Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przestrzega przed zanotowanymi próbami wyłudzenia pieniędzy przez firmy podszywające się pod resort i rozsyłające, rzekomo na jego zlecenie, przesyłki płatne za pobraniem.


Z komunikatu umieszczonego na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) wynika, że płatne przesyłki, mające zawierać materiały szkoleniowe i informacyjne, rzekomo wysyłane na zlecenie tego resortu, adresowane są do firm.
Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej informuje, że:
- nie wysyła żadnych materiałów szkoleniowych ani informacyjnych za pobraniem,
- płatne przesyłki, przychodzące do firm, nie pochodzą z MRPiPS,
- domaganie się zapłaty za przesyłkę od firm, działających rzekomo na zlecenie MRPiPS, jest próbą wyłudzenia pieniędzy.
Zobacz także
Osoby, które odnotowały podobne zdarzenia proszone są o zgłoszenie ich bezpośrednio policji.
Z podobnym problemem zmierzył się ostatnio Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pod który również podszywają się oszuści.

Oszuści dzwonią do konsumentów posiadających polisy z elementem inwestycyjnym, podają się za pracowników Urzędu i oferują pomoc przy rozwiązaniu umowy na polisę, za co pobierają prowizję.
"Z informacji przekazanych przez konsumentów wynika, że telefony wykonują przedstawiciele ubezpieczycieli, aby zawrzeć nową umowę, a także firm odszkodowawczych, pobierających wysokie prowizje" podkreślił prezes UOKiK Marek Niechciał cytowany w komunikacie Urzędu.
UOKiK apeluje, aby z rozwagą podchodzić do takich propozycji i nie podejmować pochopnych decyzji. Warto sprawdzić wiarygodność dzwoniącej osoby, a gdy mamy wątpliwość co do jej tożsamości - powiadomić policję. Podkreśla także, że pracownicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie występują w imieniu jakiegokolwiek przedsiębiorcy i nie proponują ani zawierania umów, ani ich rozwiązania.
Przeczytaj także
Oszuści podszywają się pod PZU
Natomiast w internecie trwa rozsyłanie wiadomości spamu podszywających się pod PZU. W wiadomościach zawarta jest informacja o rzekomej zaległej płatności na rzecz PZU.
E-mail ma na celu zachęcenie do kliknięcia w link prowadzący do rzekomej faktury. Pobranie i uruchomienie pliku kończy się infekcją komputera złośliwym oprogramowaniem.
Pragniemy poinformować, że PZU nie ma żadnego związku z tą korespondencją. Nie została ona wysłana z naszych serwerów ani na nasze zlecenie. Jednocześnie podejmiemy wszelkie możliwe kroki prawne w celu zablokowania dalszego podszywania się pod PZU i działania na szkodę klientów i naszej marki - poinformowała spółka.
B.pl /kwl PAP mww/ dol/ jbr/
































































