REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Upadłość konsumencka - ostatnia deska ratunku?

2015-01-19 15:15
publikacja
2015-01-19 15:15

Po gwałtownym skoku kursu franka w miniony czwartek, prawie 600 tys. Polaków ma duży problem. Dla wielu z nich rata kredytu w szwajcarskiej walucie podskoczyła na tyle, że nie mają już złudzeń: nie podołają comiesięcznym spłatom. Ekonomista Witold Orłowski ma dla nich jedną radę – ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Upadłość konsumencka - ostatnia deska ratunku?
Upadłość konsumencka - ostatnia deska ratunku?
fot. Hemera Technologies / / Thinkstock

Upadłość konsumencka - ostatnia deska ratunku?

Start odtwarzacza ...

Jej proces wyjaśnia Paweł Majtkowski, główny analityk z Centrum Finansowego Aviva. Zaznacza też, że ten „przywilej” nie jest dla każdego. - Upadłość konsumencka przewidziana jest dla tych dłużników, którzy nie spłacają swoich zobowiązań, ale jednocześnie nie popadli w problemy z własnej winy. O upadłość nie mogą natomiast wnioskować ci, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą, nie mogą też wspólnie wnioskować o nią małżonkowie. Jak zatem ubiegać się o upadłość konsumencką?
- Przede wszystkim musimy złożyć wniosek do sądu. W nim powinniśmy wskazać powody, dla których wnioskujemy o upadłość konsumencką oraz wskazać cały swój majątek. Następnie wniosek jest rozpatrywany przez sąd. Jego koszt to od początku tego roku 30 złotych, wcześniej było to 200 złotych – wylicza Paweł Majtkowski.
W Wielkiej Brytanii przepisy dotyczące upadłości konsumenckiej są o wiele bardziej przystępne dla dłużnika. – Polska dopiero zaczyna korzystać z możliwości ogłaszania upadłości konsumenckiej. Przed zmianami w prawie, od roku 2008 do roku ubiegłego, z tej instytucji skorzystało zaledwie kilkadziesiąt Polaków. Powodem był zwykle opór polskich banków. W Wielkiej Brytanii i Europie Zachodniej to rozwiązanie o wiele bardziej popularne. Mamy kogo podglądać i wyciągać wnioski – ocenił analityk.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Marek
Może u nas nie jest tak jak w Stanach, ale w wielu przypadkach upadłość konsumencka to naprawdę jedyna droga ratunku. Jeśli ktoś ma powiedzmy milion długu, a zarabia średnią krajową i musi płacić o 1/3 więcej za miesięczną ratę, to co ma zrobić? Oczywiście nie ma co działać na własną rękę, trzeba korzystać z pomocy tych, którzy mieli Może u nas nie jest tak jak w Stanach, ale w wielu przypadkach upadłość konsumencka to naprawdę jedyna droga ratunku. Jeśli ktoś ma powiedzmy milion długu, a zarabia średnią krajową i musi płacić o 1/3 więcej za miesięczną ratę, to co ma zrobić? Oczywiście nie ma co działać na własną rękę, trzeba korzystać z pomocy tych, którzy mieli doświadczenie w podobnych postępowaniach jeszcze na długo przed tym, jak zmieniło się prawo o upadłości konsumenckiej ;) Często są to kancelarie, które w głównej mierze pomagają firmą, jak np. https://www.kancelaria-zip.pl/uslugi-upadlosc-ochrona-uklad-2/, ale dzięki temu mają wiedzę i doświadczenie, które pozwala na wywalczenie jak najlepszych warunków dla dłużnika, który szuka ostatniej deski ratunku.
~upadlosc_K
Wszystko o postępowaniach upadłościowych osób fizycznych i sposobach rozwiązywania osobistych problemów finansowych
http://www.facebook.com/upadlosckonsumenckaeksiazka
~Madera
Bzdura dla kombinatorów !!!
~jaromir
problem z tym że wPolsce nie ma tzw strategicznej upadłości - taka jest w USA - cały majątek jest zlicytowany i nie ma znaczenia czy pokrywa on wszystkie dłuygi czy nie, zaczynasz od zera bez obciązeń. w Polsce banksterzy na to nie pozwolili jeżeli zbankrutujesz to i tak musisz spłacić to co Ci pozostało to spłaty. Ot i to jest problem z tym że wPolsce nie ma tzw strategicznej upadłości - taka jest w USA - cały majątek jest zlicytowany i nie ma znaczenia czy pokrywa on wszystkie dłuygi czy nie, zaczynasz od zera bez obciązeń. w Polsce banksterzy na to nie pozwolili jeżeli zbankrutujesz to i tak musisz spłacić to co Ci pozostało to spłaty. Ot i to jest ta róznica. Nasze państwo dba tylko o interesy NIE polskich banków.
~looka
Dla mnie niestety tak. Bank nie chce ze mną nawet rozmawiać na temat wydłużenia okresu spłaty i zmniejszenia w ten sposób miesięcznych rat. Idą w zaparte, a ja chciałbym spłacać kredyt, ale na warunkach, które pozwalają mi przeżyć. W temacie polecam bloga www.upadłośćkonsumencka.com.pl
~Włodzimierz
Ja korzystałem z usług www.ecpu.pl i ogłosiłem upadłość konsumencką w Anglii! Tak jak pisze autor - w Anglii jest to bardzo popularne rozwiązanie dla osób, które nie są już w stanie spłacać swoich zobowiązań...
Polecam
~kredytobiorca
Absolutnie żadna upadłość konsumencka. Kredyt bierze się w danym dniu i w tym dniu jest
wycena franka. Do końca mam płacić wycenę z tego dnia. Banki krwiożercze zrobiły
sobie ze mnie dojną krowę i trzymają mnie przez trzydzieści lat z ruchomego kursu biorąc
za nic pieniądze. Jest to dla obywatela sabotaż. To samo jest
Absolutnie żadna upadłość konsumencka. Kredyt bierze się w danym dniu i w tym dniu jest
wycena franka. Do końca mam płacić wycenę z tego dnia. Banki krwiożercze zrobiły
sobie ze mnie dojną krowę i trzymają mnie przez trzydzieści lat z ruchomego kursu biorąc
za nic pieniądze. Jest to dla obywatela sabotaż. To samo jest z kredytami złotówkowymi
wycena z danego dnia i rata mi maleje, ale powtarzam krwiożerce banki mało, że zarabiają
na kredycie to jeszcze im mało i doją dodatkowo, za zmienny kurs franka i złotówki
i trzymają na smyczy obywateli, który nigdy nie jest w stanie spłacić tego kredytu i zabrać mu
wszystko to jest kryminał za takie zawieranie umów i kłamstwo uzależniające wobec banku.
To jest tylko w złym państwie, że pozwalają tak okradać swoich obywateli ze swojej pracy.
~Pavulon
Liczyłeś na to że frank będzie kosztował tyle samo przez 30 lat,a przez ten czas będziesz płacił odsetki rzędu 1% i na koniec pozostali uczestnicy rynku zrzucą się Tobie na różnicę kursów ? Goń się jełopie. Dobrze Ci tak...
~czystyobciach
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Taniejacy-frank-zacheca-do-zaciagania-kredytow-1811644.html

Ci sami najpierw naganiali w bagno, teraz tłumaczą jak z niego wyleźć. A wszystko na jednym serwisie
~szefuf
"18 ~bobolanin 2008-08-06 12:52

ja bym na ten Tytanik nie wsiadał. "

Czyli jak widać byli tacy, którzy myśleli, a nie słuchali bezmyślnie "analityków".

Powiązane: Upadłość

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki