REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tobiszowski: Węgiel brunatny od lat pełni rolę paliwa strategicznego

2016-04-11 13:24
publikacja
2016-04-11 13:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Zdaniem wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego, węgiel brunatny w polskiej energetyce pełni od lat rolę paliwa strategicznego. Przypomniał, że w ub. roku wydobyto 63,1 mln ton tego surowca.

Tobiszowski: Węgiel brunatny od lat pełni rolę paliwa strategicznego
Tobiszowski: Węgiel brunatny od lat pełni rolę paliwa strategicznego
fot. HENRYK PRZONDZIONO / / FORUM

Tobiszowski mówił to w poniedziałek w Bełchatowie podczas IX Międzynarodowego Kongresu Górnictwa Węgla Brunatnego.

Zdaniem wiceministra węgiel kamienny i brunatny jest gwarancją bezpieczeństwa energetycznego Polski. Dzięki zasobom tych surowców możemy kreować polską energetykę.

"Oparcie bezpieczeństwa energetycznego kraju na węglu jest związane z maksymalnym wykorzystaniem rodzimego surowca i rozwojem polskich przedsiębiorstw górniczych. Także polskiej myśli naukowej związanej z sektorem węglowym" - mówił.

Przyznał, że rząd zadaje sobie sprawę, że trzeba jak najszybciej skonstruować w strategii energetycznej Polski tzw. miks energetyczny, w którym określona zostanie rola węgla brunatnego, kamiennego i role innych nośników energii. Według niego to m.in. wytyczy rolę węgla brunatnego na kolejne dziesiątki lat.

Wakacje na giełdzie

Wiceminister zwrócił uwagę, że przed górnictwem, także węgla brunatnego, stoi wiele problemów. Do najważniejszych zaliczył m.in. rosnące koszty pracy, wyczerpywanie się istniejących odkrywek, bezpieczeństwo pracy czy ochronę środowiska. Dlatego - jak mówił - należy zwiększyć efektywność, utrzymać wysoki poziom konkurencyjności oraz uruchamiać nowe odkrywki. "W tym roku, a najpóźniej w przyszłym zapadną decyzje o nowych odkrywkach" - powiedział.

Uczestnicy kongresu zwrócili uwagę, że węgiel brunatny jest stosunkowo łatwo dostępny, technologia jego wydobycia opracowana, a produkcja energii stosunkowo tania. Ich zdaniem nie ma polskiej energetyki bez węgla brunatnego. Zasoby tego surowca w Polsce oscylują w granicach 25 mld ton udokumentowanych złóż.

Ponieważ proces uruchamiania nowych kopalni węgla brunatnego jest długotrwały, dlatego - ich zdaniem - niezbędne są działania "na rzecz ochrony złóż o znaczeniu strategicznym w celu ich zabezpieczenia ich przed nadmierną zabudową infrastrukturalną". (PAP)

jaw/ pz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~dobrazmiana
Panie Tobiszowski co pan powie górnikom w LWB jak spytają o kontrowersje wobec przejęcia ich spółki przez spółkę skarbu państwa ENEA?
Jako wyborca PIS i jednocześnie mniejszościowy udziałowiec spółki węglowej Bogdanka w imieniu swoim jak też pozostałych mniejszościowych akcjonariuszy proszę o wyjaśnienie nieprawidłowości dotyczących
Panie Tobiszowski co pan powie górnikom w LWB jak spytają o kontrowersje wobec przejęcia ich spółki przez spółkę skarbu państwa ENEA?
Jako wyborca PIS i jednocześnie mniejszościowy udziałowiec spółki węglowej Bogdanka w imieniu swoim jak też pozostałych mniejszościowych akcjonariuszy proszę o wyjaśnienie nieprawidłowości dotyczących "reprywatyzacji " spółki LWB Bogdanka przez MSP poprzedniego rządu koalicyjnego

Proszę o jasne i czytelne wyjaśnienie sytuacji w jakiej zostali postawieni w związku z wrogim przejęciem Bogdanki przez Eneę akcjonariusze mniejszościowi nabywający akcje spółki w okresie 2012-2015 jako długoterminowe inwestycje, które promują obecne władze GPW, a która to promocja nigdy nie osiągnie zamierzonego rezultatu, jeśli sprawa takich dziwnych działań na rynku kapitałowym jak sposób przejęcia Bogdanki – nie zostanie w uczciwy sposób załatwiona w stosunku do drobnego akcjonariatu.

W pętli bez wyjścia znalazło się mnóstwo osób kupujących te akcje powyżej 100 PLN w powyższym okresie, które nie mając pojęcia o planowanych działaniach MSP, Eneii i Bogdanki na ich niekorzyść zostali z tymi akcjami i nie wiedzą co robić. Zostało w tym przypadku naruszone w stopniu znacznym zaufanie obywateli do państwa polskiego. Państwo powinno zapewniać na rynku kapitałowym bezpieczeństwo i nie podejmować działań z poszkodowaniem mniejszościowych akcjonariuszy na poziomie szemranych spółek działających z naginaniem prawa i oszukujących swoich akcjonariuszy oraz dokonujących wrogich przejęć tylko po to aby zarobić na tym czyimś kosztem. Państwo polskie tak nie może działać, jeśli ludzie mają mieć choć odrobinę szacunku do prawa.
Nikt nie mógł się spodziewać tego, że zaledwie 5 lat po prywatyzacji nastąpi renacjonalizacja spółki i to w cenie skrajnie niekorzystnej dla drobnych akcjonariuszy, których większość wchodziła do spółki powyżej 100 PLN. Nikt nie mógł się ponadto spodziewać, że nastąpi to na dodatek z wykorzystaniem wcześniej kilkumiesięcznych nacisków politycznych na spółkę bezpośrednio poprzedzających renacjonalizację (cenowy dumping do klientów spółki, programy pomocowe dla spółek państwowych z branży – nierówne traktowanie, a wreszcie wyjątkowo agresywne wypowiedzenie umowy przez państwową spółkę wieloletniemu kontrahentowi, które bezpośrednio o tydzień poprzedziło wezwanie i w jego konsekwencji wrogie przejęcie – te wszystkie elementy były jedyną przyczyną drastycznego spadku kursu w ciągu kilku miesięcy o prawie 70%). Przynajmniej takie działania zostały wyraźnie zaprezentowane w mediach przez MSP i prezesa zarządu Bogdanki. Te wszystkie materiały są publicznie dostępne w Sieci. GPW to nie jest prywatny folwark państwa, a oszczędności polskich obywateli zasługują na szacunek i nie traktowanie ich jak pieniędzy, które państwo może sobie zwyczajnie zabrać, bo ma akurat taki pomysł. Jeśli Bogdanka przynosząca zyski była problemem dla państwa polskiego, którego kopalnie są w sytuacji powszechnie znanej – to trzeba było zrobić to przejęcie w sposób uczciwy i zgodny z zasadami współżycia społecznego, a nie tak jak zostało to przeprowadzone.
Dziwię się, że MSP z ludźmi PIS broni tak niefortunnych i niskich moralnie działań swoich poprzedników z PO. Można popierać re-nacjonalizację spółki, ale skoro samemu oburzało się na cenę 101 PLN przy poprzednim wezwaniu to twierdzenie, że cena 67 PLN jest ceną godziwą to wielka hipokryzja. Popieranie przez obecne MSP sposobu "reprywatyzacji" LWB i wmawianie mniejszościowym akcjonariuszom, że wszystko zostało przeprowadzone transparentnie i z poszanowaniem obowiązujących regulacji, a wypowiedzenie umowy odbioru węgla od LWB przez ENEA nie miało wpływu na kurs spółki w sposób dobitny świadczy jak traktuje się "zwykłych" obywateli. Tego po PIS jako ich wyborca nigdy bym nie spodziewał.
Zaufanie oszukanych mniejszościowych akcjonariuszy do państwa polskiego stanęło pod dużym znakiem zapytania Trochę nieładnie -
Gdzie jest ta DOBRA ZMIANA?
Przejęcie było wrogie ponieważ zostało poprzedzone działaniami mającymi na celu zdeprecjonowanie spółki oraz jej dominującej roli w rynku węgla energetycznego w Polsce i nastąpiło po medialnie nagłośnionych informacjach pojawiających się od marca 2015 r. o możliwości odbierania Bogdance ze względów wyłącznie politycznych kontraktów długoterminowych na dostawy węgla do jej stałych klientów i przejmowaniu tych kontraktów przez państwowych dostawców, których koszty wydobycia były o wiele wyższe od kosztów wydobycia Bogdanki, a więc tego typu informacje były naciskiem politycznym sprzecznym z zasadami prawa oraz uczciwej konkurencji.
To wówczas nastąpił spadek kursu poniżej 90 PLN pierwszy raz od okresu bezpośrednio po prywatyzacji, kiedy spółka była w stanie wydobywać tylko połowę węgla, który może wydobywać obecnie ( po inwestycjach zrobionych za pieniądze również nas – mniejszościowych akcjonariuszy), . Dodatkowo nieetyczne było to, że to wrogie przejęcie nastąpiło dokładnie po zakończeniu wieloletnich inwestycji w spółce za pieniądze akcjonariuszy, również tych mniejszościowych.
O wrogich działaniach Kompanii Węglowej (a więc de facto zarządzającego nią Ministerstwa Skarbu Państwa) oficjalnie w mediach informował prezes zarządu Bogdanki Zbigniew Stopa, którego słowa doprowadziły poniekąd do spadku kursu poniżej 100 PLN, . Czy sytuacja, w której prezes zarządu spółki rozprzestrzenia w przestrzeni publicznej informacje wzbudzające panikę rynkową, która powoduje spadek kursu ze 105 PLN w grudniu 2015 r. do blisko 30 PLN pół roku później nie jest kuriozalna i nie stanowi dowodu na możliwość celowego rozsiewania informacji mających na celu wzbudzenie paniki spekulacyjnej i bardzo szybkie zbicie kursu w celu przejęcia spółki?
Czy nie może to wskazywać na powiązanie sprawy przejęcia z celowym zbijaniem kursu na kilka miesięcy przed umówionym przejęciem (?)
Ta hipoteza znajduje uzasadnienie w oparciu o analizę stanu faktycznego w sprawie i wymaga zdecydowanego wyjaśnienia.
Cena zaproponowana akcjonariuszom była minimalną możliwą wynikającą z 6-miesięcznego okresu średniej ceny i była to sytuacja niespotykana w historii GPW, co również wskazuje na wrogi charakter przejęcia Bogdanki przez Eneę (MSP). Był to dokładnie okres odpowiadający czasowi w którym zbijano kurs Bogdanki i w którym miały miejsce powyżej określone celowe działania MSP oraz zarządu Bogdanki deprecjonujące spółkę, których efektem był spadek kursu spółki ze 105 PLN do blisko 30 PLN w przeciągu kilku miesięcy bez żadnej innej przyczyny niż wyżej wskazane.
W załączeniu wykres spółki w tym okresie
Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby nastąpiło przejęcie spółki prywatyzowanej zaledwie 5 lat wcześniej i to za cenę nie uwzględniającą nawet minimalnej premii za zarządzanie, którą otrzymała i bezwstydnie wykorzystuje już obecnie Enea (czemu mają służyć odpisy wartości aktywów rzeczowych z MSR36, które jak wiadomo są robione w sposób zupełnie dowolny, a które w tym przypadku spowodowały, że Bogdanka za 2015 rok wykazała pierwszą w historii swego istnienia na GPW stratę na wyniku finansowym. Czy takie działania mają służyć dalszemu deprecjonowaniu Bogdanki w oczach rynku kapitałowego i inwestorów? Czemu ma służyć projekt zmian w statucie spółki dot. mniejszościowych akcjonariuszy i celu istnienia spółki jako służącemu interesom Enei? Spółka jest samodzielnym bytem na GPW i niby jak tego typu zmiany wpłyną na jej kurs? Czy to kolejna po wrogim przejęciu i odpisach próba niszczenia wizerunku Bogdanki? Póki co spółka przez wrogie działania MSP i Enei opuściła z hukiem WIG 20. Czy rzeczywiście o to chodzi, aby niszczyć polskie spółki i ich wizerunek w taki sposób? Jeśli tak, dlaczego to bezwzględne przejęcie nie odbyło się na 100% akcji i czy państwo polskie chce zwyczajnie okraść swoich obywateli z ich oszczędności wymuszając drugi etap tego bezwzględnego przejęcia po jeszcze bardziej zaniżonej cenie spowodowanej w/w. działaniami, połączonej z ewentualnym przymusowym wykupem?
Sugeruję jednak zastanowić się nad takim planem, bo po takim działaniu już nikt nie powie, że PIS stoi na straży sprawiedliwości w Polsce.
To wrogie przejęcie odbyło się z maksymalnie naciąganym wykorzystaniem litery prawa, ale w całkowitej niezgodzie z elementarnymi zasadami współżycia społecznego, sprawiedliwości i zwykłej ludzkiej uczciwości oraz szacunku dla majątku drobnych akcjonariuszy. Przypomina to zwyczajną nacjonalizację i konwiskatę mienia.
Na powyższe przyczyny spadku kursu Bogdanki wskazują również jednoznacznie uzasadnienia obniżanych rekomendacji w 2015 r., które pojawiły się w tym czasie (03-08.2015). Do 1Q2015r. rekomendacje (pomimo spadków cen węgla na rynkach światowych już od 2013r.) wciąż były na poziomie przekraczającym 100 PLN za akcję (nawet do 140 PLN).
Rekomendacje zaczęły być obniżane dopiero po informacjach o państwowych planach wspomagania nierentownych kopalni z państwowych pieniędzy publicznych oraz po informacjach o dumpingowych cenach węgla z państwowych kopalni. Każda z przyczyn spadku kursu Bogdanki przed jej wrogim przejęciem przez MSP (Eneę) spowodowana była bezpośrednimi działaniami tegoż MSP.
Również po przejęciu ze względu na sposób traktowania Bogdanki i jej akcjonariuszy kurs nie odreagował. Nie została przedstawiona żadna synergia korzyści dla Bogdanki z tego przejęcia i jej cel. Czy Enea zamierza wykorzystywać wrogo przejętą spółkę i kupować z niej węgiel po cenach zaniżonych sprzecznych z przepisami dot. cen transferowych?,
Takie ryzyko jest również wskazywane w bieżących rekomendacjach powodujących, że kurs jest tam gdzie jest. Znowu przyczyna leży po stronie MSP i Enei. Rynek nie wie co sądzić o tym wyjątkowo nieprzyjaznym przejęciu poprzedzonym takimi, a nie innymi działaniami.
O wrogim i wcześniej najprawdopodobniej umówionym charakterze przejęcia spółki kosztem mniejszościowego akcjonariatu, w wykonaniu państwa polskiego świadczy ponadto brak działań ze strony większościowych akcjonariuszy czyli OFE, które razem z Radą Nadzorczą i Zarządem udawały, że chcą bronić spółki przed przejęciem projektami absurdalnych uchwal (markowanie działań pozornych?), a potem zwyczajnie własne uchwały wyrzuciły jednomyślnie do kosza (co potwierdza markowanie działań). Gwoli przypomnienia należy wspomnieć rzeczywiste działania obronne przed przejęciem spółki przez NWR po 101 PLN za akcję kilka lat wcześniej.
OFE udające, że bronią kursu zwyczajnie chciały się pozbyć akcji i w korzystny sposób dla siebie to zrobiły umawiając się na określoną cenę wyjścia, ale czy to oznacza, że polscy obywatele mają stracić swoje oszczędności tak jak stracili je okradzeni przez Amber Gold?
Cena zaproponowana OFE, które nabyły akcje w wyniku prywatyzacji spółki po 70 PLN i przez 5 lat brały dywidendę ze spółki była dla nich w pełni zadawalająca, ale tylko dla nich.
Czy to, że zadowolony jest obcy kapitał (ING, BZ WBK) ma usprawiedliwiać to przejęcie z punktu widzenia grabieży oszczędności zwykłych polskich obywateli, również wyborców PIS, których akcje w wyniku tego przejęcia i poprzedzających je bardzo dwuznacznych z prawnego punktu widzenia działań w ciągu kilku miesięcy straciły 70% wartości?
Czy na tym polegać ma dobra zmiana? Na całkowitej utracie zaufania obywateli do własnego państwa, po którym można spodziewać nieczystych zagrywek i działania na granicy prawa jak pospolici oszuści? Proszę o załatwienie tego wyjątkowo mało transparentnego przejęcia w sposób, który pozwoli wszystkim wyjść z tego z twarzą, a mniejszościowym akcjonariuszom nabywającym akcje w latach 2013-2015 nie stracić swoich oszczędności, które w zaufaniu dla państwa polskiego włożyli na GPW w rzetelną spółkę o bardzo dobrych wynikach i fundamentach.
Skąd mają się znaleźć inwestorzy dla państwowych kopalni będących w ogromnych kłopotach przez lata zaniedbań skoro państwo polskie potrafiło doprowadzić do wizerunkowego krachu najlepszą pod względem wyników i kosztów wydobycia polską spółkę węglową i przy okazji spowodować tragedię drobnych akcjonariuszy – zwyczajnych ludzi, a nie jakichś banksterów. Ba, państwo polskie w tym przypadku pozwoliło wyjść z sytuacji obronną ręką właśnie banksterom rzucając własnych obywateli – wyborców na pożarcie.

A może Bogdanka jest solą w oku i może mieć związek z dziwnymi australijskimi interesami węglowymi gęsto obsadzonymi politykami z różnych stron o czym pisała prasa w styczniu 2015 roku
Mam nadzieję że PIS mające w nazwie Prawo i Sprawiedliwość wyjaśni tą sprawę
~TK
ZAGAZOWYWANIE POLAKÓW WYZIEWAMI Z ELEKTROWNI OPARTYCH NA ŚREDNIOWIECZNYCH TECHNOLOGIACH TO DZIAŁALNOŚĆ ANTYPOLSKA ANTYNARODOWA I ANTYSPOŁECZNA
~wondziadostwu
ale ten gosicu jest pei..nity solidnie on nie ma ani zdzbla grama IWEDZY!!!!!!!! najpeirw kamienny teraz brunatny zarz powie ze gaz itd itd! k.a skad te PISdy go wziely?? to tolana amatorka bez wiedzy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki