Dzięki kilku przejęciom zagranicznych banków przez polskie spółki udział rodzimego kapitału w bankowości może wkrótce sięgnąć poziomu 50 procent. Mogłoby to nastąpić na przełomie 2016-2017 roku i oznaczałoby pierwszy duży sukces w procesie repolonizacji banków.
"Nasz Dziennik" zauważa, że w ubiegłym roku PKO BP wykupił Nordea Bank, ale optymizm wywołał zwłaszcza zakup aktywów detalicznych banku BPH przez Alior Bank, który jest kontrolowany przez PZU. Za 1,2 miliarda złotych zostało kupionych ponad 80 procent udziałów BPH od General Electric.
Według najnowszych danych, udział polskiego kapitału w bankowości wyniesie po zakończeniu wykupu BPH około 42-43 procent. Jednak jeszcze w tym roku może dojść do kolejnych transakcji. O zamiarze wycofania się z Polski informuje Raifeissen Bank. Nabywcą prawdopodobnie byłby PZU za pośrednictwem Alior Banku. To podniosłoby udział polskiego kapitału w sektorze bankowym o kolejne 2 punkty procentowe.
W zachodniej prasie bankowej coraz częściej można też przeczytać, że wiele tamtejszych banków może wkrótce wpaść w poważne kłopoty, bo spodziewana jest kolejna fala kryzysu bankowego. Być może już w przyszłym roku. Bardzo prawdopodobne jest, że zagraniczne centrale będą chciały jak najszybciej sprzedać swoje polskie spółki-córki.
Przeczytaj także
Wątpliwe korzyści z repolonizacji
Idea „repolonizacji banków” działających w Polsce powstała po roku 2008, gdy nagle okazało się, że wiele spółek-matek polskich banków jest faktycznymi bankrutami. Źle prowadzące się banki-matki zostały uratowane przez podatników, którzy bez pytania o zdanie wyłożyli miliardy euro i dolarów. Kryzys finansowy pokazał, jak słaby jest zachodni system bankowy i jakie zagrożenie dla Polski może stanowić bankowość zdominowana przez banki-zombie - pisał Krzysztof Kolany w artykule "Ruszyła „repolonizacja” banków. Kto za nią zapłaci?".
Czy czeka nas powtórka kryzysu z 2008 roku?

Paniczna wyprzedaż akcji banków sprawiła, że styczeń i luty A.D. 2016 przywołały wspomnienia sprzed ośmiu lat. Ekonomiści i decydenci zapewniają, że wszelkie podobieństwa są czysto przypadkowe. I mają rację. Bo tym razem będzie jeszcze gorzej.
Jagiełło: Jestem zwolennikiem repolonizacji banków
- Popieram pomysł, aby PZU stało się właścicielem 4-5 banków. Polska w długim terminie może tylko na tym zyskać. Zawsze jest lepiej gdy bank ma swoją główną siedzibę tu na miejscu i nie musi odpowiadać przed szefami z Frankfurtu czy Londynu. Instytucja może wtedy patrzeć na rynek z innej perspektywy, a przy okazji tworzy nowe, atrakcyjne miejsca pracy w kraju - tak mówił przed rokiem o ruchu PZU prezes PKO BP.
Pomysł ten popiera również minister skarbu Dawid Jackiewicz i zapewnia, że działania spółek państwowych będą sprzyjać repolonizacji. Wyjaśnił, że chodzi o "udomowienie banków, czyli spowodowanie, by podlegały one Komisji Nadzoru Finansowego, a także o zagwarantowanie nietransferowania przez nie zysków do ich spółek matek za granicą".
Przeczytaj także
W podobnym tonie wypowiedział się przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej Marek Belka, również nazywając ten proces "udomowianiem" banków. "Jeżeli zdarzają się sytuacje, że inwestorzy zagraniczni z Polski chcą się wycofać, to uważam, że polskie podmioty powinny w tym procesie uczestniczyć i korzystać z takich okazji" - przekonywał.
IAR/PAP/BPL


























































