

Prorosyjscy rebelianci zestrzelili dwa ukraińskie samoloty wojskowe na wschodzie Ukrainy - poinformował rzecznik tamtejszego ministerstwa obrony Oleksij Dmytraszkowski. Dodał, że w każdej maszynie mogło się znajdować do dwóch członków załogi.
- Rzeczywiście, zestrzelono dwa ukraińskie samoloty w rejonie wsi Saur-Mogila. Szczegóły takie jak czym zostały zestrzelone maszyny oraz los pilotów nie są jeszcze znane. Na miejscu prowadzona jest operacja specjalna - powiedział Dmytraszkowski. Według niepotwierdzonych informacji zestrzelono dwa samoloty Su-25.
Przedstawiciele armii twierdzą, że samoloty zostały zestrzelone w okolicach miejscowości Saur Mohyła w obwodzie donieckim przy granicy z Rosją. Użyto do tego naziemnych wyrzutni rakietowych.
Z kolei obecny na miejscu dziennikarz jednego z ukraińskich kanałów telewizyjnych, powołujący się na żołnierzy walczących na froncie twierdzi, że jeden z samolotów wykonywał zadanie bojowe w okolicach Łysyczanska w obwodzie ługańskim. Łysyczansk pod Siewierodonieckiem to miasto, o które toczą się teraz zacięte walki między terrorystami a wojskiem. Siewierodonieck został wyzwolony wczoraj.

Zestrzelenie samolotów oznacza koniec zawieszenia broni, które zaczęło obowiązywać po ubiegłotygodniowym zestrzeleniu pasażerskiego samolotu linii Malaysian Airlines. W ubiegłym tygodniu separatyści zestrzelili już dwie maszyny wojskowe: 14 lipca w obwodzie Ługańskim samolot An-26 nalężący do Sił Zbrojnych Ukrainy, 16 lipca samolot Su-25 również należący do ukraińskiej armii. Władze Ukrainy apelują o przeprowadzenie szerokiego międzynarodowego śledztwa, które obejmie zestrzelenie wszystkich trzech maszyn.
"To Rosja zestrzeliła samoloty"
Ukraina oskarża Rosję o zestrzelenie dwóch ukraińskich samolotów wojskowych Su-25 nad Zagłębiem Donieckim. Ich piloci zdążyli się katapultować.
Ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego oświadczyła, że według wstępnych informacji pociski zostały wystrzelone z terytorium Rosji. Samoloty miały lecieć na wysokości 5200 metrów. Przedstawiciele ukraińskiej armii twierdzą, że zostały zestrzelone w okolicach miejscowości Saur Mohyła i Dmitrowka w obwodzie donieckim przy granicy z Rosją.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony poinformowała, że 4 myśliwce Su-25 wspierały wojska lądowe przy granicy z Rosją. Po wykonaniu zadania zostały ostrzalane przez potężne kompleksy rakietowe, a nie z przenośnych wyrzutni. Mimo wykonania manewrów unikających, dwa samoloty, na wysokości 5200 metrów, zostały trafione. Rakiety miały być wystrzelone, według wstępnych informacji, z terytorium Rosji. Śledztwo trwa. Rada nie chce informować o losie pilotów ze względów bezpieczeństwa. Są oni obecnie poszukiwani.
Wojsko oświadczyło też, że odbiło z rąk terrorystów 3 miejscowości w obwodzie donieckim: Karłowkę, Netajlowo i Perwomajske. Armia kontynuuje okrążenie Doniecka. Trwają walki o Łysyczansk pod Siewierodnieckiem w obwodzie ługańskim.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/afp/esz / gaj/mz




























































