Długo wyczekiwane rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie wskaźnika WIBOR okazało się korzystne dla sektora finansowego, ale inwestorzy z GPW zareagowali na niego z dużą powściągliwością. Brak większego entuzjazmu dominował jednak na szerokim rynku, gdzie główne indeksy notowane były płasko.


Na zamknięciu czwartkowych notowań indeks WIG20 zyskał 0,14 proc., szeroki WIG był jeszcze bardziej „neutralny”, kończąc sesję bez zmian (0,0 proc.). Nieco gorzej poradziły sobie średnie spółki. mWIG40 spadł o 0,54 proc. Z kolei sWIG80 po fixingu zyskał 0,21 proc. Konsolidacji na GPW towarzyszył niższe od średnich obroty, które na szerokim rynku wyniosły 1,73 mld zł, z czego 1,43 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
Rynek czeka już na piątkowy odczyt inflacji w USA za styczeń. Dane będą kluczowe dla oceny dalszej ścieżki polityki monetarnej w USA, a na rynku widać nerwowe nastroje wyczekiwania. W czwartek w Europie w momencie końca handlu w Warszawie DAX zyskiwał 0,4 proc., CAC40 rósł mocniej w granicach 0,8 proc., a w Londynie FTSE100 tracił około 0,2 proc. Na Wall Sreet S&P500 spadał o 0,6 proc., ale przecena Nasdaq wynosiła przeszło 1,1 proc.
TSUE oddala widmo bankowych kłopotów
Najważniejszym wydarzeniem dnia na GPW wydawało się, że będzie publikacja wyroku TSUE dotyczącego wskaźnika WIBOR. Trybunał potwierdził, że krajowe sądy w sprawach konsumenckich nie posiadają kompetencji do badania prawidłowości wyznaczania tego wskaźnika. Tym samym TSUE nie podzieliło zarzutów podważających rynkowość i wiarygodność WIBOR-u, co dla sektora bankowego oznacza oddalenie ryzyka masowego kwestionowania umów kredytowych opartych na zmiennej stopie.
Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Nasz nowy indeks agreguje dane rynkowe oraz zachowania inwestorów, aby odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy na rynku przeważa obecnie euforia i żądza zysku, czy może ostrożność i obawy przed spadkami.
Jest to polski odpowiednik popularnego amerykańskiego Fear and Greed Index. Narzędzie zostało jednak w pełni dostosowane do specyfiki lokalnego rynku. Obejmuje nie tylko notowania z GPW, ale także rynek długu oraz dane na temat aktywności społeczności Bankier.pl, największego forum inwestorskiego w Polsce.
Metodologia Indeksu Strachu i Chciwości Bankier.pl opiera się na analizie sześciu komponentów: impetu, siły, szerokości i zmienności rynku, awersji do ryzyka, a także aktywności społeczności Bankier.pl.
W ocenie ekspertów PKO BP, wyrok ten jednoznacznie potwierdza uczciwość stosowania wskaźnika w relacjach z konsumentami. Reakcja kursów akcji była jednak zaskakująco spokojna. Indeks WIG Banki urósł o 0,8 proc. (21.228 pkt.), co sugeruje, że rynek w dużej mierze zdążył już zdyskontować pozytywne rozstrzygnięcie. Najmocniej z dużych banków zyskał Santander (2,19 proc.). Z kolei mBnak zyskał 1,19 proc., ale już PKO tylko 0,07 proc., Alior zachował się neutralnie (0,0 proc.) a kurs Pekao spadł o 0,22 proc. Cały WIG-Banki zyskał 0,32 proc.
Orange liderem wśród największych spółek
W gronie największych spółek liderem wzrostów został Orange Polska, którego akcje podrożały o 32,85 proc. Solidną formę zaprezentowało również Allegro (1,87 proc.), kontynuując odbicie rozpoczęte na początku tygodnia. Dla giganta e-commerce jest to ważny sygnał po niemal sześciu miesiącach systematycznej przeceny, w trakcie której kurs stracił blisko jedną czwartą swojej wartości. Chętnie wybierane prze inwestorów były także akcje Pepco (1,83 proc.) i Grupy Żabka (1,32 proc.).
Najwyżej w historii zameldował się Budimex (1,69 proc.), a także kurs Grupy Kęty (0,37 proc.). W ciągu dnia kilkuletnie maksimum poprawił Orlen, którego cena sięgnęła 112,40 zł. Kurs jednak na koniec sesji spadł o 1,27 proc. i były to trzecia największa przecena w WIG20 tego dnia.
Mocnie zniżkował inny przedstawicielka sektora energetycznego – PGE, które straciło 1,36 proc. Liderem spadków w WIG20 został kurs Dino Polska (-1,42 proc.). Przypadek Dino jest szczególnie jaskrawy – od historycznego szczytu z maja 2025 r. (56,2 zł) walory sieci marketów staniały już o blisko 30 proc.
Roszady kadrowe i walka o płynność
W indeksie mWIG40 cała uwaga skupiła się na JSW. Akcje jastrzębskiej spółki w pewnym momencie rosły o blisko 8 proc., by ostatecznie zakończyć dzień zyskiem na poziomie 5,64 proc. (26,78 zł). Inwestorzy wciąż grają pod restrukturyzację i poprawę płynności, choć od początku roku kurs charakteryzuje się ogromną zmiennością. Właśnie w czwartek ma odbyć się referendum w sprawie porozumienia o czasowym zawieszeniu części świadczeń pracowniczych. W środę poinformowano, że zarząd zawnioskował o obniżenie swojego wynagrodzenia.
Gorąco było w Grupie Azoty, gdzie doszło do trzęsienia ziemi w zarządzie. Rada nadzorcza odwołała prezesa Andrzeja Skolmowskiego, delegując na to stanowisko Aleksandrę Machowicz-Jaworską. Rynek przyjął te zmiany chłodno – kurs chemicznego giganta spadł o 1,61 proc. Spółka od początku grudnia pozostaje w trendzie spadkowym, tracąc w tym czasie ponad 8 proc. wartości.
Na szerokim rynku pozytywnie wyróżniły się Genomtec (6,32 proc.) – spółka wchodzi w kluczową fazę procesu M&A, przygotowując testy swojej technologii u partnerów w Azji. Z kolei przypadku spółki Grodno (4,98 proc.) – władze spółki uspokoiły inwestorów w kwestii wyników segmentu OZE w 2026 roku i zapowiedziały dalszą ekspansję poprzez akwizycje. Creotech Instruments (2,06 proc.) pochwalił się kolejną umową z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA).
Słabiej wypadły natomiast Sygnity (-7,3 proc.) po publikacji szacunkowych wyników za 2025 rok oraz odzieżowy producent VRG (-1,93 proc.). Choć VRG pochwaliło się wzrostem zysku netto w IV kwartale do poziomu blisko 50 mln zł, rynek postawił na realizację zysków po wcześniejszych wzrostach.































































