To państwo tworzy bezrobocie

główny analityk Bankier.pl
Dzień Walki z Bezrobociem to świetna okazja, by wyjaśnić, skąd bierze się bezrobocie i dlaczego na „zielonej wyspie” pracy bezskutecznie poszukuje dwa miliony ludzi. Gdy problemowi przyjrzeć się z bliska, rozwiązanie staje się wręcz banalne.

bezrobocie

Bezrobocie to nie tylko niekorzystne zjawisko gospodarcze, ale też poważny problem społeczny. To nie tylko niewykorzystany potencjał produkcyjny, ale przede wszystkim miliony ludzkich dramatów ubóstwa, utraty perspektyw czy wręcz załamania psychicznego. To także poszukiwanie winnych takiego stanu rzeczy, wśród których najczęściej wymienia się kryzys, recesję lub wręcz kapitalizm jako system gospodarczy.

Tymczasem ekonomia od dawna zna przyczyny tego zjawiska. Bezrobocie to zwyczajna nadpodaż siły roboczej. Na wolnym rynku taka sytuacja nie utrzymuje się długo. Gdy ilość pracy oferowana na rynku przewyższa zapotrzebowanie, zgodnie z prawem popytu i podaży spada cena pracy (czyli płaca), co prowadzi do osiągnięcia nowego punktu równowagi, czyli osiągnięcia stanu pełnego zatrudnienia. Wie to każdy student pierwszego roku ekonomii. W końcu czy ktoś słyszał o nadprodukcji tosterów, komputerów czy usług fryzjerskich? Tak samo w wolnorynkowej gospodarce nie istnieje problem nadmiaru rąk do pracy, zwanego bezrobociem.

Gdy premier mówi Ci, jak masz żyć...


Tyle że polski rynek pracy ma niewiele wspólnego z wolnym rynkiem. Obok sektora finansowego jest to chyba najbardziej uregulowana przez państwo część gospodarki. Kodeks Pracy określa kogo, jak i na jakich zasadach można zatrudnić i zwolnić. Swoboda umów jest fikcją. Płaca minimalna określa, ile musisz zapłacić pracownikowi. Zasiłki, przywileje, a przede wszystkim horrendalne opodatkowanie pracy w postaci 34-procentowej składki na ZUS zmniejszają opłacalność zatrudnienia i preferują bierność zawodową. Gdy karzemy ludzi za pracę (opodatkowanie pracy w Polsce wynosi 46%) i wynagradzamy ich za niepodjęcie pracy (poprzez zasiłki), to nie dziwmy się, że ludzie pracować nie chcą. Stąd bierze się 6,5 miliona osób w wieku produkcyjnym, którzy nawet nie szukają pracy.

Podatki sprawiają, że praca staje się droższa, więc maleje na nią popyt, co prowadzi do powstania nadwyżki siły roboczej. Ale to regulacje prawne sprawiają, że rynkowe mechanizmy zaczynają szwankować i bezrobocie utrzymuje się przez dłuższy okres czasu. Dla młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, najbardziej szkodliwa jest wysoka płaca minimalna (obecnie 1.500 zł. brutto, co przekłada się na 1.800 zł rzeczywistego kosztu dla pracodawcy) uniemożliwiająca im konkurowanie ceną. Płaca minimalna wyklucza z rynku osoby o niskich kwalifikacjach lub pozbawione doświadczenia zawodowego i w ten sposób kreuje bezrobotnych absolwentów.

Szkodliwe przywileje


Taki sam efekt mają rozmaite zasiłki wypłacane przez pomoc socjalną i uzależnione od dochodu przypadającego na głowę w rodzinie. Bezrobotni racjonalnie kalkulują, że nie opłaca im się pracować za mniej niż trzy tysiące złotych brutto. Bowiem w przypadku podjęcia pracy utraciliby wszystkie benefity socjalne w postaci rozmaitych dopłat i dodatków. Stąd biorą się patologiczne sytuacje, gdy w powiecie o 40-procentowym bezrobociu nie można znaleźć pracowników do prostych prac budowlanych.

Innym źródłem kreacji bezrobocia są przywileje, które wybranym grupom społecznym zafundowało państwo. I tak zakaz zwalniania pracowników przed emeryturą skutkuje tym, że nikt nie chce ich zatrudniać. Rozbudowana ochrona kobiet w ciąży sprawia, że pracodawcy wolą zatrudniać mężczyzn. Wielu ludziom wciąż trudno zrozumieć podstawowy fakt: im trudniej jest pracownika zwolnić, tym trudniej będzie znaleźć mu zatrudnienie.

Daleko idąca liberalizacja kodeksu pracy, zniesienie płacy minimalnej i zasiłków doprowadziłaby do błyskawicznej likwidacji bezrobocia. Bez pracy pozostaliby tylko ludzie, którzy z tych czy innych powodów pracować nie chcą. Podjęcie tych prostych decyzji zlikwidowałoby problem i przy okazji zwiększyło konkurencyjność kraju i przyspieszyło wzrost gospodarczy. Pracownicy co prawda musieliby się liczyć z redukcją płac, ale w dłuższym terminie skorzystaliby wszyscy.

Bo to przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy


Skąd się bierze inflacja?
...a nie rząd, który może im w tym co najwyżej przeszkadzać. Im więcej ludzi pracuje, tym większe jest bogactwo kraju i tym większe jest zapotrzebowanie na pracę. W wolnorynkowym kapitalizmie miejsca pracy rosną niczym grzyby po deszczu i nie potrzeba do tego państwowych interwencji.

Tyle że wtedy rządzący nie mieliby z czym „walczyć”. Demokratycznie wybieralnym decydentom bezrobocie i bieda są niezbędne. Więc zamiast wyeliminować prawdziwe przyczyny bezrobocia rząd i parlament będą przedstawiać kolejne programy aktywizacji osób starszych bądź też młodzieży – zależnie od tego, o poparcie której grupy akurat zabiegają.

To właśnie państwo tworzy bezrobocie, które potem może zwalczać, dzięki czemu politycy i urzędnicy mogą udowodnić swą wątpliwą przydatność dla społeczeństwa. Lecz tylko wolny rynek i prywatna inicjatywa są w stanie tworzyć miejsca pracy. Wniosek jest prosty: więcej rynku to więcej pracy, a więcej państwa to więcej bezrobotnych.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~Benio

Minimalna płaca ma swoje dobre i złe strony. Bo np. jeżeli by jej nie było, to ile najczęściej mikro i małe przedsiębiorstwa zapłaciłyby sowim pracownikom?? 1000 brutto, 800, a moze jeszcze mniej?? A kto za to przezyje?? Może student, ktory w czasie studiow sobie dorabia, a rodzice i tak mu wszystko finansują. Z drugiej strony, rzeczywiscie, za sprzatanie na umowe o prace dac 1500 brutto to moze byc troche za duzo. Ale jak wycenic taka prace??

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Andrzej

Gdy czytam wypowiedzi wielu takich jak Wy. Smutne jest to że mimo tylu cierpień i biedy stworzonej przez socjalistyczny system wciąż niektórzy wyłączają analizę faktów i bohatersko "walczą z bezrobociem" albo mówią : "Zabrania się zarabiać mniej niż 1500" i czekają kuźwa wciążaż ten sam ruch przyniesie inny rezultat. Raz nie zadziałało mimo że jest minimalna i walka z bezrobociem to co zrobimy? Proste - podwyższmy pensję min do 3000 zł i zarządźmy obowiązek pracy. Kuszące, co kmiocie jeden z drugim? No i właśnie o tym mówiłem- o krótkiej pamięci. Bo mało kto pamięta że to z Socjalizmu ludzie (Polacy) uciekali do Wolności (USA).
Chyba że chcecie bogatego socjalizmu takiego jak w Europie Zach - jedźcie więc possać cyca jeszcze przez chwilę zanim dokona się jej bankructwo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Gadza

"Socjal" w postaci różnych bezzwrot.dotacji na zakł. biznesu, rozw. przedś. itp. otrzymywali i dostają nadal pracodawcy, rolnicy . Nie jest to więc tylko domena gorszych Polaków.

! Odpowiedz
1 0 ~tomir

Panie Kolany,
Polecam Amerykę Środkową, Południową, Afrykę itd.Tam Pański system już dawno funkcjonuje i nic z tego nie wynika. Nie jest to artykuł zbyt odkrywczy, a jak Pan widzi współczesny kapitalizm pomału wyczerpuje swoją formułę. Cel Pan osiągnął bo ludzie piszą . Ja też.

! Odpowiedz
1 1 ~KK

Neoliberalne gówno - rodzące takich "analityków", jak autor artykułu i część komentujących. OHYDA.

! Odpowiedz
0 1 ~Pracodawca

Genialne !!! Obniżyć płace, popyt się zmniejszy a moja firma wyprodukuje więcej towarów na wieczny magazyn. Ceny nie obniżę, bo koszty stałe trzeba pokryć, a udział kosztów pracy w moich produktach jest coraz mniejszy. Brak popytu spowoduje trudności finansowe w firmie. Zwolnię tych, którzy jeszcze pracują. Potem przyjdzie US I ZUS po zaległości, które muszą powstać, przy spadku sprzedaży i pozamiata to co pozostało. Jeszcze trochę przetrwam zatrudniając Ukraińców.
Najchętniej kupiłbym innowacyjną maszynę, która zastąpi kolejnych pięciu pracowników. Dostanę na to dotację. A Państwo niech się nie zajmuje tymi bez pracy. Niech się skupi na pomnikach i, przede wszystkim, kontrolowaniu pracodawców. W końcu po to płacimy podatki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~sewerynr

Brawo. Bardzo dobry artykuł pozdrawiam.

! Odpowiedz
0 0 ~Obserwator.

Myślę że nie jest to takie proste jak przedstawia autor. Inaczej cały świat poszedł by tą drogą. Wielu ludzi jest bezrobotnych, bo nie może znaleźć pracy w zawodzie. Wątpię aby autor tego artykułu łapał się każdej pracy jaka by była. Siedział by tak długo na zasiłku, aż znalazłby posadę dziennikarza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~jigor

Prawidłowości rządzące podażą i popytem poznajemy w szkole podstawowej. Można na tej podstawie budować wiele modeli teoretycznych.Czy zadziałają w praktyce?...Bywa różnie, ale propagandowo przeważnie tak. I o to tutaj chyba chodziło.

! Odpowiedz
0 0 ~gazda

(http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/elity_rozpoczely,p241033988)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil