Wirus zika może przenosić się drogą płciową. Przypadek takiego zakażenia potwierdziło amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom.


Do zakażenia doszło w Teksasie. Nosiciel sam nie podróżował do krajów, w których rozprzestrzenia się wirus zika. Został zainfekowany po kontakcie seksualnym z osobą, która przebywała w Wenezueli, gdzie wirus jest obecny.
Wirus Zika jest przenoszony głównie przez komary z rodziny Aedes aegypti, ale naukowcy rozważali możliwość, że wirus jest przekazywany drogą seksualną. Komary Aedes aegypti występują na południu USA, ale dotychczas nie zgłoszono tam przypadku zarażenia się wirusem od ugryzienia tego owada. W 2015 roku udokumentowano w USA 30 przypadków zarażenia; wszystkie osoby zaraziły się przez ugryzienie komara poza granicami USA.
Wirus zika - powodujący u nienarodzonych dzieci mikrocefalię, czyli małogłowie, i w związku z tym poważne uszkodzenie mózgu - przenoszony jest przez tropikalne komary. Do tej pory sądzono, że można zostać zakażonym jedynie poprzez ukąszenie przez samicę takiego komara.
Przedwczoraj Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że wirus zika stanowi globalne zagrożenie dla ludzi. W ostatnim czasie w państwach obu Ameryk urodziło około czterech tysięcy dzieci z mikrocefalią. To znacznie więcej niż zwykle.

Jak podkreśla szefowa WHO Margaret Chan, "potrzebna jest skoordynowana międzynarodowa odpowiedź", by zmniejszyć zagrożenie w dotkniętych krajach oraz zmniejszyć ryzyko w innych częściach świata. Najważniejsza ma być ochrona kobiet w ciąży i ich dzieci przed ugryzieniem przez tropikalne komary. Przyspieszone mają być też prace nad szczepionkami i lekami oraz nad tępieniem komarów.
Dwa lata temu WHO podobny status nadała epidemii eboli w Afryce. Organizację krytykowano wtedy, że zrobiła to za późno.
Wirus Zika jest znany od 1947 roku, gdy został odkryty w Ugandzie, ale jeszcze do zeszłego roku uważano, że nie ma poważnych skutków dla zdrowia. Naukowcy podejrzewają, że Zika jest powiązany ze wzrostem przypadków mikrocefalii u noworodków oraz z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u osób z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć. Na Zikę nie wynaleziono dotąd szczepionki. U kobiet ciężarnych wirus może przedostać się do płodu, wywołać wady wrodzone (np. mikrocefalię) i doprowadzić do śmierci dziecka.
PAP/IAR






























































