Do 2022 roku Chiny będą posiadały znacznie większy majątek trwały niż Stany Zjednoczone, Japonia czy Niemcy, a Wielka Brytania uplasuje się daleko za Indiami – tak wynika z raportu Global Built Asset Wealth Index 2013 opracowanego firmę doradczą EC Harris.
Rynki wschodzące stopniowo wyprzedzają najbardziej rozwinięte światowe gospodarki w budowaniu majątku trwałego. Obecnie inwestycje państw rozwijających się stanowią 32 proc. generowanego przez nie PKB, podczas kiedy zaawansowane gospodarczo kraje spadły już poniżej 20 proc. w stosunku do swojej produkcji krajowej.
Chiny doganiają światowego lidera
Całkowita wartość majątku trwałego państw należących do indeksu Global Built Asset Wealth Index, mierzącego poziom inwestycji w nieruchomości, w 2012 r. wynosił 193 biliony dolarów. Blisko 20 proc. tych zasobów znajduje się w posiadaniu Stanów Zjednoczonych, czyniąc je najbogatszym krajem na świecie. Kraje europejskie plasują się pod tym kątem kilka oczek niżej.
Liderami wzrostów stają się natomiast Chiny oraz kraje Bliskiego Wchodu i Afryki. Według prognoz EC Harris zasoby Chin ulegną w ciągu najbliższej dekady podwojeniu, aby uzyskać w 2022 r. rekordową wartość 75,7 bilionów dolarów. Z kolei łączny majątek Egiptu, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Południowej Afryki i Zjednoczonych Emiratów Arabskich w ciągu dekady powinien wzrosnąć o niebagatelne 63 proc. do 8,7 bilionów dolarów. Dla porównania, aktywa krajów europejskich z badanej próby zgodnie z prognozami wzrosną w tym samym czasie o 2,7 proc., do 50 bilionów dolarów.
Uzasadnione wzrosty
Skąd te różnice? Z jednej strony w krajach rozwiniętych wzrost gospodarczy ułatwia inwestycje, z drugiej strony natomiast rosnąca populacja krajów wschodzących wymaga większych inwestycji – chociażby w osiedla mieszkaniowe, nowe drogi czy elektrownie. Zaawansowanym gospodarkom brakuje przestrzeni na inwestycje, w związku z czym naturalną koleją rzeczy staje się przenoszenie kapitału na tańsze rynki wschodzące.
Odrębną kwestią pozostaje charakter inwestycji podejmowanych na danym etapie rozwoju gospodarczego państwa. Zaawansowane gospodarki, oparte w większości na usługach, czerpią większe korzyści z zasobów niematerialnych, takich jak patenty czy licencje, podczas gdy gospodarki wschodzące, dopingowane rosnącą populacją, potrzebują zasobów fizycznych.
Bogaci obywatele Singapuru i ubożejący Amerykanie
Chociaż w rankingu bogactwa w zasoby materialne Singapur i Katar znalazły się na szarym końcu, to nie można im zarzucić braku inwestycji. Majątek trwały przypadający na jednego mieszkańca Singapuru wyniósł w 2012 r. 156 tysięcy dolarów. Obywatel USA może poszczycić się bogactwem per capita w wysokości ok. 130 tysięcy dolarów, w Polsce natomiast – trochę ponad 40 tysięcy dolarów. Natomiast aktywa materialne przypadające na jednego obywatela Kataru głównie z racji organizacji Mistrzostw Świata w piłce nożnej powinny rosnąć z roczną dynamiką 8,4 proc. Ujemne dynamiki zanotują z kolei m.in. Japonia, Zachodnia Europa i USA.
Sztuka mierzenia rozwoju gospodarczego
Global Built Asset Wealth Index mierzy poziom inwestycji w zasoby trwałe w 30 państwach, które łącznie generują 82 proc. światowego PKB. Jako zasoby trwałe państwa można rozumieć wszelkie inwestycje w infrastrukturę, budynki, parki maszynowe czy „aktywa naturalne”, czyli rekultywowane grunty. Zdaniem twórców wskaźnika bogactwo aktywów trwałych państwa potrafi określić jego rzeczywiste perspektywy ekonomiczne i efektywność inwestycji lepiej niż tradycyjne wskaźniki ekonomiczne, takie jak stopy procentowe, PKB czy inflacja.
Agata Szarek, Bankier.pl
























































