REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wewnętrzna wojna w PiS. Wiadomo, o czym rozmawiano na Nowogrodzkiej

2025-12-12 19:21
publikacja
2025-12-12 19:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że na piątkowym posiedzeniu Prezydium Komitetu Politycznego partii dyskutowano m.in. o kwestiach wewnętrznych. Jak dodał, nie zapadły żadne decyzje personalne. Zapowiedział, że prezes Jarosław Kaczyński „będzie chciał niedługo ostatecznie zakończyć dyskusję”.

Wewnętrzna wojna w PiS. Wiadomo, o czym rozmawiano na Nowogrodzkiej
Wewnętrzna wojna w PiS. Wiadomo, o czym rozmawiano na Nowogrodzkiej
fot. OleksSH / / Shutterstock

W piątek w siedzibie PiS na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie obradowało Prezydium Komitetu Politycznego partii. Według informacji PAP, prezydium w planach miało m.in. zdyscyplinowanie tych polityków, którzy w ostatnim czasie wdali się w medialne spory. Źródło z prezydium PiS przekazało PAP, że chodzi m.in. o b. szefa MAP, posła Jacka Sasina, osoby z frakcji b. szefa MS Zbigniewa Ziobry, a także o b. premiera Mateusza Morawieckiego.

Bochenek powiedział dziennikarzom po zakończeniu obrad, że tego typu posiedzenia odbywają się regularnie i dotyczą m.in. bieżącej sytuacji politycznej czy gospodarczej w kraju. - Rozmawiamy również na temat spraw, które dotykają kwestii wewnętrznych, jeżeli chodzi o funkcjonowanie naszego środowiska politycznego. Dzisiaj również (...) także dyskutowaliśmy pewne kwestie wewnętrzne, często w niesłuszny sposób nabrzmiałe medialnie. Natomiast one nie do końca tak wyglądają, jak było to w mediach wskazywane - zauważył rzecznik PiS.

Jak dodał, „te sprawy zostały przedstawione, były wyjaśniane, natomiast z racji tego, że nie wszyscy członkowie Prezydium pojawili się dzisiaj w naszej siedzibie, ta dyskusja pewnie będzie kontynuowana na kolejnych posiedzeniach”. Jak wskazał na piątkowym posiedzeniu nie było m.in. Zbigniewa Ziobry i Mateusza Morawieckiego - pierwszy z nich przebywa za granicą, drugi w tym samym czasie spotykał się z wyborcami na Podkarpaciu.

- Z całą pewnością nasz lider Jarosław Kaczyński będzie chciał możliwie niedługo zwołać kolejne Prezydium i tę dyskusję ostatecznie zakończyć - zapowiedział Bochenek. - Myślę, że wszyscy podskórnie czują, w którym kierunku te sprawy powinny pójść. Były prezentowane badania opinii społecznej, nastrojów - wskazał. Zapowiedział jednocześnie, że kolejne posiedzenie Prezydium odbędzie się najprawdopodobniej w ciągu dwóch tygodni.

Bochenek zapewnił, że na piątkowym posiedzeniu nie podjęto żadnych decyzji personalnych.

Wakacje na giełdzie

Rzecznik PiS podkreślił, że uczestnicy posiedzenia zgadzali się co do „skrajnie krytycznej” oceny obecnego rządu, w tym sytuacji w finansach publicznych i służbie zdrowia. - My jako PiS mamy kontrofertę, bardzo konkretną i merytoryczną - mówił Bochenek, zapowiadając sobotnią konferencję programową partii ws. systemu ochrony zdrowia.

Bochenek został m.in. zapytany, jak kierownictwo PiS zapatruje się na możliwą przyszłą koalicję z Grzegorzem Braunem i jego Koroną Konfederacji Polski. Polityk podkreślił, że PiS obecnie szykuje się do zdobycia samodzielnej większości w następnych wyborach parlamentarnych. - To naprawdę jest bardzo możliwe. (...) W związku z tym, że walczymy o samodzielną większość, dzisiaj na posiedzeniu nie snuliśmy takich rozważań, jeśli chodzi o jakiekolwiek koalicje - stwierdził. Zapowiedział, że PiS będzie starało się przekonać do siebie część wyborców Brauna.

Pod koniec listopada źródła w PiS przekazały PAP, że w partii panują napięte relacje między frakcją Morawieckiego a Ziobrą i politykami z obozu dawnej Suwerennej Polski. Rozmówcy wskazali wtedy, że politycy byłej SP oczekują obrony Ziobry, choć w PiS odczuwalna jest frustracja postawą b. ministra sprawiedliwości, który przebywa w Budapeszcie. Wtedy też Morawiecki w wywiadzie dla portalu Gazeta.pl był pytany, czy gdyby ponownie objął stanowisko szefa rządu, Zbigniew Ziobro zostałby ministrem sprawiedliwości. „W moim rządzie nie planuję tego” – odpowiedział.

Media wskazywały też, że b. premier nie znalazł się w zespole ds. opracowania programu PiS oraz w gronie 18 grup tematycznych odpowiedzialnych za opracowanie poszczególnych elementów programowych. Według mediów zdaniem frakcji Morawieckiego miało to osłabić pozycję b. premiera w partii.

W poniedziałek w Radiu Zet Sasin, ocenił, że Morawiecki nie będzie kandydatem PiS na premiera, ponieważ „reprezentuje w PiS bardziej centrowy nurt”. – To nie jest to, czego oczekują wyborcy prawicy – dodał. W odpowiedzi Morawiecki zamieścił na platformie X zdjęcie Sasina z podpisem: „czego oczekują wyborcy prawicy”. (PAP)

mml/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
W POPIS obowiązuje jedno władztwo, wszelkie dyskusje należy ostatecznie zakończyć, bo godzą w autorytet wodza, dokładnie.
mesten
No kto by pomyślał, nie dają im kraść więc zrobili się nerwowi.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki