REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Polsce brakuje 10 tys. nauczycieli. ZNP chce zmian w wynagrodzeniach

2021-09-01 06:25
publikacja
2021-09-01 06:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad 10 tys. wolnych miejsc pracy dla nauczycieli to bilans kryzysu kadrowego w polskiej oświacie. Powodem jest nie tylko wysokość wynagrodzeń, ale też polityka edukacyjna, która wprowadza zamieszanie i powoduje, że praca nauczyciela obarczona jest dużą niepewnością.

W Polsce brakuje 10 tys. nauczycieli. ZNP chce zmian w wynagrodzeniach
W Polsce brakuje 10 tys. nauczycieli. ZNP chce zmian w wynagrodzeniach
fot. Piotr Mecik / / FORUM

Braki kadrowe w szkołach widać najbardziej w dużych miastach, gdzie rynek pracy jest stale zasilany nowymi ofertami i istnieje najwięcej alternatyw dla zatrudnienia w szkole. Brakuje zarówno wychowawców przedszkolnych, nauczycieli nauczania początkowego, jak i określonych przedmiotów, np.: języka polskiego, matematyki, przyrody, przedmiotów zawodowych oraz historyków czy chemików.

- Oczywiście największe braki występują w Warszawie i sięgają prawie 3 tys. nauczycieli. Ale biorąc pod uwagę proporcję liczby szkół i nauczycieli, wcale nie wygląda to lepiej np. na Podlasiu, gdzie brakuje ponad 500 nauczycieli. Największe problemy są tam, gdzie jest alternatywa dla szkoły i nauczyciel może znaleźć spokojniejszą pracę, mniejsze tam, gdzie szkoła jest czasami jedynym zakładem pracy i tej alternatywy nie ma - uściśla Sławomir Broniarz.

Jak podkreśla, powodem są nie tylko warunki płacowe - nauczyciel z wykształceniem magisterskim i z przygotowaniem pedagogicznym rozpoczynający pracę 1 września otrzyma wynagrodzenie brutto mniejsze niż płaca minimalna.

- Jest wiele przedmiotów, które są nauczane w jednej godzinie tygodniowo i brak nauczyciela może spowodować, że dzieci przez dwa, trzy, cztery tygodnie nie będą miały zajęć z danego przedmiotu. Sytuacja jest naprawdę bardzo skomplikowana i obecnie wydaje mi się niemożliwa do rozwiązania. Oczywiście można stosować półśrodki, dyrektorzy na pewno je stosowali, i przydzielać nauczycielom półtora etatu, ale to nie rozwiąże problemu, bo nauczyciel nie może pracować wydajnie przez 27-29 godzin dydaktycznych każdego tygodnia - zauważa prezes ZNP.

Wakacje na giełdzie

I dodaje, że nauczyciel po 20 latach pracy, mający najwyższy stopień awansu zawodowego, zarabia około 4,9 tys. zł brutto miesięcznie, więc coraz więcej osób, które mają możliwość znalezienia sobie lepiej płatnej i spokojniejszej pracy, taką decyzję podejmuje.

- Mówiąc o spokojniejszej pracy, mam na myśli to, co dzieje się w ogóle w polityce edukacyjnej. Ten ogromny chaos i zamieszanie. Nauczyciele nie skupiają się na najbardziej istotnych problemach, ale zajmują się rzeczami, które w gruncie rzeczy są raczej marginalne, ale które niestety polaryzują środowisko i dzielą Polaków, np. kwestią nauczania religii czy przygotowania do życia w rodzinie. To nie są tematy wiodące w polskiej edukacji. One są wywoływane przez ministra chyba tylko po to, żeby pan minister miał okazję brylować w mediach - mówi Sławomir Broniarz.

Jego zdaniem szkoła jest przedmiotem ustawicznej walki ministra z nauczycielami oraz oddziaływania politycznego, czasami wręcz propagandowego.

- To naprawdę nie sprzyja stabilności, nie sprzyja spokojowi pracy w naszym zawodzie - kwituje.

Po pierwszym września rozpocznie się zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy dotyczącym powiązania płacy nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem. Celem zmian w prawie jest zrównanie wynagrodzenia miesięcznego nauczyciela dyplomowanego z przeciętnym wynagrodzeniem w kraju.

- Nauczyciele to jest grupa o najwyższym poziomie kwalifikacji zawodowych i nie można tego środowiska wpychać w kolejny etap pauperyzacji, nie można mu proponować jako punktu odniesienia płacy minimalnej, bo to jest po prostu niegodziwe wobec ludzi, wobec których mamy ogromne wymagania, od których oczekujemy maksymalnie dużego wysiłku i efektów pracy. I te efekty pracy są, co widać po badaniach międzynarodowych, a my im oferujemy płacę minimalną lub wynagrodzenie poniżej płacy minimalnej - wyjaśnia prezes ZNP.

Związek Nauczycielstwa Polskiegostoi na stanowisku, że inwestowanie w edukację i dobrych nauczycieli oraz unikanie problemów kadrowych w oświacie musi się zacząć od zmian w systemie wynagradzania nauczycieli.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
godojoshi
"Nauczyciele to jest grupa o najwyższym poziomie kwalifikacji zawodowych". Nie chcę uogólniać, ale pan Prezes rozumiem, że myśli życzeniowo. Chciałby by była to grupa o najwyższym poziomie kwalifikacji zawodowych. Oczywiście uogólniam i jest wiele wspaniałych osób, ale poprzez lata zaniedbań, niskie płace, kolesiostwo/protekcję "Nauczyciele to jest grupa o najwyższym poziomie kwalifikacji zawodowych". Nie chcę uogólniać, ale pan Prezes rozumiem, że myśli życzeniowo. Chciałby by była to grupa o najwyższym poziomie kwalifikacji zawodowych. Oczywiście uogólniam i jest wiele wspaniałych osób, ale poprzez lata zaniedbań, niskie płace, kolesiostwo/protekcję w zatrudnianiu nauczycieli oraz absurdanie nieciekawy program nauczania szkoła spełnia podobną rolę jak służba zdrowia - w głównej mierze marnuje zasoby i energię. Wrzucenie pieniędzy nie da nic póki nie zmieni się systemu na taki, który dzieci zainteresuje szkołą i który wreszcie pozbędzie się tego modelu pruskiego.
mrbeast
Polityk PiS - Pan Czarnek jest przykładem tych kwalifikacji?
pstrzezek
A po co edukacja w tym banktu stanie ;) TVP doskonale spełnia tą rolę. Ciemnym tłumem łątwiej się kieruje
cykor21
Który to nauczyciel po 20 latach pracy za 4,9 tys.pln brutto pójdzie do lepiej płatnej pracy? Przecież w Polsce B taka posada to marzenie.

A te braki to oferty typu 1/8 etatu.
lampeduza
Edukacja? Po co? 90% ludu nie potrzebuje edukacji i po kilku latach od wyjścia ze szkoły zero pamięta. Uczą się biologii, chemii, fizyki a i tak wierzą w gusła…
marclim
Nauczyciel powinien pracować 40h tyogdniowo, jak wszyscy i mieć prawo do urlopu w dowolnym momencie.
jarunia
zatem proponuje rewolucyjne wydłużenie pensum o 5 min do 18 h 05 min, żeby te braki zrównoważyć
jarunia
10 tys wobec liczebności niebywałe 700 tys to pryszcz
iandrew
Aby dostać więcej kasy trzeba oddać część przywilejów i zrobić prawdziwą reformę. ZNP nie zgadza się na żadne reformy, to jak ma być lepiej? Doprowadzą do sytuacji, gdzie bon edukacyjny będzie jedną deską ratunku.
qonradx
Co wy gadacie czego brakuje? MAMY NIŻ DEMOGRAFICZNY a ilośc nauczycieli praktycznie się nie zmieniła od 15tu lat to jak może kogoś brakować? No chyba ze jak paniusie uczą po 14 godzin w tygodniu w 15 osobowych klasach i jeszcze nażekają jak im ciężko to faktycznie może brakować. Jak ja chodziłem do szkoły to na liście byłem 30/32 Co wy gadacie czego brakuje? MAMY NIŻ DEMOGRAFICZNY a ilośc nauczycieli praktycznie się nie zmieniła od 15tu lat to jak może kogoś brakować? No chyba ze jak paniusie uczą po 14 godzin w tygodniu w 15 osobowych klasach i jeszcze nażekają jak im ciężko to faktycznie może brakować. Jak ja chodziłem do szkoły to na liście byłem 30/32 i też dałem rade się wykształcić wiec nie pier... że kogoś w eduklacji brakuje! KONKURENCJI WAM BRAKUJE! Dlatego takie barany teraz po szkole wychodzą.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki