Nie będzie zmiany wyroków dla czterech osób skazanych na kary od sześciu lat do 8,5 roku więzienia m.in. za przerzut z Hiszpanii kilkunastu ton marihuany i inne przestępstwa narkotykowe. Rozpoznając kasacje obrońców, SN uznał je za bezzasadne – poinformowało PAP w środę biuro prasowe SN.


Proces w obu instancjach dotyczył siedmiu osób oskarżonych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się produkcją i handlem narkotykami na dużą skalę. Podczas śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Suwałkach służby zabezpieczyły prawie 14 ton narkotyków.
Międzynarodowa grupa przestępcza działała od 2014 r. do 2020 r. w Polsce oraz m.in. w Hiszpanii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, na Litwie i Łotwie.
37 podejrzanym prokurator przedstawił łącznie 283 zarzuty. Dotyczyły one kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, udziału w tej grupie, wprowadzania do obrotu i udziału w obrocie narkotykami, prania pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami i handlu bronią.
Według ustaleń śledztwa działalność grupy polegała na nabywaniu, przewożeniu, wytwarzaniu i wprowadzaniu do obrotu znacznych ilości narkotyków. W Polsce grupa działała w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, dolnośląskim i świętokrzyskim.

Przestępcy wyspecjalizowali się w przemycie z Hiszpanii do Polski ogromnych ilości marihuany. Ustalono, że w 78 transportach przemycili ponad 12,6 tony tej substancji. Wyprodukowali także w naszym kraju ponad 900 kg amfetaminy. W toku śledztwa zabezpieczono także ok. 200 kg innych substancji narkotycznych.
Śledczy ujawnili też kilka pomieszczeń służących za magazyny narkotyków i pieniędzy. Zabezpieczono pieniądze i inne mienie należące do podejrzanych na kwotę 13,7 mln zł, cztery pojazdy wyposażone w specjalistyczne skrytki do przewozu narkotyków i pieniędzy, szyfrowane środki łączności, pistolet i karabin maszynowy, amunicję oraz granaty bojowe.
W głównym wątku sprawy przed sądem stanęło siedem osób. W lutym 2024 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach skazał je nieprawomocnie na kary od dwóch lat i ośmiu miesięcy do dziesięciu lat więzienia.
Rozpoznając apelacje, w grudniu 2024 r., Sąd Apelacyjny w Białymstoku nieco zmienił wyroki – najwyższe kary to 8,5 roku oraz 6 lat więzienia i przepadek korzyści osiągniętych z przestępstw w wysokości sięgającej 1,3 mln zł.
Do Sądu Najwyższego trafiły kasacje obrońców dotyczące czterech osób, wobec których zapadły najsurowsze wyroki. Jak wynika z informacji uzyskanych przez PAP w tym sądzie, kasacje zostały oddalone jako oczywiście bezzasadne. (PAP)
rof/ joz/





























































