Cena akcji Tesli spada po wczorajszych doniesieniach o złożeniu pozwu zbiorowego przeciwko przedsiębiorstwu. Byli pracownicy chcą domagać się w sądzie zadośćuczynienia za akty rasizmu i niebezpiecznych warunków pracy w fabryce amerykańskiego producenta.
Od wczoraj walory spółki Elona Muska staniały o ok. 6 dolarów, czyli o ok. 2 proc. W złożonym we wtorek pozwie zbiorowym nie brakuje zarzutów o dyskryminację i złe warunki pracy – zarzuty nie padają tylko bezosobowo do całej firmy, ale także bezpośrednio w stronę Muska – pisze CNBC.
Pod zarzutami podpisało się ponad 100 afroamerykańskich pracowników zatrudnionych w fabryce we Freemont w okresie od listopada 2016 roku do listopada 2017 roku. Twierdzą, że w pracy używano wobec nich rasistowskich określeń, a próby interwencji przez poszkodowanych spotykały się z brakiem jakiejkolwiek reakcji, po czym ich zwolniono z powodu narzekań na warunki w pracy.
We wniosku przytoczono e-mail napisany przez Elona Muska do pracowników fabryki we Freemont, w którym prezes odnosi się do pojawiających się zarzutów o akty rasizmu. – Częścią nie bycia chamem jest branie pod uwagę tego, jak może się czuć osoba będąca w historycznie niedoreprezentowanej grupie. Czasami takie wydarzenia powstają niezamierzenie – powinieneś wtedy przeprosić. Będąc sprawiedliwym, jeśli ktoś jest palantem wobec ciebie, ale szczerze za to przeprasza, istotne jest bycie gruboskórnym i zaakceptowanie przeprosin – pisał Musk.
MG






























































