REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIECTo dlatego stopa bezrobocia nie rośnie. Eksperci tłumaczą

2025-06-30 09:00
publikacja
2025-06-30 09:00

Rynek pracy w Polsce jest pod wpływem czynników demograficznych - podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia w czerwcu wzrósł o 0,6 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca.

To dlatego stopa bezrobocia nie rośnie. Eksperci tłumaczą
To dlatego stopa bezrobocia nie rośnie. Eksperci tłumaczą
fot. Ryan DeBerardinis / / Shutterstock

BIEC podaje, że od początku roku wskaźnik wykazuje niewielką tendencję do wzrostu.

"Nie towarzyszy temu wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego, której wysokość determinują obecnie przede wszystkim procesy demograficzne" - napisano w raporcie.

Według BIEC, w ostatnich latach na polskim rynku pracy zachodziły i nadal zachodzą znaczne, strukturalne zmiany.

"Z powodów demograficznych oraz w rezultacie obniżenia wieku emerytalnego zasoby pracy kurczą w szybkim tempie. Corocznie z rynku pracy więcej osób odchodzi niż na niego wkracza. To jedna z przyczyn, dla których stopa bezrobocia rejestrowanego nie zmienia się już od dłuższego czasu. W odpowiedzi na te braki pracodawcy wprowadzają liczne rozwiązania mające na celu złagodzenie problemu nieobsadzonych etatów, takie jak automatyzacja, robotyzacja i informatyzacja" - pisze BIEC w raporcie.

Dodaje, że tam gdzie nakłady inwestycyjne na tego typu rozwiązania nie są możliwe lub przekraczają możliwości finansowe, pracodawcy utrzymują wysoką dynamikę wynagrodzeń w celu zapobieżenia odejściom pracowników lub w celu podkupienia specjalistów od konkurencji.

Wakacje na giełdzie

"Towarzyszy temu dynamiczny wzrost wynagrodzeń podbijany dodatkowo ustawowymi wzrostami płacy minimalnej. Jednocześnie zachodzi zmiana struktury gospodarki, gdzie z roku na rok kurczy się zatrudnienie w przemyśle i handlu a rośnie w informacji i komunikacji, opiece zdrowotnej, działalności profesjonalnej czy w hotelarstwie i gastronomii. Generalizując, struktura gospodarki przesuwa się w kierunku większego niż w latach poprzednich udziału sektora szeroko rozumianych usług" - podaje BIEC.

Według raportu, konsekwencją tych przemian jest znaczna deprecjacja umiejętności osób bezrobotnych, zwłaszcza tych, pozostających w zasobach rejonowych urzędów pracy dłużej niż rok. Ci zaś stanowią blisko 40 proc. zarejestrowanych w urzędach bezrobotnych.

"Urzędy pracy od dawna nie stanowią dla pracodawców rezerwuaru siły roboczej. Dodatkowym czynnikiem kształtującym sytuację na obecnym rynku pracy jest utrzymująca się w ostatnich dwóch latach słabsza aktywność gospodarki, co łącznie z dynamicznie rosnącymi kosztami pracy graniczyło znacznie kreację nowych miejsc pracy. Szybko rosnące koszty pracy przyczyniają się również do utraty konkurencyjności Polski dla zagranicznych inwestorów" - napisano.

"To również jedna z przyczyn zamykania działalności i zwolnień grupowych w niektórych zagranicznych firmach i przenoszenie produkcji do krajów o niższych kosztach zatrudnienia" - dodano. (PAP Biznes)

map/ asa/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jan-kowalski
Gdyby nie zapaść demograficzna i kolejne roczniki były do siebie zbliżone, pozwalając na utrzymanie populacji PL w okolicach 40 mln, to bezrobocie w naszym pięknym kraju już dawno (w wyniku upadku czy likwidacji kolejnych zakładów trwającej, lekko licząc, od pandemii, a już na całego od 2 poł. 2023) przekroczyłoby 10% i dziarsko Gdyby nie zapaść demograficzna i kolejne roczniki były do siebie zbliżone, pozwalając na utrzymanie populacji PL w okolicach 40 mln, to bezrobocie w naszym pięknym kraju już dawno (w wyniku upadku czy likwidacji kolejnych zakładów trwającej, lekko licząc, od pandemii, a już na całego od 2 poł. 2023) przekroczyłoby 10% i dziarsko zmierzało w kierunku 20%. Zupełnie jak w "najlepszych" latach 90-tych ub.w. Wtedy kończyło się to masowymi protestami, dlatego trzeba oddać rządzącym (a właściwie zarządzającym krajem nadwiślańskim), że odrobili lekcję z historii i teraz nikt o protestach nawet nie myśli...
yaro800
Ani Kaczyński, ani Tusk przez 20 lat nic nie zrobili z urzedami pracy, które są reliktem nieprzystających do nowoczesnej gospodarki. Ale ci dwaj panowie z wieloma rzeczami sobie nie radzą
sterl
A podobno Ukraińcy nie pracują na czarno i płacą podatki?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki