REKLAMA

W portfelach Greków coraz mniej pieniędzy

2013-10-22 13:55
publikacja
2013-10-22 13:55
Dodaj Bankier.pl w Google

W drugim kwartale tego roku dochód rozporządzalny greckich gospodarstw domowych skurczył się o 9,3% w ujęciu rocznym.

Zatrważające dane pokazujące wpływ kryzysu na portfele zwykłych Greków podał dziś grecki urząd statystyczny ELSTAT. Nominalna wartość dochodu rozporządzalnego spadła z 33,2 mld euro do 30,1 mld euro. Dochód rozporządzalny to suma dochodów z różnych źródeł, pomniejszona o tzw. „trwałe obciążenia finansowe” (np. podatki, składki, raty kredytów).

Za tak dużą zmianą stały przede wszystkim spadki średniego wynagrodzenia (o 13,9%) oraz świadczeń socjalnych (o 12,4%). Ostre cięcia widać też z perspektywy budżetu – w drugim kwartale tego roku grecki rząd przeznaczał na wypłaty wynagrodzeń 16,5% wydatków, podczas gdy rok temu było to 24,1%. Równie mocno – z 44,9% do 29,4% - spadł udział wydatków na świadczenia socjalne.

Coraz mniejszy strumień pieniędzy płynący do greckich gospodarstw domowych sprawia, że – kolokwialnie mówiąc - nie mają one z czego odkładać. W ujęciu rocznym skala spadku oszczędności wyniosła 8,7%.

Wakacje na giełdzie
Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl
Łukasz PIechowiak

Konsekwencje życia na kredyt

Realny spadek dochodów greckich gospodarstw domowych to konsekwencja sztucznego pompowania dobrobytu kredytem. Grecy płacą teraz za iluzję bogactwa i szczęśliwości, jaką przez lata tworzyli politycy. Zmniejszenie wydatków socjalnych i obcięcie wynagrodzeń w administracji jest konieczne do zrównoważenia budżetu tego kraju. W wielu przypadkach Grecy zderzają się z przykrą rzeczywistością tzw. efektu zapadki. Zmniejszenie dochodów wcale automatycznie nie oznacza, że ludzie z dnia na dzień zmieniają swoje wydatki. Dla osób, które nie mogą lub nie potrafią z niczego zrezygnować jest to dramat. Stąd duże niezadowolenie społeczne w Grecji.

To w pewnym sensie dobra lekcja ekonomii także dla nas. Im bardziej się zadłużamy, tym scenariusz grecki staje się bardziej prawdopodobny także w Polsce. Różnica jest jednak taka, że nawet biedny Grek jest dwa razy bogatszy od przeciętnego Polaka. I jeśli oni muszą rezygnować z domu z basenem, nas może czekać eksmisja na bruk. Z danych OECD wynika, że przeciętny dochód netto gospodarstw domowych w Grecji to ponad 60 tys. zł rocznie. W Polsce wynosi on 31 tys. zł netto rocznie.

/mz

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~grek Zorba
A tak dobrze żarło kilka lat temu. Tamtejsze lemingi nie mogli nachwalić Unii, organizowali mistrzostwa piłkarskie, igrzyska,zabawy...Nawet wyprzedaż Akropolu dziś im nie POmoze
~Grecy a Polacy
zień z życia Polaka : Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku i zleca przelewy za internetowe zakupy w \l "Anglii, po czym wsiada do czeskiego zień z życia Polaka : Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku i zleca przelewy za internetowe zakupy w \l "Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje obiad na rosyjskim gazie . Na koniec siada na włoskiej kanapie pijąc kolumbijską kawe słodzoną ukraińskim cukem i... szuka pracy w niemieckiej gazecie - znowu nie ma! Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy i a jak jest to za 1200??? Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to najgłupszy naród na świecie , od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do wymienionych wyżej państw. Bo nas stać a oni mają mityczny kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę za chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów, itd. Obejrzyj się wokoło!!!!!! niech każdy prawdziwy Polak wklei to raz pod jakimś artykułem
jkl777
Prawdziwy Polak? Kim jest?
~Ja
Głupszego wpisu dawno nie czytałem. Wynika z niego ze w innych krajach kupują tylko krajowa produkcję co jest wierutnym kłamstwem
~lel
a może pracują tam już tylko urzędnicy ? Jeśli tak to trza im powiedzieć, że szkoda ich czasu.

Powiązane: Grecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki