Przed biurem byłego ministra sprawiedliwości Grecji na wyspie Lesbos w piątek rano wybuchła bomba. Eksplozja wywołała pożar, który zniszczył budynek. Nikomu nic się nie stało. Żadna grupa nie przyznała się do podłożenia ładunku - poinformowała policja.
Według policji bomba eksplodowała przed biurem Haralambosa Atanasiu, który był wiceministrem spraw wewnętrznych, a następnie szefem tego resortu w rządzie Antonisa Samarasa od 2012 roku do stycznia 2015 roku.
"Policja podejrzewa, że prawdopodobnie atak jest związany z kryzysem migracyjnym na wyspie" - powiedział anonimowy funkcjonariusz.

Setki tysięcy migrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki dotarło w tym roku do wysp na wschodzie Grecji. Większość przybyła na przepełnionych łodziach na oddalone o kilkanaście kilometrów od wybrzeży Turcji wyspy Lesbos i Kos. Stamtąd udają się do Grecji kontynentalnej i przez Bałkany kierują się do bogatszych krajów Europy.(PAP)
jhp/ kar/





























































