REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyłudzenia z PFRON i ZUS. Kaucja i dozór dla Tomasza Misiaka i Macieja Wituckiego

2022-11-14 15:54, akt.2022-11-14 17:32
publikacja
2022-11-14 15:54
aktualizacja
2022-11-14 17:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Wrocławski sąd nie uwzględnił zażalenia prokuratury na niezastosowanie aresztu wobec podejrzanych o wyłudzenia z PFRON i ZUS, w tym b. senatora Tomasza Misiaka i prezydenta Konfederacji Lewiatan Macieja Wituckiego. Zastosował jednak wobec podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze: 200 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Wyłudzenia z PFRON i ZUS. Kaucja i dozór dla Tomasza Misiaka i Macieja Wituckiego
Wyłudzenia z PFRON i ZUS. Kaucja i dozór dla Tomasza Misiaka i Macieja Wituckiego
/ Work Service

W poniedziałek Sąd Okręgowy we Wrocławiu rozpatrywał zażalenie prokuratury na niezastosowanie aresztu wobec czworga podejrzanych o wyłudzenia z PFRON i ZUS – byłego senatora Tomasza Misiaka, prezydenta Konfederacji Lewiatan Macieja Wituckiego (zgodzili się na podanie pełnych danych osobowych) oraz wrocławskiego radnego Tomasza H. i Iwony S.

Posiedzenie sądu odbyło się bez udziału mediów. Po jego zakończeniu obrońca b. senatora Tomasza Misiaka, adwokat Maciej Zaborowski poinformował dziennikarzy, że sąd nie znalazł podstaw do zastosowania tymczasowego aresztowania. „Uznał jednak, że w tej sprawie warto zastosować inne środki zapobiegawcze, wolnościowe w postaci poręczenia majątkowego, dozoru i zakazu opuszczania kraju” – przekazał. Dodał, że obrona nie zgadza się z tą decyzją i będzie starała się doprowadzić do jej zmiany.

O decyzji sądu poinformował także media w komunikacie rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu sędzia Marek Poteralski. Jak przekazał, w związku z zażaleniami Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnymi postanowieniami zmienił decyzję Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieścia w ten sposób, że zastosował wobec podejrzanych środki w postaci: poręczenia majątkowego w kwocie 200 tys. zł, dozoru policji, oraz zakazu opuszczania kraju.

„Sąd Okręgowy uznał, że zgormadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych im czynów, a jednocześnie, że zachodzi uzasadniona obawa bezprawnego utrudniania postępowania z uwagi na wagę czynów i grożącą surowa karę” – poinformował rzecznik.

Wakacje na giełdzie

"Prokuratura Regionalna w Szczecinie z satysfakcją przyjmuje rozstrzygniecie Sądu Okręgowego we Wrocławiu w zakresie, w jakim sąd zmienił postanowienia sądu pierwszej instancji i uznał wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanych Tomasza M., Iwony S., Macieja W. i Tomasza H. przestępstw polegających m.in. na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu dokonywanie wyłudzeń środków publicznych, oszustwach na łączną kwotę prawie 42 mln zł, praniu brudnych pieniędzy oraz poświadczeniu nieprawdy w dokumentach i zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozorów policji, poręczeń majątkowych i zakazów opuszczenia kraju" – przekazała w poniedziałkowym komunikacie szczecińska Prokuratura Regionalna.

Jak dodano, prokurator kierując wnioski o tymczasowy areszt dla podejrzanych uzasadnił je "przede wszystkim obawą matactwa procesowego i bezprawnego wpływu podejrzanych na bieg śledztwa, w tym na kolejne osoby współdziałające w przestępstwie, które usłyszą zarzuty w toku dalszych czynności śledczych w tej sprawie". Wskazał też – podano – na celowe działania podejrzanych "mające uniemożliwić ustalenie skali przestępczego procederu".

"Dodał również, że w tym przypadku samodzielną przesłanką procesową do zastosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego jest również grożąca podejrzanym surowa kara 10 lat pozbawienia wolności" – zaznaczono.

Jak przekazano, we wnioskach aresztowych, a później w zażaleniach na decyzje sądów o braku aresztów "prokurator przedstawił dowody potwierdzające dopuszczenie się przez podejrzanych zarzucanych im czynów".

Są to – poinformowano – obszerna dokumentacja z ZUS i PFRON, w tym decyzje administracyjne dotyczące wyłudzonych środków, dokumentacja ze spółek biorących udział w procederze wyłudzeń, dokumentacja bankowa, w tym historie rachunków potwierdzających przelewy wyłudzonych środków, zeznania kilkudziesięciu świadków, a także wyjaśnienia jednego ze współpodejrzanych, w których obszernie opisał funkcjonowanie grupy przestępczej, kierowniczą rolę Tomasza M. oraz rolę m.in. Iwony S., która miała zaprogramować cały mechanizm oraz role poszczególnych prezesów spółek.

"Co istotne, w zakresie wyłudzonych dofinansowań prowadzone były postępowania administracyjne, w których zapadły decyzje administracyjne potwierdzające nienależne pobranie świadczeń" – zaznaczono.

Odwołując się do poniedziałkowej decyzji sądu odwoławczego wskazano, że "podzielił" on argumentację prokuratury, że zachodzi znaczne prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im przestępstw.

"Jednocześnie sąd nie uwzględnił zażaleń prokuratora na niezastosowanie wobec podejrzanych izolacyjnych środków zapobiegawczych, pozostając na zastosowaniu środków nieizolacyjnych i uznając, że wobec braku negatywnych zachowań podejrzanych w ciągu ostatniego miesiąca byłyby one zbyt surowe" – dodano.

Decyzja sądu jest prawomocna.

14 października Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia odrzucił wniosek Prokuratury Regionalnej w Szczecinie o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec podejrzanych w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Szczecinie. "Z ustnych motywów postanowienia sądu wynika, że brak jest ogólnej przesłanki do stosowania środków zapobiegawczych, tzn. materiał dowodowy nie wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im czynów" – przekazał wówczas dziennikarzom rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu sędzia Marek Poteralski.

Wnioski o areszt rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie prok. Marcin Lorenc uzasadniał "przede wszystkim obawą matactwa procesowego i bezprawnego wpływu podejrzanych na bieg śledztwa, w tym na kolejne osoby współdziałające w przestępstwie, które usłyszą zarzuty w toku dalszych czynności śledczych w tej sprawie. Wskazał również na celowe działania podejrzanych, mające uniemożliwić ustalenie skali przestępczego procederu. Dodał, że w tym przypadku samodzielną przesłanką procesową do zastosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego jest również grożąca podejrzanym surowa kara 10 lat pozbawienia wolności".

Jak poinformował materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie przez prokuraturę stanowi obszerna dokumentacja z ZUS i PFRON, w tym decyzje administracyjne dotyczące wyłudzonych środków, dokumentacja ze spółek biorących udział w procederze wyłudzeń, dokumentacja bankowa, w tym historie rachunków potwierdzających przelewy wyłudzonych środków, zeznania kilkudziesięciu świadków, a także wyjaśnienia jednego ze współpodejrzanych, w których obszernie opisał funkcjonowanie grupy przestępczej, kierowniczą rolę Tomasza Misiaka oraz rolę m.in. Iwony S., która miała zaprogramować cały mechanizm oraz role poszczególnych prezesów spółek.

Misiak, Witucki oraz Tomasz H. i Iwona S. zostali zatrzymani w połowie października przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. Wszyscy to byli członkowie spółek z branży outsourcingowej. Zatrzymań dokonano w związku ze śledztwem w sprawie wielomilionowych wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2010-19.

Zatrzymanym – jak poinformowała wówczas prokuratura – zostały przedstawione zarzuty "dotyczące oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości, działania na szkodę pracowników i prania brudnych pieniędzy". Jak podano, działanie na szkodę pracowników dotyczy 22 tys. osób, a szacowana wysokość strat Skarbu Państwa to kwota ponad 42 mln zł.

Agata Tomczyńska, Elżbieta Bielecka

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
emulgator
PFRON to darmowa kasa dla kolesiostwa przy żłobie
zbyszek_
PEFRON ich 'system' komputerowy do oblusgi wnioskow klienta to szczyt sczytow informatyki wspolczesnej. Program w którym pola w formularzu trzeba recznie przeliczac na kalkulatorze. A sens tych pol nikt nie zna nawet ludzie w PEFRON'ie.

Władze w tym kraju sprawuja nie najzdolniejsi przedsiebiorczy znajacy jezyki
PEFRON ich 'system' komputerowy do oblusgi wnioskow klienta to szczyt sczytow informatyki wspolczesnej. Program w którym pola w formularzu trzeba recznie przeliczac na kalkulatorze. A sens tych pol nikt nie zna nawet ludzie w PEFRON'ie.

Władze w tym kraju sprawuja nie najzdolniejsi przedsiebiorczy znajacy jezyki i posiadajacy miedzy narodowe kontakty, a miernoty zerujace na ich pieniadzach pt. urzedasy.

To jest ułomnosc tego panstwa i ten kraj sie nie rozwinie przez ten chory ukwiał zrujacy na zdrowym organizmie.
samsza
Prawidłową reakcją zus na wyłudzenie jest wstrzymanie świadczenia, skąd prokurator ?

https://www.money.pl/gospodarka/ukraincy-masowo-traca-prawo-do-500-plus-zus-dostaje-zawiadomienia-o-ich-wyjazdach-6824012611263328a.html
innowierca
jak zaczna naprawde grzebac w Misiaku, to wyjdzie ksiazka, albo nawet serial na Netflixie.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki