W trzecim kwartale 2019 r. Tesla zanotowała zysk netto. Analitycy spodziewali się kolejnej straty, wobec czego akcje spółki mocno podrożały.
W minionym kwartale Tesla wypracowała przychody w kwocie 6,3 mld dol. wobec 6,82 mld rok wcześniej i oczekiwaniach na poziomie 6,43 mld. Zysk netto wyniósł 143 mln dol., czyli 0,8 dol. na akcję wobec oczekiwanej straty w wysokości 0,46 dol. na akcję.
Warto podkreślić, że kwartały na plusie są rzadkością w wykonaniu Tesli. W 2018 r. zdarzyły się takie dwa, a w całej wcześniejszej giełdowej historii spółki (od 2010 r.) miały miejsce jeszcze tylko kolejne dwa (2013 i 2016).
Publikując wyniki, Tesla poinformowała także, że „gigafabryka” w Szanghaju osiągnęła zdolność produkcyjną, a koszt jej budowy był o 65 proc. niższy od postawienia pierwszego zakładu w USA. Kalifornijska spółka jest także na etapie kończenia prac nad wyborem lokalizacji fabryki w Europie.
W sumie w trzecim kwartale Tesla dostarczyła 97 000 pojazdów. To nieco mniej od zapowiadanego przez Elona Muska wyniku 100 000, lecz jednocześnie jest to historyczny rekord spółki (poprzednio 95 200).
Inwestorzy z radością przyjęli niespodziewanie dobre wyniki. W handlu posesyjnym akcje Tesli zyskały ponad 20 proc., przebijając ponownie barierę 300 dolarów. Po raz ostatni walory spółki Elona Muska były tak drogie pod koniec lutego 2019 r.
MZ































































