UOKiK nie otrzymał zawiadomień Cinkciarza. pl w sprawie SGB Banku - poinformował w piątek PAP urząd. Bank tłumaczy, że czeka na rozstrzygnięcie sądu, który od kilku lat zajmuje się sprawą. Kantor zarzuca bankowi, że sugerował ryzyko finansowe w związku z współpracą z Cinkciarzem.


W czwartek Cinkciarz. pl poinformował, że składa zawiadomienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na SGB Bank. Wyjaśniono, że kantor opiera swoje zawiadomienie na piśmie, które SGB Bank miał wysłać w 2015 roku do ok. 200 podległych mu banków spółdzielczych. Według Cinkciarza.pl bank miał sugerować ryzyko reputacyjne i finansowe związane z wymianą walut przez kantor, co miało mieć efekt w postaci zaprzestania współpracy banków z kantorem. To z kolei miało się przełożyć na spadek obrotów Cinkciarza. Platforma internetowa informowała w 2018 r. o złożeniu pozwu do sądu w tej sprawie.
Rzecznik prasowy SGB Banku Roman Szewczyk w oświadczeniu przesłanym PAP poinformował, że bank nie komentuje zapowiedzi złożenia zawiadomienia do UOKiK. "Sprawa toczy się przed sądem, spokojnie czekamy na jej rozstrzygnięcie" - dodał.
Marcin Chmielowski z departamentu komunikacji UOKiK na pytanie PAP ws. zawiadomień Cinkciarza. pl przekazał, że urząd ich dotychczas nie otrzymał. "Dopiero po otrzymaniu i analizie zawiadomienia będziemy mogli się do sprawy odnieść" - zaznaczył. Przypomniał, że w jego kompetencjach leży interweniowanie w dwóch przypadkach, to jest nadużycia pozycji rynkowej lub niedozwolonego prawem porozumienia przedsiębiorców, czyli zmowy rynkowej.
Przeczytaj także

"Spory prawne dotyczące współpracy pomiędzy przedsiębiorcami powinny być analizowane co do zasady przez sądy" - podkreślił Chmielowski. Dodał, że Prezes UOKiK na wniosek strony postępowania może przedstawić swoją opinię na temat danej sprawy. "Do tej pory dostaliśmy ponad 30 sygnałów konsumenckich dotyczących działalności Cinkciarz. pl, głównie braku przelewów i utrudnionego kontaktu z przedsiębiorcą. By wyjaśnić te kwestie wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające, w którym sprawdzamy praktyki spółki" - poinformował przedstawiciel urzędu.
Na przełomie września i października KNF informowała, że prowadzi czynności po skargach klientów dotyczących realizacji usług wymiany walut przez kantor Cinkciarz.pl. UOKiK przekazał również, że otrzymał 13 skarg klientów dotyczących firmy. Jak wynikało z doniesień medialnych, klientów serwisu Cinkciarz.pl dotykały opóźnienia w realizacji wymiany walut i przekazów pieniężnych. Klienci mieli być informowani o usterce, która powinna zostać naprawiona do końca października.
Następnie Prokuratura Regionalna w Poznaniu przekazała, że wszczęła śledztwo w sprawie spółki należącej do kantoru internetowego. Śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego.
Na początku października KNF cofnęła zezwolenie na świadczenie usług płatniczych spółce Conotoxia działającej przez agentów Cinkciarz. pl i Cinkciarz. pl Marketing. Tłumaczono wówczas, że następstwem decyzji będzie m.in. wykreślenie spółki i jej agentów z rejestru dostawców usług płatniczych. Cinkciarz.pl informował, że podejmuje kroki prawne w celu jak najszybszego uchylenia decyzji Komisji.
W tym tygodniu Cinkciarz.pl i jego spółki zależne (Conotoxia sp. z o.o. i Conotoxia Ltd.) zapowiedziały pozwy przeciwko bankom: BPS, BOŚ, Credit Agricole, ING, Millenium, Getin Bank, mBank i Citibank. Kantor przekonuje, że banki te odmówiły mu dostępu do ich platform walutowych, przez co uniemożliwiły zawieranie transakcji wymiany walut z nimi. Spółka zaznaczyła, że domaga się łącznie przynajmniej 3 mld zł odszkodowań.
Cinkciarz.pl na swojej stronie internetowej informuje, że jest firmą zarejestrowaną w Polsce i dostarcza usługę internetowej wymiany walut w trzech modelach transakcyjnych. Jest członkiem SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication). (PAP)
jls/ mick/ mmu/



























































