Na koniec wczorajszego dnia koszyk walut złożony po
połowie z euro i dolara znowu stracił na wartości w
relacji do złotego. Ostatnie kursy jakie zanotowano na
dolarze i euro wyniosły odpowiednio: 4,4100 i 3,8648,
co daje średnią na poziomie 4,1374. W piątek koszyk
ten na koniec dnia wart był 4,1609 złotego, co oznacza
umocnienie się złotego od piątku o 0,56%.
Powoli pisanie każdego dnia o umacnianiu się złotówki
staje się nudne, ale być może bliscy już jesteśmy do
jakiejś większej korekty na rynku walutowym. Jak sądzę
do czwartku-piątku nic wielkiego nie powinno się
wydarzyć, gdyż w dniach tych głosowane będą ustawy
około budżetowe w Sejmie a w piątek na dodatek GUS
poda wskaźnik inflacji za listopad, która według
ministra finansów Jarosława Bauca powinna spaść do
9,2-9,3% listopad 2000 do listopada 1999. Każda wyższa
inflacja od tej może spowodować osłabienie złotego na
Foreksie, każda niższa powinna dodatkowo wzmocnić
złotego.
Wczoraj ważnym wydarzeniem był przetarg ministerstwa
finansów na bony skarbowe. Na bonach 13 tygodniowych
spadek rentowności był niewielki, lecz na 52
tygodniowych (najdłuższych) spadek ten był już dość
znaczny. Jak zwykle od pewnego czasu popyt ze strony
inwestorów znacznie przekroczył wystawioną podaż
(popyt 1,4 miliarda złotych; podaż 400 milionów
złotych). Jak widać inwestorzy godzą się na coraz
niższa rentowność bonów przy ich kupnie i dają coraz
wyższe zlecenia kupna na przetarg. Tak więc powoli
realizuje się scenariusz opisany przeze mnie w
analizie tygodniowej. Jedynym straszakiem jest w tej
chwili budujący się opadający klin na wykresie koszyka
walutowego. Wyjście górę z takiego klina może mieć
poważne konsekwencje i doprowadzić do dość znacznego
osłabienia złotego. Warto w tym czasie uważniej
śledzić zmiany kursów na rynku walutowym. Na razie
"trend is your friend" więc posiadacze złotówek
powinni się tylko cieszyć i liczyć zyski z różnic
kursowych i z odsetek od papierów dłużnych.
A dziś od rana złotówka nieco wzmocniła się do dolara
i nieco osłabła do euro. Za dolara około godz 9:15
płacono 4,4090 złotego a za euro 3,8800. Zmiany te są
głównie podyktowane umocnieniem się euro do dolara.
Koszyk walutowy (euro + dolar) praktycznie nie zmienił
swej wartości od wczoraj.
Na dziś przewiduję stabilizację wartości koszyka na
obecnym poziomie oraz lekkie wzmocnienie dolara.
Zapewne gracze spekulacyjni będą próbować wzmocnić
dolara pod spodziewany korzystny dla Busha werdykt
Sądu Najwyższego w USA. Sądzę jednak, że będzie to
tylko krótkotrwała zwyżka dolara, którego czeka
jeszcze w przyszłości dalsze osłabienie do waluty
europejskiej.