REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BADANIEZły kierunek w polskiej edukacji. 58 proc. badanych o problemach

2026-06-27 11:00
publikacja
2026-06-27 11:00

Kierunek zmian w edukacji negatywnie ocenia 58,3 proc. respondentów; co czwarta osoba ma pozytywne zdanie w tej sprawie - wynika z badania IBRiS dla PAP. Ponad połowa badanych uznaje też, że zbyt dużą rolę odgrywają w polskiej szkole oceny.

Zły kierunek w polskiej edukacji. 58 proc. badanych o problemach
Zły kierunek w polskiej edukacji. 58 proc. badanych o problemach
fot. Cezary Pecold / / FORUM

W czerwcowym badaniu dla PAP IBRiS zapytał Polaków, czy ich zdaniem polski system edukacji dobrze przygotowuje uczniów do dorosłego życia. Twierdząco odpowiedziało 21,5 proc. badanych, natomiast przeciwnego zdania było 72,1 proc. Zdania na ten temat nie ma 6,4 proc. respondentów.

Instytut zapytał również, czy polska szkoła zmierza w dobrym, czy złym kierunku. Według 25 proc. respondentów - w dobrym; 58,3 proc. uważa przeciwnie. Sprecyzowanego poglądu w tej kwestii nie miało 16,7 proc, ankietowanych. Wśród osób mających w gospodarstwie domowym dzieci na utrzymaniu odsetek pozytywnych odpowiedzi wyniósł 22,5 proc., a negatywnych - 65,6 proc.

„Jedną z najczęściej wskazywanych kwestii jest wpływ polityki na szkołę” - podkreślił IBRiS. Ze stwierdzeniem, że polityka ma zbyt duży wpływ na szkołę zgodziło się 81,8 proc. respondentów, a 9,5 proc. nie podzieliło tej opinii.

Ponadto zdaniem 80,7 proc. respondentów szkoła nie uczy umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. Przeciwne zdanie w tej kwestii wyraziło 13 proc. badanych.

Wakacje na giełdzie

IBRiS zapytał również respondentów o ich zdanie na temat nowych przedmiotów w szkole. Wprowadzenie edukacji zdrowotnej pozytywnie oceniło 53,7 proc. badanych, a edukacji obywatelskiej - 52,9 proc.

Zmniejszenie liczby godzin lekcji religii pozytywnie oceniła niemal połowa respondentów (49,7 proc.). Negatywny stosunek do tej decyzji zadeklarowało 41 proc. ankietowanych; 9,3 proc. nie miało zdania.

Większość badanych negatywnie odniosła się do ograniczenia prac domowych. Pozytywne zdanie na ten temat ma 25,2 proc. ankietowanych, negatywne - 68,2 proc., a 6,6 proc. nie ma zdania.

Większość ankietowanych sądzi również, iż w polskiej szkole zbyt dużą rolę odgrywają oceny. Uważa tak 55,4 proc. respondentów; 34,9 proc. jest przeciwnego zdania.

Instytut zapytał również badanych, czy zgadzają się ze stanowiskiem, że nauczyciele powinni otrzymywać wyższe wynagrodzenia. Z badania wynika, że popiera to 66,5 proc. respondentów. „Z tym twierdzeniem częściej zgadzają się osoby mające dzieci na utrzymaniu niż osoby nieutrzymujące dzieci (71,8 proc. wobec 62,7 proc.)” - wskazał instytut.

Badanie przeprowadzono w dniach 21-24 czerwca 2026 r. na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków, metodą CATI. (PAP)

kblu/ akar/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
johnnyhigh
Dla mnie rozwiązanie jest proste. Co semestr standaryzowany test dla wszystkich uczniów, we wszystkich szkołach taki sam, jak matura. Po wystawieniu ocen za semestr/rok realnej nauki jest niewiele. To czas, żeby zamknąć szkołę na tydzień. W poniedziałek 4klasy, wtorek 5te itd. Nie trzeba robić tego na sali gimnastycznej choć można.Dla mnie rozwiązanie jest proste. Co semestr standaryzowany test dla wszystkich uczniów, we wszystkich szkołach taki sam, jak matura. Po wystawieniu ocen za semestr/rok realnej nauki jest niewiele. To czas, żeby zamknąć szkołę na tydzień. W poniedziałek 4klasy, wtorek 5te itd. Nie trzeba robić tego na sali gimnastycznej choć można. O 7:30 nauczyciel pobiera test z systemu, drukuje X egzemplarzy. O 8 można pisać test. Preferowany test ABCDEFGH jednokrotnego wyboru z ujemnymi punktami= lepiej nie odpowiedzieć niż odpowiedziec zle. Wieczorem nauczyciel pobiera klucz odpowiedzi i sprawdzenie testu zajmuje jedno popołudnie. Jak ktoś brał udział w "Kangurze" to wie jak wygląda karta odpowiedzi. W ten sposób można obiektywnie ocenić poziom nauczania w danej szkole, a robiąc taki test z każdego przedmiotu można rozliczyć nauczycieli z umiejetności przekazania wiedzy. Wtedy dobrzy nauczyciele dostają premię, a źli na bruk do kopania rowów. Wtedy płace można podnosić. Tworzy się popyt na dobrych nauczycieli i ciągnie to za sobą wyższe zarobki. Dobrzy nauczyciele to pierwszy krok do poprawy edukacji w Polsce. Ilu jest takich co tylko siedzą i rok w rok robią te same sprawdziany?
prawnuk
Poza jakimś rozwiazaniem......
Patrząc na drukarkę mojej siostry, to będzie chciała przyjechać do mnie do domu albo do mnie do pracy wydrukować.....
Od razu 2 pytanka:
1. co zrobisz z Jasiem, który jest w 5 klasie i nie umie pisać i czytać?
2. co zrobisz z pania Władzią, co jak synek dostanie 4, to najpierw po dobroci
Poza jakimś rozwiazaniem......
Patrząc na drukarkę mojej siostry, to będzie chciała przyjechać do mnie do domu albo do mnie do pracy wydrukować.....
Od razu 2 pytanka:
1. co zrobisz z Jasiem, który jest w 5 klasie i nie umie pisać i czytać?
2. co zrobisz z pania Władzią, co jak synek dostanie 4, to najpierw po dobroci straszy nauczycieli, potem dyrekcję, a potem naśle kuratorium?

Kto to sprawdzi i za ile?

Pani minister zdrowia pisala sporo dokumentów prawnych - stąd zarobek ok 150 tysi na miesiąc,
moja siostra też ich sporo w szkole napisała, stąd dodatkowy wydatek na papier i toner do prywatnej drukarki........

Przy obecnej technologii mamusia Władzia dostanie test 7.35 ku chwale wszystkich. Tylko nie strasz usunięciem z pracy - bo bardzo trudno zakazać komukolwiek przesyłania zdjęć dokumentów, które prywatnie w domu wydrukował.....

Ale jest to jakiś pomysł.
Mnie sie np marzy ogólnopolski egzamin inżynierski. Masz 3 razy w roku możliwość zdawania....

PS. ile proponujesz za sprawdzanie testu? za pracę magisterską jest w Polsce czasem 85 zł, za przegląd auta 149 zł......
derper
Tylko jeśli rozkład wieku w tej "reprezentatywnej" grupie też był reprezentatywny, to statystyczny ankietowany miał 44 lata, więc szkołę pamięta sprzed 25+ lat. A czy potrafi ocenić szkołę swoich dzieci? Nie jestem pewny, szczególnie biorąc pod uwagę, że:

"Większość badanych negatywnie odniosła się do ograniczenia
Tylko jeśli rozkład wieku w tej "reprezentatywnej" grupie też był reprezentatywny, to statystyczny ankietowany miał 44 lata, więc szkołę pamięta sprzed 25+ lat. A czy potrafi ocenić szkołę swoich dzieci? Nie jestem pewny, szczególnie biorąc pod uwagę, że:

"Większość badanych negatywnie odniosła się do ograniczenia prac domowych."
"Większość ankietowanych sądzi również, iż w polskiej szkole zbyt dużą rolę odgrywają oceny."

WTF? To ma być więcej prac domowych, ale bez ocen? Czy oceny mają być, ale mają nie być brane pod uwagę? I oceny mają odgrywać mniejszą rolę od czego - subiektywnej opinii ucznia przez nauczyciela? Wtedy będzie lepiej?

Powątpiewam w rozumienie poprawnych metod nauczania przez tych samych rodziców, którzy dają swoim 8-latkom smartfony do łapy.
prawnuk
To Maciej Duma - on wszystko wyduma - była firma estońska - przeidział wejście Jakiego do II tury w Warszawie czy za 6000 zł plus VAT przebadał, że Wipler to trzecia partia w Polsce.....

Szkoła jest znacznie głupsza niż 25 lat temu

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki