W zeszłym roku ponad 2 tys. osób skorzystało z nowej wersji prawa upadłościowego przewidującego bardziej liberalne warunki ogłoszenia indywidualnego bankructwa. W 2016 r. liczba ogłoszonych upadłości na pewno okaże się wyższa – do końca maja grono upadłych powiększyło się o 1542 osoby. Liczba rozpatrywanych przez sądy spraw się nie zmniejsza, chociaż przyrosty z miesiąca na miesiąc nie są tak znaczące jak w pierwszym roku obowiązywania nowych regulacji.
Przez wiele lat prawo obowiązujące w Polsce znacząco utrudniało osobom fizycznym sięgnięcie po ostatnią deskę ratunku, jaką jest upadłość konsumencka. Procedurę obwarowano wieloma warunkami, a w efekcie z możliwości bankructwa przez kilka lat skorzystała zaledwie garstka konsumentów.
Sytuacja zmieniła się diametralnie wraz z wejściem w życie nowego prawa upadłościowego w styczniu 2015 r. Najważniejszą rewolucją było znaczne rozluźnienie wymogów wobec dłużnika. Na drugą szansę nie mogą liczyć tylko osoby, które doprowadziły do niewypłacalności umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa. Ograniczono także koszty procesu i wprowadzono możliwość ogłoszenia umorzenia zobowiązań dłużnika bez „czyśćca” w postaci realizacji planu spłaty. Ta opcja stała się dostępna dla osób, których sytuacja finansowa nie daje nadziei na znaczącą poprawę.
Efektem zmian w prawie był napływ wniosków konsumentów do sądów. Zgodnie z danymi zebranymi przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, w 2015 r. upadłość konsumencką ogłosiło 2112 osób. To kilkadziesiąt razy więcej niż przez kilka lat obowiązywania poprzednich regulacji łącznie.
W tym roku już bez dynamicznych wzrostów
Od 1 stycznia 2016 r. wprowadzono kilka zmian wpływających na instytucję upadłości konsumenckiej. Dotyczą one przedsiębiorców, którzy zlikwidowali działalność. W ich przypadku wniosek o ogłoszenie upadłości zgłosić może także wierzyciel, w ciągu roku od wykreślenia firmy z rejestru. Proces przebiega w oparciu o przepisy dotyczące indywidualnego bankructwa. Osoba fizyczna, która zlikwidowała działalność gospodarczą może dziś od razu wnosić o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Wcześniej konieczne było odczekanie jednego pełnego roku.

Zmiany w prawie na razie nie wpłynęły widocznie na liczbę ogłaszanych bankructw. Z danych COIG wynika, że do końca maja upadły 1542 osoby fizyczne. Rekordowym miesiącem był marzec, w którym rozpatrzono 366 spraw – najwięcej w krótkiej historii tej instytucji w Polsce. Jeśli utrzyma się obecne tempo ogłaszania ponad 300 konsumenckich bankructw miesięcznie, to w tym roku grono upadłych powiększy się o ponad 3,5 tys. osób.
Warto przypomnieć, że od kilku miesięcy osoby mające przejściowe kłopoty w spłacie kredytów mieszkaniowych mogą otrzymać pomoc z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Przez maksymalnie 1,5 roku dłużnik ma prawo do uzyskania co miesiąc kwoty odpowiadającej racie kredytowej, nie więcej niż 1500 zł. Otrzymaną pomoc trzeba będzie zwrócić w 96 nieoprocentowanych ratach, a spłata zaczyna się dwa lata po zakończeniu wypłat.
Program wsparcia dla kredytobiorców cieszy się na razie niewielką popularnością. W trakcie ostatniej debaty dotyczącej kredytów walutowych, prezes Związku Banków Polskich wskazał, że ze schematu skorzystało do tej pory 230 osób. Finansowany przez banki program prawdopodobnie nie zmniejszy zainteresowania upadłością konsumencką. Na pomoc nie mogą w nim liczyć np. osoby, którym wypowiedziano już umowę kredytową.





























































