W niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech ponownie większość uzyskał Fidesz-KDNP, rządząca partia Viktora Orbána wraz z koalicjantem. Nadal nie wiadomo, czy uda się im ponownie zebrać dwie trzecie miejsc, co pozwalałoby na samodzielne rządzenie. Wiadomo już, że do parlamentu wejdą trzy inne ugrupowania: sojusz opozycyjnych lewicowych partii Kormányváltás (dawniej Összefogás, czyli Zjednoczenie) - ok. 26% miejsc, radykalny narodowy Jobbik - ok. 20,5% oraz liberalna LMP - ok.5%.
Wynik nie jest zaskoczeniem, stąd brak gwałtownych ruchów na rynku. Taka oczekiwana przewaga Fideszu daje rynkowi poczucie stabilizacji oraz gwarancję, że Węgry dadzą radę w krótkim czasie stworzyć rząd. Silna obecność Jobbik w parlamencie może jednak niepokoić inwestorów - rząd Orbána może z tego powodu odczuwać naciski do podejmowania bardziej radykalnych decyzji gospodarczych, które odpowiadałyby wyborcom tej populistycznej partii. Okazało się bowiem, że są oni coraz silniejszą grupą, z którą należy się liczyć.
Na forincie obserwujemy stabilizację. Widać że taki wynik wyborów nie zaskoczył inwestorów. W godzinach porannych węgierska waluta nieco się osłabiła, ale nadal pozostaje w silnym trendzie wzrostowym. Forint umacnia się względem euro już od połowy marca, powoli schodząc z rekordowego poziomu 316 i obecnie zmierzając w okolice 304-305.
Urszula Bieńkowska, specjalista rynku CFD i Forex, City Index





















































