klasy GP między jeziora mazurskie bardzo cenne przyrodniczo. Czy nie lepiej odkurzyć koncepcję autostrady północnej A 6 po śladzie planowej przez Niemców przed II wojna światową via Gdańsk a potem z przedłużeniem na wschód przez północ na Litwę z możliwością dołączenia do S 61. Wystarczy popatrzyć na mapę natury 2000. Planowana szesnastka kilkakrotnie przecina te tereny. Jeżeli chodzi zaś o autostrade północną to od Szczecina do Gdańsdka jest przygotowany korytarz juz przez Niemców. Tereny są już wywłaszczone lub wąłsnością Skarbu Państwa Mozna fo wykorzystać z małymi modyfikacjami aby ominąć również tam naturę 2000. Załatwi to problem o tyle,że tak jak A 4 jest aretrią wschód zachód prowadzona przez południe POlski, tak A 6 mogłabyb być arterią wschód zachód Polski północnej. Połączyłoby to komunikacyjnie POmorze Środkowe i zapyziałe Mazury z całą Europą, a także z reszta Polski. Umożliwiłoby rezygnację z budowy dwóch dróg klasy S - S 6 i S 10 na korzyśc jednej autostrady. Eski mogłyby jedynie rozprowadzac ruch do dużych miast Pomorza jak Koszalin i Słupsk. Nadto autostrdaa północna mogłaby przechodzić pod Maurami skrajem Puszczy PIskiej omijając i zachowując wszytskie cenne przyrodniczo tereny. Skanalizowałaby ona jednocześnie ruch wschód -zachód na sobie odciążając inne mazurskie drogi. Od początku uważałem rozbudowe szesnastki za bzdurę i obym się mylił, bo na przykładzie Rospudy możemy zobaczyć do czego zdolni są ekolodzy. Tutaj zaś wpycha się im jeszcze argumenty i broń do ręki. Opóźni to tylko powstanie arterii wschód zachód przez Polskę Północną. Patrząc na plany sieci drogowej zastanawia brak arterii północnej mimo istnienia arterii środkowej A 2 i południowej A 4. POlska ma idealny kształt prawie kawadratu, aby posztakowac ją autostardami. pod kątem prostym. TRzy wschód zachód połnocna środkowa i połusniowa i trzy pólnoc południe - zachodnia S 3, środkowa A 1 i wschodnia S 19. W ten sposób każda część kraju byłaby osiągalna autostradą lub ekspresówką, z ewentualną koniecznością korzystania z dróg krajowych do 100 km.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki