REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zatrzymany oświadczył policjantom, że kradnie, bo nie ma zamiaru nigdy pracować

2021-05-31 10:24
publikacja
2021-05-31 10:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Podejrzany o kradzież z włamaniem 42-latek z Łodzi oświadczył zatrzymującym go policjantom, że kradnie, gdyż nie ma zamiaru nigdy pracować. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym za podobne przestępstwa i działał w warunkach recydywy; teraz grozi mu do 15 lat więzienia.

Zatrzymany oświadczył policjantom, że kradnie, bo nie ma zamiaru nigdy pracować
Zatrzymany oświadczył policjantom, że kradnie, bo nie ma zamiaru nigdy pracować
fot. Thomas Andre Fure / / Shutterstock

Miesiąc temu - 27 kwietnia - do II Komisariatu KMP w Łodzi wpłynęło zgłoszenie dotyczące kradzieży kieszonkowej na jednym z łódzkich targowisk w dzielnicy Bałuty. Nieznany sprawca, wykorzystując nieuwagę pokrzywdzonego zajętego zakupami, wyjął z jego kieszeni telefon komórkowy, w którego etui była karta płatnicza oraz dokumenty.

"Jak się okazało, sprawca kilkanaście razy z użyciem przywłaszczonej karty dokonał transakcji bezgotówkowych w pobliskich sklepach oraz dwukrotnie wypłacił pieniądze z bankomatu. Łączne straty, jakie poniósł pokrzywdzony, opiewały na kwotę blisko 11 tysięcy złotych. Policjanci, analizując materiały sprawy i docierając do świadków przestępstwa, bardzo szybko ustalili personalia sprawcy. Był to 42-letni mieszkaniec Łodzi, poszukiwany listem gończym za szereg kradzieży z włamaniem" - przekazał PAP w poniedziałek rzecznik KMP w Łodzi Marcin Fiedukowicz.

Funkcjonariusze wiedzieli, że podejrzany regularnie pojawiał się w okolicy targowiska, postanowili więc czekać tam na niego. Dzięki temu 27 maja 42-latek został zatrzymany, choć - zaskoczony niespodziewaną interwencją - z początku próbował uciekać.

"Po zatrzymaniu nie stawiał oporu. W rozmowie z policjantami stwierdził, że popełnia przestępstwa, gdyż nie zamierza nigdy pracować" - dodał Fiedukowicz.

Wakacje na giełdzie

Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy. Za taki czyn grozić mu może kara nawet do 15 lat więzienia. Na razie - zgodnie z treścią listu gończego - został przewieziony do aresztu śledczego.(PAP)

Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
harrytracz
Nie doczytałem i myślałem w pierwszej chwili że w końcu ujęto Morawieckiego albo Kaczyńskiego.
andregru
Przynajmniej uczciwie się przyznał nie to co nasi politycy .

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki