Francja i Belgia ratują upadający bank
2012-11-08 13:32
publikacja
2012-11-08 13:32
Francja i Belgia przeznaczą 5,5 mld euro na ratowanie banku Dexia. Taką decyzję podjęli ministrowie finansów obu krajów. To już trzecia próba reanimacji banku.

Źródło: SXC
Na pomoc dla upadającego banku Belgowie przeznaczą 2,915 mld euro (53% kwoty), natomiast Francuzi 2,585 mld euro. W zamian oba kraje otrzymają akcje, dzięki którym będą mogły przejąć wszystkie przyszłe zyski finansowe Dexii.
Dexia, która zgromadziła greckie obligacje, była jedną z pierwszych ofiar kryzysu zadłużeniowego - straciła zaufanie inwestorów i miała problemy z zaciąganiem kredytów. Ratowana była już dwukrotnie w 2008 i 2011 roku.
|
Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
|
Banki-zombie terroryzują Belgię i Francję
Belgijsko-francuska Dexia jest typowym przykładem banku-zombie - czyli niewypłacalnej instytucji sztucznie utrzymywanej przy życiu przez interwencje rządów i banków centralnych. Dexia popełniła chyba wszystkie możliwe błędy inwestycyjne: kupowała greckie obligacje i udzielała niespłacalnych kredytów francuskim władzom lokalnym. W rynkowych warunkach powinna już dawno upaść i przestać zastraszać gospodarkę.
Ale europejski sektor bankowy nie ma obecnie nic wspólnego z wolnym rynkiem i gospodarką kapitalistyczną. Kolejne „deksie” terroryzują podatników, domagając się wielomiliardowych bail-uotów i grożąc, że w razie odmowy zdewastują gospodarkę. Pompowanie pieniędzy w banki-zombie jest kardynalnym błędem i prędzej czy później będzie nas kosztować więcej niż upadek nawet największego kredytodawcy. Jedynym dobrym rozwiązaniem europejskiego kryzysu jest polityczna zgoda na upadek Dexii i jej podobnych.
|
Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/OKŹródło: