Ponad 22 proc. z 395 sprawdzonych przez Inspekcję Handlową modeli opraw oświetleniowych, np. lamp i żyrandoli, nie miało m.in. etykiety energetycznej; mogło to doprowadzić do większego zużycia energii elektrycznej przez konsumenta - podał UOKiK.


Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował w piątkowym komunikacie o wynikach kontroli Inspekcji Handlowej. Pod koniec 2019 r. sprawdziła ona, czy dostawcy i sprzedawcy opraw oświetleniowych, jak np. lampek biurkowych, żyrandoli, prawidłowo sporządzają i uwidaczniają etykiety energetyczne informujące o zużyciu energii. Jak przypomina UOKiK, zgodnie z prawem Unii Europejskiej wszystkie urządzenia AGD oraz źródła światła (żarówki) muszą być zaopatrzone w taką etykietę.
Inspekcje przeprowadziło 16 wojewódzkich inspektorów Inspekcji Handlowej. Skontrolowano 110 przedsiębiorców, w tym 71 placówek sprzedawców detalicznych, 31 sklepów detalicznych wielkopowierzchniowych, pięć sprzedawców hurtowych, dwie placówki producenta i jedną placówkę importera. Łącznie sprawdzono 395 opraw oświetleniowych.
"Na 395 sprawdzonych modeli opraw oświetleniowych łącznie zakwestionowano 88 (22,3 proc.), z uwagi na brak etykiety energetycznej lub jej nieprawidłowe sporządzenie" - czytamy w raporcie Inspekcji Handlowej.
Kontrola wykazała, że w 50 przypadkach na wyrobie brakowało etykiety energetycznej; w 35 przypadkach etykieta energetyczna została nieprawidłowo sporządzona, a w 15 - nieprawidłowo umieszczona. Ponadto, wśród opraw oświetleniowych wprowadzanych do obrotu w opakowaniu wraz ze źródłami światła, które mogą być wymieniane w oprawie przez użytkownika, w 7 przypadkach brakowało oryginalnego opakowania albo informacji w innej formie o źródle światła.

"Zatem konsumenci nie byli prawidłowo poinformowani przed podjęciem decyzji zakupowej o tym, do jakiej klasy źródeł światła oprawa jest przystosowana lub czy źródła światła są wymienne, co mogło doprowadzić do większego zużycia energii elektrycznej, niezadziałania oprawy lub nieświadomego zakupu oprawy z niewymiennymi źródłami światła LED" - czytamy w informacji. Brak oznaczenia nazwy dostawcy (producenta) lub modelu może utrudniać też konsumentowi reklamowanie towaru.
Inspekcja Handlowa w 34 przypadkach wystąpiła o podjęcie przez przedsiębiorców działań naprawczych. "We wszystkich przypadkach działania zostały podjęte. Działania naprawcze polegały, w zależności od stwierdzonych nieprawidłowości, na dołączeniu etykiet energetycznych lub ich poprawieniu zgodnie ze wzorem z rozporządzenia (...). Należy nadmienić, iż niektóre niezgodności dotyczyły tego samego modelu oprawy, np. etykieta energetyczna, która została nieprawidłowo sporządzona, była zarazem nieprawidłowo umieszczona" - napisano.
W pozostałych przypadkach w trakcie kontroli dołączono etykiety energetyczne lub poprawiono je zgodnie ze wzorem z rozporządzenia. Osiem spraw było w toku do momentu sporządzenia informacji.
W raporcie podano, że w 20 przypadkach wszczęto postępowania administracyjne ws. nałożenia kary pieniężnej na podstawie ustawy o etykietowaniu energetycznym. Najniższa możliwa wysokość kary, jaką może nałożyć wojewódzki inspektor IH za brak lub nieprawidłową etykietę albo jej niewłaściwe umieszczenie, wynosi 4583 zł. "Do chwili sporządzenia niniejszej informacji wydano trzy decyzje nakładające kary pieniężne w łącznej wysokości 13 749 zł" - czytamy.
Inspekcja Handlowa apeluje, aby przy zakupie oprawy oświetleniowej zwracać uwagę na informację umieszczoną na etykiecie energetycznej dołączonej do oprawy. Obowiązek umieszczania etykiet energetycznych dotyczy najbardziej popularnych i oferowanych konsumentom opraw oświetleniowych. Etykieta powinna być umieszczona albo blisko wystawionej oprawy oświetleniowej, aby była identyfikowalna jako etykieta towarzysząca modelowi bez konieczności odczytywania marki i numeru modelu na etykiecie, albo w bezpośrednim sąsiedztwie najbardziej widocznych informacji o wystawionej oprawie oświetleniowej (np. ceny lub informacji technicznych) w punkcie sprzedaży.
"Należy pamiętać, że im wyższa klasa efektywności energetycznej zastosowanej w oprawie lampy elektrycznej (lub lamp elektrycznych), tym niższe zużycie energii, a co za tym idzie również niższe rachunki za prąd" - wskazuje Inspekcja Handlowa.
Jednocześnie zaznacza, że nie do wszystkich opraw oświetleniowych mają być dołączone etykiety. Nie muszą ich mieć oprawy, które są zasilane bateriami lub są przeznaczone do celów innych niż oświetlenie pomieszczeń, np. przeznaczone do terapii fotodynamicznej, ogrodnictwa, pielęgnacji zwierząt, używane jako produkty owadobójcze, do ogrzewania lub sygnalizacji ulicznej albo oznaczania przeszkód lotniczych. (PAP)
autor: Aneta Oksiuta
aop/ pad/




























































