REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Klient zabrał butelkę, firma straciła kaucję. MF wyjaśnia, co z podatkiem

Dominika Florek2026-05-12 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-12 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministerstwo Finansów potwierdziło, że przedsiębiorca może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wartość kaucji za opakowanie, którego nie odzyskał w systemie kaucyjnym. Nie oznacza to jednak automatycznego prawa do ujęcia takiego wydatku w kosztach. Resort wyraźnie wskazuje, że strata musi być definitywna, związana z działalnością gospodarczą i odpowiednio udokumentowana.

Klient zabrał butelkę, firma straciła kaucję. MF wyjaśnia, co z podatkiem
Klient zabrał butelkę, firma straciła kaucję. MF wyjaśnia, co z podatkiem
fot. Daniel Tadevosyan / / Shutterstock

Od 1 października ubiegłego roku obowiązuje nowy system kaucyjny w gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Kaucja w tym systemie ma charakter zwrotny i wynosi 50 gr w przypadku butelek PET do 3 litrów i puszek aluminiowych do 1 litra oraz 1 zł dla szklanych butelek wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, oznacza to, że na gruncie podatku PIT oraz CIT, zapłacona kaucja jako świadczenie nieponiesione definitywnie, co do zasady, nie stanowi przychodu oraz kosztu uzyskania przychodów.

Klient zabrał butelkę ze sobą, co z kaucją?

Co jednak w sytuacji, gdy przedsiębiorca lub firma kupuje wodę w butelkach objętych systemem kaucyjnym, np. na spotkania biznesowe z klientami w siedzibie firmy, ale nie ma możliwości odzyskania kaucji, ponieważ opakowania zostały np. wyniesione po spotkaniu? Czy w takim przypadku wartość utraconej kaucji można zaliczyć do kosztów podatkowych, a jeśli tak, to w którym momencie? Z takim pytaniem do Ministerstwa Finansów zwrócił się dziennikarz „Gazety Podatkowej”.

Reklama

Co do zasady, kosztem uzyskania przychodów nie jest zatem kaucja zapłacona przez podatnika nabywającego opakowanie w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, której wartość podlega następnie zwrotowi w ramach funkcjonującego systemu kaucyjnego. Nie można jednak, w oderwaniu od konkretnego stanu faktycznego, jednoznacznie przesądzić, że uiszczona kaucja nigdy nie będzie spełniać kryteriów kosztu podatkowego. Zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy PIT oraz art. 15 ust. 1 ustawy CIT, kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych odpowiednio w art. 23 ustawy PIT oraz art. 16 ustawy CIT" - wskazuje resort w odpowiedzi na pytanie mediów. 

Zgodnie z ustawami o podatkach dochodowych, kosztami uzyskania przychodów są wszelkie racjonalne i gospodarczo uzasadnione wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, których celem jest osiągnięcie, zabezpieczenie albo zachowanie źródła przychodów danego podatnika. Jednocześnie wydatki te nie mogą występować w katalogu wydatków niestanowiących kosztów podatkowych, wymienionych w art. 23 ustawy PIT oraz art. 16 ustawy CIT. Stosowne wydatki muszą też być odpowiednio udokumentowane.

Kaucję można zaliczyć do KUP

Ministerstwo Finansów wskazało, że w przypadku gdy poniesiony przez przedsiębiorcę wydatek z tytułu zapłaconej kaucji, która z określonych powodów nie może zostać zwrócona podatnikowi, spełnia warunki dla uznania jej za koszt podatkowy w rozumieniu art. 22 ust. 1 ustawy PIT (z zastrzeżeniem art. 23 tej ustawy) oraz art. 15 ust. 1 ustawy CIT (z zastrzeżeniem art. 16 tej ustawy), to może być uwzględniony w kosztach uzyskania przychodów.

Wakacje na giełdzie

Prawidłowa ocena możliwości zaliczenia tego typu wydatków do kosztów uzyskania przychodów jest możliwa wyłącznie po ustaleniu wszystkich okoliczności faktycznych towarzyszących indywidualnej sprawie. Dopiero po dokonaniu takiej oceny można również, w warunkach konkretnej sprawy, rozpatrywać ewentualną datę poniesienia omawianych wydatków" - podsumowuje ministerstwo.

Warto przy tym pamiętać, że odpowiedź nie ma rangi interpretacji ogólnej ani objaśnień podatkowych. Nie daje więc podatnikowi formalnej ochrony przewidzianej w Ordynacji podatkowej. Jest wskazówką co do podejścia Ministerstwa Finansów, ale w razie kontroli decydujące będą konkretne okoliczności i przedstawione dowody. To szczególnie ważne przy sytuacjach granicznych. Jeśli przedsiębiorca regularnie nie zwraca opakowań, mimo że punkty zbiórki są łatwo dostępne, organ może uznać, że nie doszło do straty, lecz do dobrowolnej rezygnacji z odzyskania należności. W takim przypadku prawo do kosztu byłoby znacznie trudniejsze do obrony.

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca (p.o.) dział „Twoje Finanse – Biznes” w Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką podatkową i konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców. Śledzi zmiany legislacyjne i ich wpływ na przedsiębiorców. Prywatnie zgłębia temat motywacji podatkowej polskich podatników. Wierzy, że dobra książka potrafi wytłumaczyć świat lepiej niż niejeden wykres. Tel.: +48 539 733 969

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (17)

dodaj komentarz
t500
Kasa z nie oddanych butelek idzie do  Dominiki Florek i reszty redakcji bańkier, który dostał granta na normalizacje tematu wśród tubylców. Wykupili w Bańkier za dzieskątki tysięcy złotych propagandę, w formie serii tekstów a dzisiaj sobie jurgieltnicy bajeczki opowiadają... :) Wyborne
t500
Co się dzieje z pieniędzmi z nie oddanych butelek? Idą do pani Dominiki Florek i podobnych jej szkodników. Niemieckie konscorcjum od maszyn sortujących wykupiło w Bańkier za dzieskątki tysięcy złotych propagandę, w formie serii tekstów (ponad 50 już!) normalizującą ten skok na kasę maluczkich. I tak sobie jurgieltnicy bańkiera żyją Co się dzieje z pieniędzmi z nie oddanych butelek? Idą do pani Dominiki Florek i podobnych jej szkodników. Niemieckie konscorcjum od maszyn sortujących wykupiło w Bańkier za dzieskątki tysięcy złotych propagandę, w formie serii tekstów (ponad 50 już!) normalizującą ten skok na kasę maluczkich. I tak sobie jurgieltnicy bańkiera żyją z pieniędzy odebranych polakom zarabiającym minimalną krajową. Śmieją się z ludzi na których rzerują.
jangcy
ciekawe czy gdyby jednak przedsiębiorca nie musiał udokumentować że definitywnie stracił tę kaucję to co by się mogło wydarzyć w serialu "polski przedsiębiorca potrafi".
Chyba więcej niż zapłacił tych kaucji wpisać by sobie w koszty nie mógł?
lebero654
Czy naprawdę dziennikarze muszą się zajmować tematami bez znaczenia i to teoretycznie w poważnym medium?
wujjef
Powiedz to kontroli skarbowej co czepia się nawet o 1 gr :D
po_co
Żaden temat dotyczący kosztów nie jest tematem bez znaczenia bo nie prowadzisz działalności charytatywnej tylko zarobkową, a to czy problem dotyczy 50 groszy czy 5 tys. zł to tylko kwestia skali.
O ile w jednoosobowej działalności, sprawa może rozbijać się o 100 zł miesięcznie, o tyle w przypadku restauracji kwoty mogą sięgać
Żaden temat dotyczący kosztów nie jest tematem bez znaczenia bo nie prowadzisz działalności charytatywnej tylko zarobkową, a to czy problem dotyczy 50 groszy czy 5 tys. zł to tylko kwestia skali.
O ile w jednoosobowej działalności, sprawa może rozbijać się o 100 zł miesięcznie, o tyle w przypadku restauracji kwoty mogą sięgać kilku tysięcy złotych każdego miesiąca.

Co więcej tego typu nieistotnychm, ale kluczowysz dla Urzędu Skarbowego, nieścisłości jest przy prowadzeniu działalności cała masa. Ja, już prawie dekadę temu, musiałem tłumaczyć się przed naczelnikiem US z zakupu drugiego samochodu, bo US uznał, że cytuję "nie mogę mieć dwóch pojazdów w firmie ponieważ nie jestem w stanie jednocześnie się nimi poruszać".

Genialne prawda? Tak działąją w Polsce urzędy, mnóśtwo nieistotnych spraw któe później kosztują właściciela firmy czas spędzony na wyjaśnieniach, uzyskiwaniu indywidualnych interpretacji podatkowych, kwot pozostawionych doradcom i prawnikom.

Tylko zeszły rok to 2500 zł pozostawione u prawnika bo ZUS postanowił podważyć opinię lekarza nie na podstawie prawa i w ramach przydzielonych prawem kompetencji ale na bazie wewnętrznych regulacji co zresztą zostało zawarte w oficjalnym piśmie i posłużyło jako podstawa do walki o swoje prawa.

W Polsce urząd może zdecydować, że 2+2 to nie jest 4, nałożyć na Ciebie mandat, odebrać Ci prawo do renty, zasiłku, emerytury, zwrotu, zablokować konto etc. a Ty musisz udowodnić swoją niewinność bo nikt w Polsce nie respetkuje art. 42 ust. 3 Konstytucji RP, który mówi wprost:
„Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”

Niestety w Polsce sądy same nie są pewne swojego statusu, a urzędy, urzędnicy, posłowie i rząd, mają w głębokim poważaniu zapisy Konstytucji RP.
sajetan
Czy tą wyniesioną butelkę wynoszący powinien wykazać jako dochód i rozliczyć w PIT ? :)
sajetan
Czy tą wyniesioną butelkę wynoszący powinien uwzględnić jako dochód i opodatkować w PIT ? :)
to_i_owo
Jeżeli odda to chyba musi
Inaczej to będzie ukrywanie dochodów i mogą mu naliczyć 75% podatku od kwoty kaucji

Poza tym maksymalna grzywna za ukrywanie dochodów może wynieść nawet 45 milionów złotych
Za 1 butelkę raczej tyle nie dadzą ale ryzyko zawsze istnieje, w końcu jesteśmy członkiem UE
tomitomi
p-o lska - absurd goni absurd , każdego dnia !

tak właśnie działa lewactwo !

;-((((

Powiązane: System kaucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki