REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wiedza i osobowość kontra zarobki - co wpływa na stan naszego konta?

2014-07-02 12:05
publikacja
2014-07-02 12:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Wiedza i osobowość kontra zarobki - co wpływa na stan naszego konta?
Wiedza i osobowość kontra zarobki - co wpływa na stan naszego konta?
fot. Tijana87 / / Thinkstock

Aż 54% osób twierdzi, że nie ma wystarczająco dużych dochodów, aby oszczędzać nawet drobne sumy pieniędzy - wynika z badania "MoneyTrack 2014" przeprowadzonego przez Dom Badawczy Maison. Czy to jedyny powód biernej postawy Polaków w zakresie dbania o własne finanse?

Okazuje się, że nie. Wysokość dochodów najczęściej jest bowiem wymówką, a nie rzeczywistą przyczyną. - To, czy jesteśmy skłonni oszczędzać, inwestować czy ubezpieczać się, wynika nie z tego, ile mamy w portfelu, ale co myślimy o pieniądzach - mówi autora badania, dr hab. Dominika Maison, prof. Uniwersytetu Warszawskiego.

Potwierdzają to liczby. Zbadana przez Dom Badawczy Maison różnica w łatwości wydawania pieniędzy pomiędzy osobami o najwyższych (więcej niż 1340 zł) i najniższych (mniej niż 750 zł) dochodach jest minimalna. Kluczową zmienną, która determinuje, na ile swobodnie dysponujemy naszymi środkami - niezależnie czy konsumujemy, czy inwestujemy - jest subiektywne postrzeganie swojej sytuacji materialnej. Im lepiej ją oceniamy, tym bardziej jesteśmy skłonni wydać zarobione pieniądze.

Na tę psychologiczną zależność, która dość często powstrzymuje nas przed oszczędzaniem, nakłada się brak dostatecznej edukacji ekonomicznej. - Tylko znajomość podstawowych praw ekonomii pozwala na podejmowanie rozważnych decyzji finansowych. Dlatego tak ważne jest uświadomienie sobie m.in., że wysoki zysk wiąże się z wysokim ryzykiem, a ceną za bezpieczeństwo jest mniejszy zysk. Niestety, jak dowodzą choćby badania Narodowego Banku Polskiego, wiedza finansowa Polaków wciąż jest bardzo niska- mówi Piotr Minkina, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych Union Investment TFI.

Wakacje na giełdzie

Z danych NBP wynika, że aż 51 proc. Polaków ma problemy z wyliczaniem procentów, a 72 proc. posiada znaczne braki w podstawowej edukacji ekonomicznej. Zaledwie 4 proc. Polaków wykazuje się wysokimi kompetencjami w tej dziedzinie. To powoduje, że trudno jest nam ocenić, która z ofert proponowanych nam przez instytucje finansowe jest dla nas najlepsza i czy zysk, jaki obiecuje reklama jest rzeczywiście możliwy do osiągnięcia.

Z niedostatecznej wiedzy rodzą się obawy i niechęć do pomnażania posiadanego kapitału. - Polacy cały czas są negatywnie nastawieni do inwestowania, a dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że nie rozumieją jego zasad- wyjaśnia Dominika Maison.

Z przytaczanego już badania "MoneyTrack 2014", analizującego postawy Polaków wobec pieniędzy oraz instytucji finansowych, wynika, że aż 61% Polaków uważa inwestowanie za zbyt skomplikowane. To o tyle interesujące, że pomnażanie kapitału wcale nie musi być trudne. Oprócz np. bezpośredniej inwestycji na giełdzie (która wymaga wiedzy i doświadczenia), mamy przecież do dyspozycji wiele rozwiązań finansowych, z których można skorzystać równie łatwo, jak z lokaty bankowej. Jak widać - stereotypy związane z inwestowaniem wciąż są silne.

Kult gotówki

Interesującym zjawiskiem psychologicznym, na które zwraca uwagę Dominika Maison,
a które tłumaczy niski stan naszego konta bankowego, jest również tzw. "kult gotówki". Jak to się przekłada na realne zachowania finansowe?

Im silniejszy kult gotówki, tym rzadsze korzystanie z produktów finansowych oraz - paradoksalnie - mniejsza skłonność do oszczędzania. Dla przykładu, wśród osób o niskim kulcie gotówki aż 89% ma konto bankowe, a 45% posiada oszczędności. Wśród osób, u których kult gotówki jest wysoki, konto posiada niespełna 45%, a oszczędności jedynie 16%. Co więcej, odsetek korzystających z lokaty bankowej wynosi w tej grupie zaledwie 5%.

- W kontekście najnowszych badań psychologicznych nasuwa się wniosek, że aby mądrze i efektywnie zarządzać swoimi pieniędzmi, wcale nie trzeba bardzo dużo zarabiać. Zazwyczaj wystarczy zmienić przyzwyczajenia i nieco inaczej spojrzeć na pieniądze. Tym bardziej, że najefektywniejszą, a jednocześnie najmniej obciążającą domowy budżet, metodą jest systematyczne odkładanie nawet drobnych kwot - mówi Piotr Minkina.

Jego zdaniem, jeśli powierzymy swoje pieniądze uczciwej, profesjonalnej, komunikującej się w sposób jasny i przejrzysty instytucji finansowej, która pomoże nam wybrać produkt dopasowany do naszego "profilu inwestycyjnego", pozostanie nam tylko czekać, aż praca zarządzających oraz efekt procentu składanego w kolejnych latach pomnoży nasze oszczędności.

- Jednocześnie warto mieć w pamięci, że na dłuższą metę ważne jest przyswojenie podstawowej, wcale nie tak trudnej, wiedzy ekonomicznej. Pomoże nam ona racjonalnie oceniać ofertę rynkową i z jeszcze większą świadomością zarządzać posiadanym kapitałem - podkreśla ekspert.

/ Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~antybank
Bankierzy wmówili ludziom, że są ludziom bardziej potrzebni niż powietrze a ci doją nas na potęgę. A jak nie chcesz być dojony to wmawiają Ci, że jesteś nieukiem i debilem. Ot taka filozofia banksterów.
~ojom
A ja właśnie zamierzałem w przyszłym wycofać wszystkie pieniądze z banku i zostawić tylko parę złotych, żeby mieli z czego obtrącać za obsługę rachunku. Po lekturze tego artykułu zmieniłem zdanie i zrobię to jednak już w tym tygodniu. Przyspieszenie tej decyzji jest naturalną konsekwencją wiary w "pracę zarządzających".A ja właśnie zamierzałem w przyszłym wycofać wszystkie pieniądze z banku i zostawić tylko parę złotych, żeby mieli z czego obtrącać za obsługę rachunku. Po lekturze tego artykułu zmieniłem zdanie i zrobię to jednak już w tym tygodniu. Przyspieszenie tej decyzji jest naturalną konsekwencją wiary w "pracę zarządzających". Wiadomo, nikt nie pracuje za darmo. A z czego innego wypłacą sobie zapłatę, jak nie z moich pieniędzy i mojego "procentu składanego"?
~salowa
Chyba pora zabronić "kultu gotówki", co? Przymusowe konta dla każdego.
~observer
Dokładnie - artykuł śmierdzi "czosnkiem" na kilometr.
~lol3
do tego dochodzi fakt, że wiedza "doradców" finansowych niewiele różni się od przeciętnej. Przykład: zadano 7 "doradcom" sprzedającym polisy inwestycyjne następujące pytanie: "A co to jest ten fundusz?" - 5 nie umiało odpowiedzieć, 1 powiedział bzdurę, a 1 mniej więcej trafił. Kolejne pytanie "A do tego dochodzi fakt, że wiedza "doradców" finansowych niewiele różni się od przeciętnej. Przykład: zadano 7 "doradcom" sprzedającym polisy inwestycyjne następujące pytanie: "A co to jest ten fundusz?" - 5 nie umiało odpowiedzieć, 1 powiedział bzdurę, a 1 mniej więcej trafił. Kolejne pytanie "A dlaczego sam sobie nie mogę inwestować tylko mam kupować fundusze?" - 4 powiedziało nieprawdę (w stylu "bo się nie da"), 2 powiedziało że samemu to wyjdzie drożej ale nie potrafiło tego w żaden sposób udowodnić, a 2 nie umiało odpowiedzieć na to pytanie. No to ja się pytam: co oni w takim razie wiedzą skoro na dwa moim zdaniem elementarne pytania większość nie umie odpowiedzieć. Potem się dziwią, że Polacy nie ufają doradcom czy "produktom" finansowym. Skoro ja wiem tyle samo albo więcej to skąd mam mieć to zaufanie?
~rtr
Bo najzwyczajniej w świecie pracownicy banków i innych instytucji opłacania prowizją od ilości sprzedanych produktów nigdy nie będą działali w imieniu klienta i dla jego dobra tylko własnego (a przy okazji banku itp.). Czym jest też powyższy artykuł? Tym samym, naganianiem na masową skalę w inwestycje w TFI nie patrząc na to że jesteśmy Bo najzwyczajniej w świecie pracownicy banków i innych instytucji opłacania prowizją od ilości sprzedanych produktów nigdy nie będą działali w imieniu klienta i dla jego dobra tylko własnego (a przy okazji banku itp.). Czym jest też powyższy artykuł? Tym samym, naganianiem na masową skalę w inwestycje w TFI nie patrząc na to że jesteśmy na szczytach 5 letniej hossy pompowanej pustym pieniądzem a nie rozkwitem gospodarek. Teraz właśnie jest ten okres, naganiania ulicy na horrendalnie drogie akcje. Tak gdzieś jesień/zima będzie przełamanie.No a może w Amber Gold?http://niezalezna.pl/56932-amber-gold-dopada-tuska

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki