Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w czwartek w mocy postanowienie sądu rejonowego, który oddalił ponowny wniosek prokuratury o aresztowanie Zbigniewa Stonogi, podejrzanego o oszustwa. Stonoga nie wpłacił poręczenia majątkowego w kwocie 500 tys. zł; pozostanie na wolności.


Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Barbara Markowska poinformowała, że w ocenie sądu, w tej sprawie wystarczające będą środki zapobiegawcze "o charakterze nieizolacyjnym".
Stonoga wpłacił jedynie 53,9 tys. zł zamiast zasądzonych 500 tys. poręczenia majątkowego. "Nawet mimo niewpłacenia tego poręczenia sąd uznał, że areszt nie jest konieczny. Podejrzany regularnie stawia się na dozór, stosuje się do zakazu opuszczania kraju, ma stałe miejsce zamieszkania w kraju, nie podejmuje zachowań mających wpływ na treść zeznań i wyjaśnień przesłuchanych w sprawie osób" – dodała Markowska.
Sąd wskazał też, że w tej sprawie zgromadzony został obszerny materiał dowodowy, przesłuchani zostali - podejrzany i świadkowie. Postępowanie przygotowawcze opiera się w przeważającej części na analizie dowodów o charakterze nieosobowym, na które potencjalny wpływ podejrzanego jest minimalny.
W grudniu ubiegłego roku, gdy prokuratura po raz pierwszy wnioskowała o aresztowanie Zbigniewa Stonogi, sąd nie uwzględnił tego wniosku, natomiast zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 500 tys. zł, dozór policji i zakaz opuszczania kraju, połączony z zatrzymaniem paszportu. Zażalenie prokuratury zostało oddalone. Sąd wyznaczył Stonodze termin wpłacenia poręczenia do 24 stycznia.
W lutym tego roku prokurator skierował ponowny wniosek o aresztowanie Stonogi, uznając, że podejrzany nie stosuje się do zastosowanego środka zapobiegawczego i lekceważy decyzję sądu.
Zbigniew Stonoga został zatrzymany przez policję w grudniu ubiegłego roku. Usłyszał w lubelskiej Prokuraturze Regionalnej zarzuty oszustw podczas prowadzenia działalności charytatywnej i prania brudnych pieniędzy. Chodzi o ponad 900 tys. zł. Czyny te zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.
Stonoga jest znany organom ścigania od ponad 20 lat. Przeciwko niemu toczyły się postępowania dotyczące m.in. przestępstw gospodarczych, fałszowania dokumentów, oszustw, składania fałszywych zeznań i znieważania (w tym Prezydenta RP). Orzekające w jego sprawach sądy skazały go w sumie na kary kilkuletniego pozbawienia wolności.
Zbigniew Stonoga zgodził się na podawanie jego pełnego nazwiska. (PAP)
Autor: Zbigniew Kopeć
kop/ jann/























































