

Co najmniej 10 osób zginęło w piątek w Kuwejcie na skutek samobójczego zamachu w szyickim meczecie - poinformowały władze miasta. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie (IS). Wcześniej władze informowały o czterech zabitych i 8 rannych w stanie krytycznym.
Media podawały wcześniej, że ofiar śmiertelnych może być kilkanaście.
Do zamachu przyznała się stowarzyszona z IS grupa o nazwie Prowincja Nadżd. Ta sama grupa przyznała się do zamachów na meczety szyickie w Arabii Saudyjskiej w ostatnich tygodniach.
Według świadków do zamachu w Kuwejcie doszło, gdy w meczecie, podczas piątkowych modłów zebrało się około 2 tys. wiernych. Na koncie na Twitterze należącym do IS pojawiła się informacja, że ataku dokonał zamachowiec-samobójca opasany ładunkami wybuchowymi. Terroryści opublikowali oświadczenie, w którym ujawnili nazwisko zamachowca-samobójcy. Cel zamachu - czyli szyicki meczet - nazwali w nim "świątynią odrzucających".
Atak spowodował poważne zniszczenia w świątyni.
Szyici to główni przeciwnicy Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku. W ostatnim czasie terroryści z samozwańczego Państwa Islamskiego nasilili ataki na szyitów w krajach, gdzie mogą liczyć na poparcie ze strony sunnickich pobratymców. Do zamachów na szyickie meczety doszło w Arabii Saudyjskiej i Jemenie.
IAR/PAP
































































