REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OGRZEWANIEWęgiel z nowymi wymaganiami. Czy czekają nas podwyżki?

2024-06-11 15:59, akt.2024-06-11 18:11
publikacja
2024-06-11 15:59
aktualizacja
2024-06-11 18:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowe wymagania jakościowe dla węgla uderzą w kopalnie i gospodarstwa domowe - oceniło projekt rozporządzenia o jakości paliw stałych Ministerstwo Przemysłu. Według MP spowoduje ono na brak możliwości sprzedaży węgla przez krajowe kopalnie oraz wzrost importu i cen węgla.

Węgiel z nowymi wymaganiami. Czy czekają nas podwyżki?
Węgiel z nowymi wymaganiami. Czy czekają nas podwyżki?
fot. Roman Koszowski / / FORUM

Projekt rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych przygotowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska; w kwietniu przekazało projekt do konsultacji. Resort przemysłu przedstawił szereg uwag do tego projektu.

"Wejście w życie w dniu 1 września 2024 r. ograniczenia zawartości siarki do poziomu 1,2 proc. spowoduje niedobór węgla na ścianie wschodniej już w najbliższym sezonie grzewczym" - ostrzegło MP. Dodało też, że Wschód Polski jest jednym z najmniej zamożnych regionów i ilość kotłów węglowych na sortymenty grube w gospodarstwach domowych jest wyższa niż w innych rejonach kraju. "Po doświadczeniach z sezonu grzewczego 2022/2023 gdzie dystrybucją węgla zajmowały się samorządy – zapotrzebowanie na węgle grube okazało się dużo wyższe niż szacowane przez resort klimatu i środowiska. Wobec powyższego można spodziewać się, że wycofanie w tak szybkim czasie znaczących wolumenów węgli grubych z polskich kopalń spowoduje +panikę+ wśród odbiorców oraz znaczny wzrost ceny węgla. Przełoży się to wzrost importu węgla przez firmy prywatne" - uważa MP.

Według resortu dodatkowy import węgla spowoduje dalsze pogorszenie sytuacji finansowej i technicznej kopalń, a nie przełoży się na poprawę jakości powietrza, ponieważ w tak krótkim czasie źródła ogrzewania nie zostaną wymienione, gdyż emisja zależy przede wszystkim od sprawności kotła. "Obecnie zalegające duże ilości węgla to miały, które nie nadają się do użytkowania w gospodarstwach domowych" - wskazało MP.

Resort dodał też, że w Polsce nadal funkcjonuje pond 4 mln kotłów klasy 4 i niższej, w tym ponad 2 mln kotłów klasy 3 i pozaklasowych. "Realne szanse na wymianę tych urządzeń zgodnie z podjętymi uchwałami w województwach, szczególnie przez ludzi mniej zamożnych i starszych w okresie 5 lat od teraz, wydaje się być mało prawdopodobne" - oceniło MP. W opinii MP odejście od węgla w gospodarstwach powinno odbywać się poprzez zachęty, a nie wprowadzanie zakazów. Zdaniem MP rozwijane powinny być programy wymiany źródeł ogrzewania oraz przede wszystkim wspierana powinna być termomodernizacja budynków.

Wakacje na giełdzie

Według resortu przemysłu w projekcie nie określono również wpływu proponowanych rozwiązań na sektor finansów publicznych. "Brak możliwości sprzedaży węgli opałów przez PGG SA, PKW SA i Węglokoks Kraj SA spowoduje obniżenie przychodów, co spowoduje konieczność zwiększenia dotacji, które spółki otrzymują z budżetu państwa" - stwierdził resort przemysłu.

Spadek sprzedaży węgla ogółem z polskich kopalń obniży wydobycie węgla, tym samym spadną wpływy do budżetu z szeregu podatków, natomiast nie przyniesie efektu ekologicznego - zaznaczyło ministerstwo.

W OSR do projektu rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych wskazano natomiast, że podstawowym jego celem jest zmiana nazewnictwa niektórych sortymentów paliw, tak aby nie wprowadzała w błąd, oraz zmiana wymagań - parametrów jakościowych zawartości siarki całkowitej, zawartości popiołu, zawartości wilgoci całkowitej oraz wartości opałowej, czyli, jak zaznaczono, tych parametrów, które mają "kluczowe znaczenie w ograniczeniu emisji zanieczyszczeń powietrza ze spalania paliw stałych do celów grzewczych w sektorze bytowo-komunalnym".

Dodano, że stosowanie do celów grzewczych odpowiedniej jakości paliw stałych węglowych w przystosowanych do tego celu urządzeniach grzewczych przyczyni się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń powietrza, a tym samym zdrowia i życia obywateli.

Podkreślono też, że wejście w życie rozporządzenia pozwoli pozyskać środki w ramach KPO na działania mające na celu poprawę jakości powietrza, w tym na działania ujęte w ramach Programu „Czyste Powietrze”. "Projekt rozporządzenia stanowi element drugiego wniosku o płatność WoP2 przewidzianego do złożenia na przełomie czerwca i lipca 2024 r." - zaznaczono.

Jak wyjaśniono "niedopuszczenie wprowadzania do obrotu sortymentów niespełniających wymagań określonych w projekcie powinno przyczynić się do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do powietrza z procesu spalania paliw stałych w małych źródłach" - zaznaczono.

"Polska ma problem z dotrzymaniem norm jakości powietrza wynikających z przepisów prawa unijnego dotyczących jakości powietrza. Pomimo obserwowanej poprawy jakości powietrza i obniżenia stężeń substancji w powietrzu, w dalszym ciągu stwierdzane są przekroczenia obowiązujących poziomów dopuszczalnych pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5, jak również poziomu docelowego benzo(a)pirenu" - oceniono w OSR do projektu rozporządzenia. Jak podano w OSR przewidywany termin wejście w życie rozporządzenia to drugi kwartał 2024 r. 

Główny Instytut Górnictwa: Przygotowujemy się do nowych czasów

Przygotowujemy Główny Instytut Górnictwa (GIG) do nowych czasów, dzięki kompetencjom związanym z górnictwem, ale też w zakresie ochrony środowiska, gospodarki obiegu zamkniętego, badań radiacyjnych czy certyfikacji - mówił we wtorek dyrektor GIG Jarosław Zagórowski.

Zagórowski wskazał, że takie przygotowanie instytucji jest efektem kompetencji pracujących tam "fantastycznych ludzi" z wiedzą skumulowaną tam na przestrzeni ostatnich 99 lat działalności, a także zasług jego poprzedników, zarządzających instytutem.

We wtorek pełniący swą funkcję od miesiąca Zagórowski zwołał briefing, aby przedstawić możliwości GIG-u oraz - jak mówił - szukać nowych dróg budowania świadomości o jego możliwościach i ofercie.

Nowy dyrektor GIG zadeklarował, że w najbliższych latach instytucja - od ub.r. będąca Państwowym Instytutem Badawczym - nadal będzie prowadziła pierwotną działalność, wspierającą górnictwo węgla kamiennego i jego zaplecze. "Chcemy te kompetencje utrzymać jak najdłużej" - zapewnił. "W skali światowej Polska ma unikalne kompetencje związane z eksploatacją zasobów - różnych kopalin - przy dużych głębokościach" - przypomniał.

"Natomiast chcę, żeby ten Instytut przygotować do nowych czasów, kiedy będziemy w stanie monitorować wszelkie procesy związane z górnictwem i po górnictwie" - wskazał, podając przykład zmian środowiskowych i innych zjawisk, będących skutkami zakończenia eksploatacji w rejonie Trzebini (Małopolskie). "Nawet, jeśli górnictwo kiedyś na Śląsku już tylko zostanie w naszej pamięci, to jednak będące jego następstwem procesy trzeba będzie monitorować" - wyjaśniał.

Od pewnego czasu zostały również w GIG wypracowane kompetencje związane z ochroną środowiska. "To jest obszar, który daje nam bardzo dużą szansę, żeby wejść w inne miejsca, niż górnictwo węgla kamiennego: związane z oceną środowiska, z oceną oddziaływania na środowisko" - wymieniał Zagórowski. "Zaczynamy się w kompetencjach też zbliżać do sektora energetycznego; w przyszłości będziemy coraz bardziej brać udział w rewolucji energetycznej" - sygnalizował.

Obrazował, że GIG przygotowuje się do tego, m.in. od pewnego czasu dysponując Śląskim Centrum Radiometrii Środowiskowej - jednostką z zapleczem i sprzętem, który potrafi mierzyć w bardzo zaawansowany sposób oddziaływanie radiacyjne, a także szerokimi uprawnieniami certyfikacyjnymi, co powinno umożliwić jego zaangażowanie w rozwoju w Polsce energetyki jądrowej.

Zagórowski deklarował wolę szerokiego udziału GIG w trwających w regionie równolegle procesach transformacji energetycznej i przemysłowej - jako jednostki wspierającej je wiedzą. Podkreślił jednocześnie, że zatrudniający ok. 420 osób Instytut musi w znacznej części zarobić na siebie na rynku, poprzez usługi czy udział w projektach międzynarodowych, też poza Europą (np. z partnerami chińskimi).

Kierująca pracownią oceny ryzyka i bezpieczeństwa w przemyśle GIG Alicja Krzemień wymieniła kilka międzynarodowych projektów naukowych i inwestycyjnych Instytutu (jeden z nich dotyczy metanu; inny - polityki wodorowej; jeszcze inny, pod hasłem, Green Jobs zakłada wypracowanie optymalnych scenariuszy zmiany przeznaczenia likwidowanych kopalń i ich kadr na przykładzie kopalni Bobrek).

Zastępca dyrektora GIG ds. inżynierii środowiska Jan Bondaruk nawiązał do rozwijanego w ostatnich latach projektu systemu zarządzania terenami pogórniczymi OPI-TTP, wpisującego się w potrzeby ich transformacji poprzez zapewnienie interesariuszom procesów transformacyjnych rzetelnego podłoża naukowego.

Bondaruk ocenił, że szczególnie perspektywiczny dla GIG w najbliższych latach może być obszar gospodarki obiegu zamkniętego (w kontekście np. wyodrębniania z obiegu przemysłowego strumieni mogących mieć gospodarcze zastosowanie).

Zastępca dyrektora ds. geoinżynierii i bezpieczeństwa przemysłowego Zbigniew Lubosik przypominał, że skutki eksploatacji górniczej - podnoszenie się poziomu wód, wstrząsy czy osiadania powierzchni - będą pojawiały się do stu lat po jej zakończeniu: stąd zadania GIG związanie z monitorowaniem tych zjawisk. Lubosik zwrócił uwagę, że także inne dziedziny działalności GIG związane z górnictwem mają przyszłość - w kontekście emisji i wykorzystania metanu, skąd niedaleko też do wodoru.

Sekretarz naukowy GIG prof. Adam Smoliński uściślił, że wodór jest przedmiotem zainteresowania Instytutu od blisko dwóch dekad. "Na dziś, wodór to słowo-klucz, które otwiera nam większość drzwi w rozmowach o transformacji energetycznej" - zaznaczył ekspert.

Wskazał, że wobec kierunków polityki europejskiej nastąpiło tam przejście od badań nt. uzyskiwania wodoru w procesie zgazowania węgla kamiennego i brunatnego do źródeł biomasowych czy z osadów ściekowych. "Jednym z większych projektów jest produkcja biowęgla - z budżetem ponad 100 mln zł. Taki biowęgiel może być paliwem wykorzystanym do produkcji wodoru" - podkreślił Smoliński. Jeszcze inne projekty dotyczą wód podziemnych - zarówno w kontekście ich uzdatniania, jak i wykorzystania w procesie elektrolizy.

Główny Instytut Górnictwa w Katowicach działa przede wszystkim w obszarze górnictwa, geoinżynierii, ochrony środowiska i bezpieczeństwa w przemyśle. Zatrudnia ponad 400 osób, w tym ponad 120 ze stopniami i tytułami naukowymi. Rocznie Instytut wykonuje parę tysięcy prac badawczo-usługowych dla setek klientów w kraju i za granicą.

GIG dysponuje największą w regionie biblioteką naukową, unikalną kopalnią doświadczalną (Barbara w Mikołowie) czy centrami badawczymi (Centrum Czystych Technologii Węglowych, Śląskie Centrum Radiometrii Środowiskowej, Centrum Inżynierii Środowiska oraz Centrum Badań nad Klimatem i Odnawialnymi Źródłami Energii).

GIG jest Państwowym Instytutem Badawczym kategorii A, o statusie Jednostki Notyfikowanej w zakresie trzech dyrektyw UE oraz rozporządzenia CPR (tzw. dyrektywa budowlana). Ma uprawnienia akademickie do nadawania stopni doktora nauk technicznych i doktora habilitowanego nauk technicznych w dyscyplinach: górnictwo i geologia inżynierska oraz inżynieria środowiska.

W GIG funkcjonuje 12 zakładów naukowo-badawczych, 10 jednostek wspomagających pracę instytutu, 16 laboratoriów badawczych posiadających akredytację Polskiego Centrum Akredytacji (z których dwa laboratoria mają akredytację jako laboratoria wzorcujące) i 20 pracowni naukowych.

mtb/ mick/

autor: Anna Bytniewska

ab/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
ziemek10
Nie ma to jak wprowadzić Zielonych do Ministerstwa Klimatu i zniszczyć ostatnią polską kopalnie, która przynosi zyski w setkach milionów. Inne kraje w UE otwierają nowe kopalnie i robią biznes zaniżając rzeczywiste normy wydobywanego węgla, a u nas niszczy się Bogdankę, która zarabia i daje pracę górnikom. Ciekawe ile teraz będziemy Nie ma to jak wprowadzić Zielonych do Ministerstwa Klimatu i zniszczyć ostatnią polską kopalnie, która przynosi zyski w setkach milionów. Inne kraje w UE otwierają nowe kopalnie i robią biznes zaniżając rzeczywiste normy wydobywanego węgla, a u nas niszczy się Bogdankę, która zarabia i daje pracę górnikom. Ciekawe ile teraz będziemy kupowali węgla z Niemiec albo Rosji!!!!!!!!!
ferdydurke
Przepiękna srebrna moneta NBP z wygrawerowanym bursztynem w kształcie serca –
50 zł Pamięci Rodziny Ulmów hitem tegorocznej aukcji w Monako,
podczas licytacji osiągnęła cenę 1500 euro (7 krotność ceny emisyjnej) Szykuje się nowa bańka spekulacyjna na rynku? Czas pokaże...
zoomek
"Dodano, że stosowanie do celów grzewczych odpowiedniej jakości paliw stałych węglowych w przystosowanych do tego celu urządzeniach grzewczych przyczyni się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń powietrza, a tym samym zdrowia i życia obywateli."
Ograniczenia życia?
Ten skrzat dzipiti to czasem poezje dziwne pisze.
zoomek
Po pierwsze - ma mieć biały kolor, w wyniku spalania ma emitować tlen....
Tymczasem Chiny i Indie...
prawnuk
Tymczasem przynajmniej Chiny nie korzystają już z tak niskiej jakości węgla W DOMACH. Podobnie powinno być w Polsce. Być może na osiedlu - jeszcze ma to sens - ale w domu - to zbrodnia na środowisku.
Najdroższy na świecie, zasiarczony węgiel made in poland

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki