REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Vistula chce budować tzw. dom marek poprzez akwizycje za granicą (wywiad)

2018-09-27 10:10
publikacja
2018-09-27 10:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Vistula Group chce zbudować tzw. dom marek, czyli zebrać pod swoim szyldem marki z mocną pozycją na swoich lokalnych rynkach. Zamierza w ten sposób wejść na rynki zagraniczne - poinformował PAP Biznes Grzegorz Pilch, prezes Vistula Group.

"Naszym celem strategicznym jest budowa domu marek, czyli skupienie brandów, które działają samodzielnie i są mocne na lokalnych rynkach. Chcemy przenieść strategię realizowaną w Polsce na rynki zagraniczne, wykorzystując siłę lokalnych marek oraz wspólnych synergii. Nie ma wtedy konieczności ponoszenia nakładów marketingowych na wypromowanie swoich marek na nowych rynkach" - powiedział PAP Biznes prezes Grzegorz Pilch.

"Interesują nas kraje regionu. Ciekawe wydają się kraje na południu i wschodzie Europy, np. Ukraina, Rumunia, Czechy, Słowacja. Ta strategia dotyczy zarówno części jubilerskiej, jak i fashion" - dodał.

PRZEJĘCIE W CZECHACH I NA SŁOWACJI?

Wakacje na giełdzie

Pod koniec sierpnia Vistula poinformowała, że jej spółka zależna W.Kruk podpisała listy intencyjne w sprawie zakupu dwóch spółek z sektora jubilerskiego. Chodzi o spółkę Klenoty Aurum działającą w Czechach i Montre ze Słowacji.

"Mamy wyłączność na negocjacje do końca roku. Zakładamy finalizację transakcji w I kwartale 2019 roku, jeśli dojdzie do porozumienia w sprawie ceny" - powiedział Pilch.

Poinformował, że oba podmioty miały łącznie w 2017 roku ponad 90 mln zł sprzedaży, z czego jedna czwarta pochodziła z działalności hurtowej.

"Nas interesuje tylko detaliczna część tego biznesu" - powiedział prezes Vistuli.

Na koniec 2017 roku sieć jubilerska w Czechach liczyła 45 sklepów, a na Słowacji 20 punktów.

Jak poinformował Pilch, spółki są rentowne na poziomie EBITDA.

"Spółki są mniej efektywne niż W.Kruk, więc jest potencjał do poprawy. Wydaje się, że sama bliskość graniczna może dać nam synergie, bo centrum logistyczne W.Kruka jest w Krakowie. Profil klienta jest bardzo zbliżony, więc część asortymentu mogłaby zostać przeniesiona i zyskalibyśmy efekt skali" - wyjaśnił Pilch.

Poinformował, że ewentualna transakcja byłaby częściowo finansowana długiem.

"Finansowanie byłoby w części zewnętrzne, dłużne, a w części chcemy sfinansować przejęcie środkami własnymi" - powiedział prezes.

Pilch poinformował, że nie ma planów ponownego wprowadzenia W.Kruka na GPW.

"Jeśli w przyszłości byłby temat pozyskania finansowania, potrzebna byłaby emisja akcji, to odbywałoby się to na poziomie Vistuli" - powiedział.

AKWIZYCJE W POLSCE MOŻLIWE PO ZAKOŃCZENIU INTEGRACJI Z BYTOMIEM

Prezes Vistuli nie wykluczył, że grupa mogłaby pomyśleć o akwizycjach także w Polsce, ale - jak zaznaczył - priorytetem będzie integracja z Bytomiem, jeśli dojdzie do połączenia obu spółek.

"W Polsce będziemy zajęci fuzją z Bytomiem, bo integracja zajmie rok. Nie wykluczamy akwizycji, bo będziemy mieć zdolność finansową, ale na pewno nie w 2019 roku" - powiedział Grzegorz Pilch.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki