„Zwróć uwagę, czy przeglądarka wyświetla ikonę kłódki” – ta rada często przywoływana w ostrzeżeniach przed fałszywymi stronami nie jest już aktualna. Jak wynika z analizy firmy PhishLabs, niemal połowa serwisów wyłudzających dane korzysta już z bezpiecznego połączenia SSL.
Jeszcze niedawno jednym ze sposobów na szybkie odróżnienie prawdziwej strony (np. logowania do bankowości internetowej) od podróbki przygotowanej przez przestępców było sprawdzenie, czy serwis korzysta z bezpiecznego połączenia. Oszuści prowadzący kampanie phishingowe nie zadawali sobie zwykle zbyt wiele trudu – adres na pierwszy rzut oka przypominał adres właściwej strony, ale obok nie widniała ikona kłódki.
Sytuacja uległa jednak zmianie, a jedną z przyczyn „postępu” wśród przestępców jest zmiana w zachowaniu przeglądarki Google Chrome. Wyświetla ona komunikat „niezabezpieczona” w pasku adresu witryn, które nie korzystają z protokołu SSL. Oszuści zaczęli zatem przykładać więcej wagi do pozorów i coraz częściej instalują certyfikaty SSL na stronach phishingowych.
Jak wynika z analizy firmy PhishLabs, niemal 50 proc. podrobionych stron wyłudzających dane używa dziś HTTPS i, w konsekwencji, w przeglądarkach prezentuje ikonkę kłódeczki obok adresu. Rok temu odsetek „bezpiecznych” witryn phishingowych wynosił 25 proc., a jeszcze w połowie 2018 r. – około 35 proc.
Warto przypomnieć, że sama ikona kłódki nie oznacza, że odwiedzamy oryginalną witrynę, należącą np. do banku. Oznaczenie to wskazuje wyłącznie, że dane przesyłane pomiędzy naszym komputerem lub smartfonem a serwerem są szyfrowane i nie mogą zostać odczytane lub podmienione przez nasłuchujących pośredników. Kłódka nie jest także dowodem, że serwis jest zabezpieczony przed atakiem hakerów czy możliwością podmiany treści (np. przez złośliwe oprogramowanie już na komputerze ofiary).

O tym, że np. bank kontroluje daną witrynę świadczy wskazanie podmiotu, dla którego wydano certyfikat SSL. Banki korzystają z certyfikatów SSL tzw. rozszerzonej walidacji (EV). W przeglądarce serwis używający takiego zabezpieczenia wygląda nieco inaczej niż „zwykłe” szyfrowane strony. W pasku adresu wyświetlana jest, obok ikony kłódki, nazwa podmiotu, dla którego wydano certyfikat. Warto zawsze przed zalogowaniem się sprawdzać, czy w tym polu widnieje informacja o banku.































































