REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Ulga na dziecko do poprawki. Kto na tym straci?

    Łukasz Piechowiak2012-06-27 09:05główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2012-06-27 09:05
    Rząd nie dogadał się w kwestii ulgi prorodzinnej. Zmiany miały przynieść ok. 150 mln zł dodatkowego dochodu do budżetu, jednak premier chce, żeby poprawki były neutralne dla państwowej kasy. Innymi słowy, ulga prorodzinna ma być zmieniona, ale rząd nie chce na tym zarabiać. Czy to kolejny PR-owy chwyt?

    ulga prorodzinna
    Źródło: Lite Productions/Thinkstock

    Na razie ulga prorodzinna wynosi 92,67 zł miesięcznie na każde dziecko, czyli 1112,04 zł rocznie. Podatnik może odliczyć tę kwotę niezależnie od uzyskiwanego dochodu. Dotyczy to obojga rodziców lub opiekunów prawnych, którzy mogą odliczyć tę kwotę w częściach równych lub w dowolnej przez nich ustalonej proporcji.

    Projekt skierowany do poprawki zakładał, że prawo do ulgi stracą tylko ci rodzice, których łączny dochód roczny przekroczył 85,5 tys. zł oraz posiadali tylko jedno dziecko. Rodzice, którzy mają dwoje dzieci, zachowają prawo do ulgi na dotychczasowych zasadach niezależnie od dochodu.

    Zyskaliby ci, którzy wychowują więcej niż dwoje dzieci. Na każde kolejne dziecko ulga zwiększy się do kwoty 139,01 zł miesięcznie, czyli 1668, 12 zł rocznie. W tym wypadku nie miałaby znaczenia wysokość łącznego rocznego dochodu rodziców - nawet jeżeli przekroczyłby 85,5 tys. zł, zachowają prawo do podwyższonej ulgi.

    Ulgę straciliby przeciętni obywatele


    W uzasadnieniu projektu czytamy, że zmiany w zakresie ulgi z tytułu wychowania dzieci spowodują wzrost dochodu do budżetu państwa o ok. 150 mln zł. Z danych resortu finansów wynikało, że prawo do odliczenia ulgi na dziecko straciłoby 296 tys. rodzin. Z kolei na podwyższeniu jej na każde trzecie i kolejne dziecko zyskałoby 294 tys. rodzin. Dla 3,6 mln rodzin regulacje pozostałyby bez zmian.

    W czym tkwił problem? Otóż zgodnie z propozycją ministerstwa, prawo do ulgi traciliby rodzice, którzy osiągają łączny dochód wynoszący 85,5 tys. zł brutto. Czyli wystarczyłoby, aby każdy z rodziców zarabiał przeciętną krajową. Innymi słowy, prawo do ulgi traciliby nie „mityczni bogacze”, którzy wykorzystują system podatkowy do jeszcze „większego bogacenia się”, ale całkiem przeciętni obywatele.

    O ile zwiększy się ulga?


    Zgodnie z pierwotnym założeniem, państwo zyskałoby na zmianach ok. 150 mln zł. Teoretycznie byłyby to pieniądze odebrane „bogaczom”, których i tak stać na wychowywanie dziecka – zapewne „rozpieszczonego jedynaka”. Tradycyjnie, dobry argument usprawiedliwia podatkową grabież, która zamiast wspierać i zachęcać do rodzenia i wychowywania dzieci, robi wszystko by zrezygnować z macierzyństwa.

    »Podatek katastrofalny, czyli "Rodzina Na Bruku"

    Naturalnie, ten kto decyduje się na dzieci, prawie nigdy nie myśli o podatkowych udogodnieniach, jakie z tego tytułu serwuje mu państwo. Nie da się ukryć, że nieco ponad tysiąc złotych ulgi prorodzinnej rocznie nie jest dla nikogo żadnym argumentem do rezygnacji bądź posiadania wielu dzieci. To żadna pomoc, którą państwo dodatkowo chciało odebrać i jeszcze na tym zarobić.

    Nowy projekt ma być neutralny dla budżetu. Najprawdopodobniej po prostu zwiększy się ulga dla rodzin wielodzietnych. Ministerstwo Finansów musi zajrzeć do statystyk i sprawdzić, czy zwiększenie odliczenia o 40 zł rocznie, czyli ok. 3,3 zł miesięcznie sprawi, że projekt będzie neutralny. Trzeba to podzielić na różne warianty liczby dzieci, co oznacza, że samo zwiększenie ulgi dla rodzin wielodzietnych w najlepszym wypadku wyniesie ok. 2 zł miesięcznie. Sama konstrukcja projektu raczej się nie zmieni. Przeciętni rodzice z jednym dzieckiem i tak od przyszłego roku zapłacą wyższy podatek.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl
    l.piechowiak@bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (11)

    dodaj komentarz
    ~ewelina
    już nie maja się do czego doczepić tylko na dzieciach żerują niech ze swojej kieszeni dadzą wielcy rządowcy a nie jakieś chore ulgi wprowadzają, żal........!!!poczekamy aż wybory będą
    ~PK
    ulga na dziecko, ale nie dla tych co mają dziecko, żenada, rząd stacza się z równi, naprawdę nie maja co robić ?
    ~celtik77
    Pytanie tylko czy przeciętna rodzina może aż taka kwotę odpisać od podatku. Mam 2 dzieci, pracuje od 7 lat w urzędzię, nigdy nie udało mi sie odpisac całej ulgi na dzieci, z racji tego, że za mały był podatek, czyli za mało zarobiłam , aby dostac pełną ulgę na 2 dzieci. Jak bym miała 3dzieci to i tak nie mogę odpisac tej ulgi Pytanie tylko czy przeciętna rodzina może aż taka kwotę odpisać od podatku. Mam 2 dzieci, pracuje od 7 lat w urzędzię, nigdy nie udało mi sie odpisac całej ulgi na dzieci, z racji tego, że za mały był podatek, czyli za mało zarobiłam , aby dostac pełną ulgę na 2 dzieci. Jak bym miała 3dzieci to i tak nie mogę odpisac tej ulgi na 3 dziecko bo nie ma od czego. :(
    ~a to spryciarz!
    Czyżby tutaj był pies pogrzebany Mr. Rostowski?

    Zabrać tym ktorzy mają ulgę (bo takich jest jednak sporo +85tys i jedno dziecko) a dać tym, którzy wziąć nie mogą??

    Pewnie i taka kolumna jest w tabelce Mr. R.

    Nie źle!
    ~Jan
    Zyskają na tym tak jak zawsze bogaci;biedni nie bedą mieli z czego odliczyć bo za mało zarabiają.
    ~ala3
    Moim zdaniem ulga powinna być mocno progresywna, na 1 dziecko nic, na drugie np. ca 2 tys. na trzecie 4 tys. na czwarte 8 tys. zł, na piąte i następne np po 12 tys.zł.
    Taka konstrukcja ulgi da impuls do większej dzietności szczególnie w rodzinach dobrze zarabiających bo one będą mogły i miały od czego odliczyć już naprawdę znaczące
    Moim zdaniem ulga powinna być mocno progresywna, na 1 dziecko nic, na drugie np. ca 2 tys. na trzecie 4 tys. na czwarte 8 tys. zł, na piąte i następne np po 12 tys.zł.
    Taka konstrukcja ulgi da impuls do większej dzietności szczególnie w rodzinach dobrze zarabiających bo one będą mogły i miały od czego odliczyć już naprawdę znaczące kwoty.
    Wówczas zasobna rodzina mająca 6-cioro dzieci mogłaby odliczyć 38 tys. zł rocznie a to już nie są drobne i taka kwota istotnie pokryje koszty utrzymania tej gromadki dzieci.
    ~mlody realista
    PRECZ Z SOCJALIZMEM!
    ~Gosc
    Czyli zabrać tym co mają jedno dziecko i 2,5 pensji netto na rodzica, naprawdę super reforma. Pokażę swoje poparcie przy najbliższych wyborach.
    ~aaa
    Ulga na dzieci powinna być własnie dla lepiej zarabiających a nie dla patologicznych rodzin z nizin.
    ~klocunia
    i to ma byc cala mityczna walka o zwiekszenie dzietnosci? ulga na drugie dziecko nie zacheci "sredniakow" to staranie sie o nie a brak polityki prorozinnej z pewnoscia ich zniecheci, albo panstwo wezmie sie za reformy albo nic z tego nie bedzie, PR zlobkow nie zbuduje ani nie ulatwi sytuacji kobiet
    rzad robi jakies kroczki
    i to ma byc cala mityczna walka o zwiekszenie dzietnosci? ulga na drugie dziecko nie zacheci "sredniakow" to staranie sie o nie a brak polityki prorozinnej z pewnoscia ich zniecheci, albo panstwo wezmie sie za reformy albo nic z tego nie bedzie, PR zlobkow nie zbuduje ani nie ulatwi sytuacji kobiet
    rzad robi jakies kroczki z ktorych niewiele wynika, zmienic lekko ulgi, podzielic skladke emerytalna malzonkow na czas urlopu wychowawczego i udawac ze sie ciezko spracowali
    zenada

    Powiązane: Dzieci

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki