Choć przez większość dnia na GPW dominowała czerwień, WIG20 zdołał zakończyć dzień na lekkim plusie. Tym samym przedłużył serię wzrostowych sesji z rzędu do czterech.


To nie był udany dzień na europejskich giełdach. Na większości indeksów inwestorzy obserwowali i podobnie było przez niemal całą środę z WIG20. Poprawa przyszła dopiero pod koniec sesji wraz z udanym wejściem w handel Amerykanów. Ostatecznie WIG20 zyskał skromne 0,07 proc., to jednak i tak niezły wynik biorąc pod uwagę inne europejskie indeksy oraz fakt, że w ostatnim czasie polski indeks blue chipów wydaje się wykazywać lekką względną siłę.
Blisko kreski, jednak tuż pod nią znalazł się inny z głównych indeksów GPW - sWIG80, który stracił 0,01 proc. Gwiazdą sesji był z kolei mWIG40, który zyskał aż 0,7 proc. Pociągnął tym samym w górę i WIG, który zyskał 0,2 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły 936 mln zł.
W składzie WIG20 ponownie wzrostom liderował bank - Alior (+3,8 proc.) - tym razem nie mieliśmy jednak do czynienia z szeroką ławą rosnących przedstawicieli sektora. WIG-Banki zyskał tylko 0,2 proc., a więc na plus dziś można mu jedynie zapisać fakt, że zdołał obronić wczorajsze silne wzrosty.
Oprócz Aliora ponad 2-proc. wzrosty notowało jeszcze kontrolowane przez Skarb Państwa "ciężkie" trio, czyli KGHM, Taruon oraz PGNiG. Ten ostatni poinformował, że jest zainteresowany repolonizacją aktywów ciepłowniczych w Polsce i analizuje na bieżąco wszelkie okazje na rynku. W kontekście rynku gazu warto także wspomnieć o ogromnej karze, jaką UOKiK nałożył dziś na Gazprom za gazociąg Nord Stream 2. Po czerwonej stronie najmocniejsze zmiany zanotowały papiery CCC (-3,6 proc.). O ponad 2 proc. potaniały także akcje Dino i Lotosu.

Dzisiejszy sukces mWIG40 to w dużej mierze zasługa Mercatora (+6 proc.) i Budimeksu (+4,4 proc.). O ponad 3 proc. w górę poszły także papiery GPW, ING oraz Kruka. Najsłabsze w indeksie okazały się papiery DataWalk, które potaniały o 3,5 proc.
Do ciekawej sytuacji doszło na rynku NewConnect, gdzie notowania Black Pearl poszły o blisko 16 proc. w górę. Ruch ten nastąpił, mimo iż po wczorajszej sesji spółka poinformowała, że jej zaskakujący 157-milionowy zysk z II kwartału po konsultacji z biegłym rewidentem zmieni się w zysk sięgający ledwie kilkudziesięciu tysięcy złotych. Spółka w trakcie sesji poinformowała o negocjacjach ze spółką produkującą leczniczą marihuanę. Dym z konopi przesłonił inwestorom wielką korektę wyniku.
Adam Torchała



























































