REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Tygrys Putina zabija chińskie kozy?

    2014-11-26 11:45
    publikacja
    2014-11-26 11:45
    Tygrys Putina zabija chińskie kozy?
    Tygrys Putina zabija chińskie kozy?
    fot. PHOTOSHOT/REPORTER / / EastNews

    Tajemnicze zniknięcia kóz na północy Chin w pobliżu granicy z Rosją. Chińskie media spekulują, że głównym winowajcą może być jeden z tygrysów syberyjskich, które zostały wypuszczone w Rosji przez Władimira Putina.

    Jeden z trzech osieroconych tygrysów wypuszczonych przez Putina (EastNews)

    Trzy osierocone tygrysy syberyjskie w maju tego roku na wolność wypuścił sam prezydent Rosji Władimir Putin. Dzięki specjalnym nadajnikom ustalono, że w październiku tego roku dwa z nich przekroczyły granicę z Chinami. Agencja Prasowa Xinhua pisze o przypadkach znikania kóz w północno-zachodniej części Chin.

    Znaleziono też martwe zwierzęta, które najprawdopodobniej padły ofiarą drapieżników. Chińskie media wskazują winnego. Ma być nim jeden z tygrysów, które w Chinach nazywane są "tygrysami Putina".

    Cytowani przez media eksperci od ochrony przyrody ostrzegają, aby w przypadku spotkania tygrysów, nie rzucać w ich kierunku jedzenia.


    Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz / Pekin /mg

    Źródło:IAR
    Tematy

    Komentarze (4)

    dodaj komentarz
    ~mahdi
    njus ponizej poziomu Pudelka (celowo z Wielkiej litery)
    ~baba
    Zaraz zielone ludziki przyjdą bronić "ciemiężone" ruskie tygrysy.
    ~konik
    do chin? nie bądź głupi, to jak by żabka chciała napaść na słonia
    ~kresy24
    "Najemników z Rosji czeka na granicy zaminowana „niespodzianka” (FOTO) " . " Nieznani „mściciele”, którzy piszą o sobie „partyzanci z Donbasu” podkładają miny na punktach kontrolnych na granicy z Rosją. Przez granicę wjeżdżają na Ukrainę rosyjscy najemnicy i sprzęt wojskowy. Nie wszystkim to się podoba. O partyzantach,"Najemników z Rosji czeka na granicy zaminowana „niespodzianka” (FOTO) " . " Nieznani „mściciele”, którzy piszą o sobie „partyzanci z Donbasu” podkładają miny na punktach kontrolnych na granicy z Rosją. Przez granicę wjeżdżają na Ukrainę rosyjscy najemnicy i sprzęt wojskowy. Nie wszystkim to się podoba. O partyzantach, którzy zaminowali jedno z takich granicznych przejść napisał na swoim blogu na LiveJournal „zloj-odessit”.„To zrozumiałe, że „niespodzianka” zmieni swoje miejsce. Naiwnością byłoby przypuszczać, że pozostanie tam, gdzie zrobiono zdjęcie. I nie będzie to pojedynczy egzemplarz. Teraz puszczą przodem samobójców z wykrywaczami min, kynologów z psami i ojczulka ze świętym obrazem…”. Połowę zapewne znajdą, ale drugiej pewnie nie, a poza tym muszą się spodziewać, że zza każdego krzaka ktoś może do nic strzelić – pisze „zloj-odessit”, który zamieścił również zdjęcia planowanego powitania „gości z zagranicy”. " "O powstającym w Donbasie zbrojnym podziemiu niedawnych zwolenników „republik” pisaliśmy tu."

    Powiązane: Rosja

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki