Zmiana metodologii obliczania PKB sprawia, że nowe formuły zostaną zastosowane do kolejnych raportów o amerykańskiej gospodarce. Statystycy na nowo napiszą ponad 80 lat historii gospodarczej Stanów Zjednoczonych.
Jutrzejsza publikacja danych o amerykańskim PKB przyniesie coś więcej niż tylko sygnał o kondycji największej gospodarki świata. Począwszy od lipca tego roku do PKB wliczane będą „niematerialne elementy gospodarki XXI wieku” – wydatki na badania i rozwój oraz dzieła autorskie. Będzie to największa zmiana od 1999 r., kiedy pod uwagę zaczęto brać wydatki na programy komputerowe.
Według szacunków ekspertów, krok ten zwiększy amerykański PKB o 3%. Poza głównym wskaźnikiem obrazującym kondycję gospodarki, zmienią się także parametry pochodne – udział wydatków rządowych w PKB (szacuje się spadek o 0,5 pp) czy stosunek długu do PKB (spadek o 2 pp).
Zgodnie z nowymi zasadami obliczone zostaną wskaźniki produktu krajowego brutto dla amerykańskiej gospodarki od 1929 r. do dziś. Jak wynika z szacunków, samo uwzględnienie wydatków na badania w latach 1959-2007 podniosłoby średnie PKB z 3,30 proc do 3,39 proc.
Dzięki zmodyfikowaniu sposobu kalkulowania PKB, USA dołączą do grona krajów, które wcieliły w życie najnowsze zalecenia ONZ w zakresie metody obliczania produktu narodowego brutto ONZ. Do tej pory zrobiły to m.in. Australia i Kanada. Zmiana metodologii przez państwa Unii Europejskiej planowana jest na przyszły rok.
/mz
























































