Twitter już dawno temu przestał być nowinką i stał się trwałym elementem internetowego krajobrazu. Tym mocniej może zaskakiwać, że sieć społecznościowa dopiero teraz pokazała pierwszy w historii zysk.
W czwartym kwartale 2017 r. Twitter zaraportował przychody w wysokości 732 mln dolarów. To zdecydowanie powyżej wyniku, którego spodziewali się analitycy z Wall Street (686 mln USD).
W najnowszym raporcie sieci społecznościowej najciekawszą pozycją jest jednak zysk netto. Twitter wypracował 91,1 mln dolarów zysku, podczas gdy rynkowy konsensus zakładał stratę na poziomie 167,1 mln dolarów. Co więcej, jest to pierwszy dodani wynik finansowy w historii Twittera.
Trudno się dziwić, że tego typu informacje wywołały euforię na Wall Street. Akcje Twittera drożały już w handlu przedsesyjnym, a po otwarciu notowań wystrzeliły o ponad 20. proc., przebijając 30 dolarów. Tym samym akcje Twittera są najdroższe od lata 2015 r. Przypomnijmy, że spółka na giełdę weszła pod koniec 2013 r., a cena emisyjna wynosiła 26 USD. W szczytowym momencie (koniec grudnia 2013 r.) akcje Twittera kosztowały blisko 70 USD. Przed przekształceniem w spółkę publiczną, założony 12 lat temu Twitter również nie zarabiał.
Z dołączonej do wyników prezentacji wynika, że w czwartym kwartale Twitter miał 330 mln użytkowników, którzy byli aktywni przynajmniej raz w miesiącu. To o 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba użytkowników aktywnych codziennie nie została podana, stwierdzono jedynie, że wzrosła o 12 proc.

MŻ































































