Zdecydowanie przeciwko układom zbiorowym, w takiej formie, w jakiej istnieją one w Polsce wypowiedział się w czasie debaty na temat sektora wydobywczego prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski.


"Firma nie musi mieć układów. W Polsce jest kodeks pracy, to jest norma podstawowa, która wszyscy musimy przestrzegać, to jest nasz obowiązek, czy to pracodawców, czy pracowników. Jeśli firma nie ma układów, to działa kodeks pracy" - stwierdził dobitnie Zagórowski w czasie debaty "Branża wydobywcza pod lupą SII". Debata miała miejsce w pierwszym dniu konferencji "Profesjonalny Inwestor" organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.
Zagórowski zwrócił uwagę, że układy zbiorowe pracy blokują elastyczne działanie na rynku. "To jest nasz zasadniczy problem z elastycznością dostosowywania się, bo jak ceny węgla szły w górę prawie do 300 dolarów, to mieliśmy awanturę, żeby były jak najwyższe podwyżki. No dobrze, te podwyżki były, ale jak ceny zjechały na 120 dolarów, to koszty pracy zostały na tamtym poziomie. Dlaczego? Układy" - wyjaśnił prezes JSW.
Jako przykład firmy działającej bez zbiorowych układów pracy przedstawił swoją spółkę: "Myśmy układy wypowiedzieli 5 lat temu, nie mamy dzisiaj układów" wyjaśniając, że "związki robią to w taki sposób, że każda zdobyta pozycja, zdobyty przywilej jest niedopuszczalna i zabetonowana na stałe".
Zagórowski mocno oświadczył, że nie zgodzi się na żaden układ, który będzie kolejną regulacją betonującą koszty na kolejne 30-40 lat. Jednocześnie dodał: "Podpiszę się pod takim układem, który będzie miał cechy elastyczności, a wiec kiedy firma zarabia może się dzielić z pracownikami częścią zysku, kiedy firma nie zarabia czy wpada w tarapaty będzie mogła pewne pozycje kosztowe redukować dla dobra tych pracowników, aby utrzymać ich miejsca pracy".

/ md





























































