Wyniki ES-System za dwa pierwsze kwartały obciążyły m.in. koszty poniesione w związku z połączeniem dwóch zakładów produkcyjnych. Spółka spodziewa się wzrostów sprzedaży w drugim półroczu. W najbliższych miesiącach może dojść do zbycia nieruchomości za kilka milionów złotych - poinformował PAP prezes spółki Bogusław Pilszczek.
"Pierwsze dwa kwartały są najsłabsze z punktu widzenia sezonowości w branży. Dodatkowo ponieśliśmy pewne koszty związane z udziałem w targach oświetleniowych we Frankfurcie, organizowanych co dwa lata. Wyniki były również obciążone połączeniem dwóch zakładów, w Wilkasach i w Rzeszowie" - powiedział Pilszczek.
Prezes wyjaśnił, że połączenie zakładów wiązało się z koniecznością rozwiązania części umów, przeniesienia maszyn i wypłaty odpraw dla zwalnianych pracowników.
"Mimo to w drugim kwartale wyszliśmy już na plus, przy prawie 10-proc. wzroście przychodów" - poinformował.

W drugim kwartale zysk netto grupy spadł do 144 tys. zł z 1,26 mln zł przed rokiem, zysk operacyjny do 29 tys. zł z 1,1 mln zł rok wcześniej, a przychody wzrosły do 40,2 mln zł z 36,6 mln zł.
Po pierwszym półroczu zysk netto spadł do 18 tys. zł z 1 mln zł, EBIT wyniósł minus 204 tys. zł wobec plus 678 tys. zł przed rokiem, a przychody wzrosły do 74,1 mln zł z 70,7 mln zł.
Pilszczek zwraca uwagę na wyraźne przyspieszenie sprzedaży krajowej w drugim kwartale. Zwiększyła się ona o ponad 20 proc., do blisko 34 mln zł.
"To efekt ożywienia na rynku budowlanym i rosnącego zapotrzebowania na produkty LED-owe" - powiedział.
"Spodziewam się, że podobny trend utrzyma się w kolejnych dwóch kwartałach, tym bardziej, że to dla nas okres +żniw+" - ocenia prezes.
Gorzej przedstawia się sytuacja w eksporcie. Spadł on w II kw. o 26 proc., do 6,2 mln zł.
Jak informuje Pilszczek, jedną z przyczyn jest efekt wysokiej bazy w II kw. 2013 roku, kiedy to zakończono budowę dużego centrum handlowego na Węgrzech.
"Dodatkowo odczuwamy spadek eksportu na Wschód w związku z sytuacją polityczną. Mając na względzie wzrost ryzyka politycznego, a co za tym idzie biznesowego, ograniczamy czasowo aktywność na rynku rosyjskim. Obserwujemy jednak spore zainteresowanie naszymi produktami ze strony krajów bałtyckich. Wzrósł też popyt ze strony Białorusi" - powiedział prezes.
Po połączeniu dwóch zakładów spółka zamierza sprzedać nieruchomość w Rzeszowie.
"To nieruchomość przygotowana do produkcji przemysłowej, z dobrą infrastrukturą i korzystną lokalizacją. Są zainteresowani kupnem, prowadzimy rozmowy. Myślę, że do transakcji może dojść szybko, jeszcze w drugim półroczu" - powiedział prezes.
"Liczymy, że sprzedamy ją co najmniej po wartości księgowej, za kilka milionów złotych" - dodał. (PAP)
morb/ ana/
































































