REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wzrost płac będzie dla firm coraz bardziej bolesny

Ignacy Morawski2018-12-19 08:25główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2018-12-19 08:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Zwykle jest tak, że jak firmy spowalniają procesy zatrudnienia, to obniża się też dynamika płac w gospodarce. Walka o pracownika osłabia się, więc i argumenty płacowe nie są tak istotne. Ale ostatnio mamy do czynienia w Polsce z innym zjawiskiem – dynamika zatrudnienia słabnie, ale dynamika wynagrodzeń utrzymuje się bardzo wysoko. I to może wskazywać na problemy, z jakimi zmierzą się firmy, przynajmniej te mniej wydajne.

Wzrost płac będzie dla firm coraz bardziej bolesny
Wzrost płac będzie dla firm coraz bardziej bolesny
fot. Roman Lipczyński / / FORUM

W danych o zatrudnieniu już widać pewne osłabienie koniunktury. W listopadzie liczba nowych osób zatrudnionych w firmach niefinansowych zatrudniających co najmniej dziewięć osób zwiększyła się o 5 tys. To był najsłabszy listopadowy przyrost miejsc pracy od pięciu lat. Roczna dynamika zatrudnienia obniżyła się do 3 proc., podczas gdy jeszcze w połowie roku wynosiła 3,7 proc. Częściowo to spowolnienie wynika z faktu, że coraz trudniej jest znaleźć pracowników, ale w niemałej mierze jest to też efekt przemijania boomu gospodarczego.

Jednocześnie, mimo zwalniającego popytu na pracę, dynamika płac wciąż utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W listopadzie wyniosła 7,7 proc. rok do roku, co było drugim najwyższym odczytem w tym cyklu koniunktury i trzecim najwyższym w ostatniej dekadzie. Były to też dane znacznie wyższe od oczekiwań rynkowych.

Warto zauważyć, co widać na załączonym wykresie, że o ile w poprzednich dwóch cyklach (2008-2009 i 2011-2013) dynamika płac reagowała negatywnie na obniżenie dynamiki zatrudnienia, o tyle w tym cyklu na razie pozostaje niewrażliwa – zatrudnienie podąża „na południe”, a płace rosną szybko. W czasach intensywnej konkurencji o pracowników, firmom będzie trudniej dostosować koszty pracy do zmieniających się warunków makroekonomicznych. To może je kosztować straty w marżach.

fot. / / SpotData

Wakacje na giełdzie

To, że koszty pracy w relacji do wydajności będą rosły, dostrzega też m.in. Narodowy Bank Polski, dysponujący największym na rynku zespołem analityków prognozujących zmiany gospodarcze. W listopadowej projekcji banku widać, że rok 2019 ma przynieść spowolnienie gospodarcze przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej dynamiki wynagrodzeń. To sprawi, że jednostkowe koszty pracy (relacja kosztów pracy do wartości dodanej generowanej przez firmy) wyraźnie przyspieszą – z ok. 2 proc. rok do roku średnio w latach 2012-2017, do ok. 4 proc.

Nie chcę tu biadolić, że biedne polskie firmy nie będą miały jak przetrwać. Ale na pewno rosnące jednostkowe koszty pracy będą coraz bardziej bolesne dla firm, które nie potrafią lub nie mogą podnosić wydajności pracy. Nadchodzi okres transformacji dla wielu małych i średnich polskich przedsiębiorstw, transformacji od modelu opartego na bardzo taniej sile roboczej do… no właśnie, do czego?

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData. 

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Siedem spółek, które wyjdą na prostą w drugim półroczu. „Akcje to nie zakład, który ma się rozstrzygnąć w ciągu miesiąca”
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (32)

dodaj komentarz
do_niczego
Od wielu lat pracuję w zagranicznej firmie,mieliśmy fabryki w GB,DK,FR i w jednym państwie afrykańskim została fabryka tylko w Polsce,kilka lat temu właściciel stwierdził że tylko w Polsce ma największe zyski i resztę fabryk zlikwidował i całą produkcję przeniósł do Polski.Towar który produkujemy sprzedajemy na cały świat,firma ma Od wielu lat pracuję w zagranicznej firmie,mieliśmy fabryki w GB,DK,FR i w jednym państwie afrykańskim została fabryka tylko w Polsce,kilka lat temu właściciel stwierdził że tylko w Polsce ma największe zyski i resztę fabryk zlikwidował i całą produkcję przeniósł do Polski.Towar który produkujemy sprzedajemy na cały świat,firma ma milionowe zyski,niedawno zainwestowano 20 mln zł w rozbudowę i nowe maszyny,pracy coraz więcej ale o podwyżce możesz zapomnieć bo pracownik się nie liczy do pracownika żadnego szacunku dyrektor nie ma.To pokazuje jak tanią siłą roboczą są Polacy,nawet w Afryce nie opłaca się trzymać fabryki bo lepiej zainwestować w Polsce.Znajomi w tym czasie powyjeżdżali na zachód europy i zarabiają o wiele lepiej niż zarabiali w Polsce.
arfeneusz
pracodawcy są w zmowie - dogadali sie, że nie będą płacić więcej niż pewna kwota pracownikom i stąd mamy taki rynek jaki mamy
zmowy - kartele są nielegalne, to przestępcy
oczywiście pracownicy też kradną - wynoszą towar, więc obie strony są podobnie winne sytuacji
jes
Bardzo ciekawe. Zachodnie firmy płacą swoim pracownikom ok. 4-5x więcej za tą samą pracę i dają radę. I wychodzi na jaw narodowość kapitału bo o naszych żałosnych byznesmenach nie będę wspominał, ponieważ płacona przez nich minimalna płaca jest odbierana jakby wypłacali komuś miliardy i powinni być całowani po rączkach.
antek10
Założ firmę i daj pracownikowi 5 x więcej. :-))))
h-b
Czego Wzrost??? chyba tylko Ogromnego na obecnym rynku... zatrudniania na minimalnie minimalne wynagrodzenia lub niewiele większe w coraz szerszej grupie branż i zawodów w całej gospodarce .Z roku na rok jest ten rynek pracy coraz bardziej elastyczny,niepewny,czasowy,śmieciowo-zleceniowy,na wymuszonych samozatrudnieniach, na niby Czego Wzrost??? chyba tylko Ogromnego na obecnym rynku... zatrudniania na minimalnie minimalne wynagrodzenia lub niewiele większe w coraz szerszej grupie branż i zawodów w całej gospodarce .Z roku na rok jest ten rynek pracy coraz bardziej elastyczny,niepewny,czasowy,śmieciowo-zleceniowy,na wymuszonych samozatrudnieniach, na niby umowy dzieło?? i co najgorsze rozrastającej się jak plaga strefy szaro-czarnej pseudo pracy bez żadnych umów,praw pracownika od lat z niepewnymi na maxa wypłatami.Od wielu lat jesteśmy niechlubnymi liderami taniego czasowego śmieciowo-zleceniowego niby zatrudniana w całej Europie ! ! ! ..Wiec z czego tu się cieszyć???...miliony ludzi wyjechało za granice nie przypadkiem za lepszą uczciwszą płacą i pracą i cały czas wyjeżdza lub nosi się z takim zamiarem nie bez powodu ,a,na pewno nie z Niby dobrej w ogólnej propagandzie medialnej sytuacji panującej na naszym coraz bardziej nienormalnym ,wręcz już niestety patologicznym,stresogennym na maxa rynku minimalnej jak tylko się da ,,pracy,płacy"
rekin1986
Socjalizm i prawa pracownicze to my już mieliśmy w PRL od roku 1974 do 1989

Czy się stało czy leżało wszystkim się po równo należało w 1989 papier toaletowy był droższy od papieru do drukowania pieniędzy jak tak dalej będziemy oczekiwać równego traktowania to skończy się ponownie tym samym

Archaiczny kodeks pracy
Socjalizm i prawa pracownicze to my już mieliśmy w PRL od roku 1974 do 1989

Czy się stało czy leżało wszystkim się po równo należało w 1989 papier toaletowy był droższy od papieru do drukowania pieniędzy jak tak dalej będziemy oczekiwać równego traktowania to skończy się ponownie tym samym

Archaiczny kodeks pracy z 1974 roku nie przystający do dzisiejszej rzeczywistości powoduje , że ludzie nie chce nikt zatrudniać na etat bo rozwiązać umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia to jest koszmar , żeby rozwiązać umowę bez okresów wypowiedzeń musiałbyś ogłosić upadłość firmy

Inwestycje długoterminowe to się finansuje kredytami na takie rzeczy to nikt nie ma kasy większej niż roczny zysk netto a taka inwestycja kosztuje przynajmniej zysk razy 5

W Chinach nie ma żadnych kodeksów pracy i ludzie pracują i nikt nie marudzi a u nas wymagania płacowe już na etapie rekrutacji jeszcze jednego dnia nie przerobił a już wymagania płacowe kosmos najlepiej 4 tys na wejściu a staż pracy 3 miesiące finansowane z pośredniaka za co dać takiemu 4 tys za to , że siedział w biurze i kartki kserował

h-b odpowiada rekin1986
Kapitalistyczne brednie nic więcej...Archaiczne,płytkie myślenie,z klapkami na oczach wrzucającymi wszystkich o innym poglądzie do jednego worka.bezpodstawnych chorych własnych urojeń.Żałosna krótkowzroczność nic więcej.
h-b odpowiada rekin1986
Ps.Niewolnictwo.i Średniowieczne żerowanie na sumiennej pracy innych dla tylko własnych zysków dawno temu się skończyło !.
rekin1986 odpowiada h-b
To nie jest kapitalistyczne myślenie tylko chłodny rachunek ekonomiczny jeżeli ktoś nie wie do czego służy krzywa Laffera Philipsa oraz keynessa to polecam mu się wybrać na rachunkowość i finanse jak zdobędzie certyfikat księgowego na usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych wtedy niech się zgłosi


Popyt i podaż muszą
To nie jest kapitalistyczne myślenie tylko chłodny rachunek ekonomiczny jeżeli ktoś nie wie do czego służy krzywa Laffera Philipsa oraz keynessa to polecam mu się wybrać na rachunkowość i finanse jak zdobędzie certyfikat księgowego na usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych wtedy niech się zgłosi


Popyt i podaż muszą się zejść w określonym miejscu to gdzie się zejdą zależy od ceny a ta zależy od kosztów stałych plus koszty ruchome plus marża operacyjna plus podatki wszystko kwesta jaki jest udział poszczególnych kosztów w końcowej cenie

Wynagrodzenia budżetówki są uzależnione od wpływów z podatków a te uzależnione są od wartości dodanej jaką wytwarza sektor przedsiębiorstw i ile na tym zarabia oraz jaki jest stosunek zarobków w kraju do zarobków zagranicą ze sprzedaży tego samego towaru czy usługi

1 Ludzie którzy w budżetówce pracują powinni pracować z powołania a nie dla pieniędzy praca w sektorze publicznym to służba ku chwale ojczyzny i obywatelom , jeżeli w budżetówce liczysz na krociowe zarobki to zapomnij ustawa kominowa blokuje dysproporcje zarobkowe do poziomu nie wyższego niż góra równa się dół x 6
2 Budżet nie jest z gumy , że da się go dowolnie rozciągnąć pokrywanie deficytu budżetowego drukowanymi papierkami banku centralnego to już mieliśmy do 1996 roku skończyło się w 1997 roku wraz z nową konstytucją i chwała Panie Boże bo dzisiaj znowu byśmy chodzili z reklamówką banknotów na zakupy
rekin1986 odpowiada h-b
To nie jest kapitalistyczne myślenie tylko chłodny rachunek ekonomiczny jeżeli ktoś nie wie do czego służy krzywa Laffera Philipsa oraz keynessa to polecam mu się wybrać na rachunkowość i finanse jak zdobędzie certyfikat księgowego na usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych wtedy niech się zgłosi


Popyt i podaż muszą
To nie jest kapitalistyczne myślenie tylko chłodny rachunek ekonomiczny jeżeli ktoś nie wie do czego służy krzywa Laffera Philipsa oraz keynessa to polecam mu się wybrać na rachunkowość i finanse jak zdobędzie certyfikat księgowego na usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych wtedy niech się zgłosi


Popyt i podaż muszą się zejść w określonym miejscu to gdzie się zejdą zależy od ceny a ta zależy od kosztów stałych plus koszty ruchome plus marża operacyjna plus podatki wszystko kwesta jaki jest udział poszczególnych kosztów w końcowej cenie

Wynagrodzenia budżetówki są uzależnione od wpływów z podatków a te uzależnione są od wartości dodanej jaką wytwarza sektor przedsiębiorstw i ile na tym zarabia oraz jaki jest stosunek zarobków w kraju do zarobków zagranicą ze sprzedaży tego samego towaru czy usługi

1 Ludzie którzy w budżetówce pracują powinni pracować z powołania a nie dla pieniędzy praca w sektorze publicznym to służba ku chwale ojczyzny i obywatelom , jeżeli w budżetówce liczysz na krociowe zarobki to zapomnij ustawa kominowa blokuje dysproporcje zarobkowe do poziomu nie wyższego niż góra równa się dół x 6
2 Budżet nie jest z gumy , że da się go dowolnie rozciągnąć pokrywanie deficytu budżetowego drukowanymi papierkami banku centralnego to już mieliśmy do 1996 roku skończyło się w 1997 roku wraz z nową konstytucją i chwała Panie Boże bo dzisiaj znowu byśmy chodzili z reklamówką banknotów na zakupy

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki