Już w przyszłym roku warszawiacy mają mieć możliwość wypożyczenia jednego z nawet 500 miejskich samochodów. Niskoemisyjne pojazdy mają realizować ideę carsharingu w stolicy Polski. Wstępnie za godzinę wypożyczenia trzeba będzie zapłacić 70 zł. Ma to przekonać kierowców do przesiadki na wynajem i w konsekwencji ograniczyć liczbę samochodów na drogach.
Model miejskich wypożyczalni samochodów z sukcesem został już zaimplementowany w innych europejskich stolicach. Od 2011 roku poza rowerami, paryżanie mogą poruszać się po mieście elektrycznymi autami z kilkutysięcznej floty. Z powodzeniem wykorzystano to rozwiązanie także w Berlinie, a twórcy systemu z Francji pracują nad wprowadzeniem go w Londynie.
Idea opiera się na schemacie znanym z funkcjonowania miejskiego roweru. Subskrybenci mają możliwość skorzystania z wolnego samochodu na terenie miasta i są rozliczani za czas użytkowania. Choć za granicą przy okazji wykorzystuje się zero emisyjne samochody elektryczne, w Warszawie planuje się to dopiero w drugiej kolejności.
Na początek do 500 samochodów
Na początek Urząd Miasta Warszawy chce zaproponować od 300 do 500 samochodów niskoemisyjnych, które będą rozlokowane w kilku dzielnicach: Mokotowie, Ochocie, Pradze Południe, Pradze Północ, Śródmieściu, Woli i Żoliborzu. Użytkowanie pojazdu oczywiście zakłada wyjazd poza te strefy, ale trzeba będzie je odstawić na parkingu w obrębie jednej z tych dzielnic.
W mediach pojawiły się doniesienia o rzekomym koszcie dla klientów całego przedsięwzięcia. Mowa jest o 1,20 zł za każdą minutę wypożyczenia, co daje 70 zł/godz. W oficjalnej informacji prasowej UM brakuje jednak konkretnych stawek. Mowa tylko o zapewnieniu, że cena wypożyczenia będzie skalkulowana w ten sposób, żeby zachęcić właścicieli samochodów, którzy korzystają z nich sporadycznie, do przesiadki do wynajmowanego auta.

Według planu cena ma obejmować koszty benzyny, płatne parkingi oraz standardowe koszty ponoszone przy samochodzie na własność: ubezpieczenie, naprawy i utratę wartości pojazdu. – Dla osób korzystających z auta sporadycznie, kilka razy w miesiącu, wypożyczenie miejskiego samochodu będzie więc bardzo opłacalną alternatywą – zapewnia warszawski magistrat.
Inicjatywa ma być realizowana przez Zarząd Dróg Miejskich, który jest w trakcie szukania wykonawcy całego projektu. Ten etap ma zostać zrealizowany do końca 2016 roku.
Elektryki dopiero w drugiej turze
Pierwsza pula aut, mających zasilić flotę, ma być ekologiczna, ale nie elektryczna. Samochody mają charakteryzować się niską emisją spalin, ale wiceprezydent Warszawy, Jacek Wojciechowicz chce objąć programem także elektryki. Nie stanie się to jednak wcześniej niż w 2018 roku.
Carsharing ze stolic rozrastał się za granicą na kolejne metropolie. Być może sukces warszawskiej wypożyczalni aut miejskich przeniesie się także do Wrocławia czy Krakowa. Trudno jednak ocenić szansę tego programu, bo w Polsce funkcjonuje silne przywiązanie do własności.






























































